Czy mam szanse aby otrzymac obywatelstwo niemieckie?

  • Autor wątku Autor wątku moni1983
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Pogodniak napisał:
Bo w roku 1980 obywatelstwo bylo przyznawane o wiele bardziej liberalnie niz dzis, gdy wiekszosc przepisow sie radykalnie zmienila, dlatego "kazdy na forum mowi cos innego", bo ma na mysli inne czasy

Dla potwierdzenia tego co mówi Pogodniak,nam przyjęli akty polskie skrócone i zupełne bez tłumaczenia. Rok 2010
 
agolka napisał:
Dla potwierdzenia tego co mówi Pogodniak,nam przyjęli akty polskie skrócone i zupełne bez tłumaczenia. Rok 2010

Ja dostalam obywatelstwo 1 marca 2012 nie musialam tłumaczyc zadnych aktów skróconych jak i ich tlumaczyć na jezyk niemiecki(dopiero w niemczech) a to że miałam od babci akt małeżstwa z 1980 roku to nie ma żadnego znaczenia. Poprostu nie muszą być "nowe" z danego miesiąca w którym się robi obywatelstwo.
 
Jeszcze raz na temat tlumaczen standardowych aktow stanu cywilnego, bo robi sie z tego niepotrzebna przepychanka.

W Bundesverwaltungsamt w Köln jest specjalna sekcja, ktora sie zajmuje tylko i wylacznie sprawdzaniem obywatelstwa osob z Polski. Wiec jak taki urzednik nawet nie znajacy polskiego ma codziennie do czynienia z tymi samymi polskimi drukami, to przeciez on po pewnym czasie nie potrzebuje ich tlumaczenia, bo zna ich rozklad i znaczenie na pamiec. Wiec nie ma sie co licytowac.

Tlumaczenia sa potrzebne tak naprawde.w momencie przedkladania innych dokumentow typu zaswiadczenia jakichs urzedow polskich.

ALE jak ktos zalatwia obywatelstwo bezposrednio w Niemczech, bo jest tam zameldowany, szczegolnie w okolicach, gdzie nie ma duzo Polakow, to miejscowy urzednik z reguly zarzada tlumaczenia, bo on w przeciwienstwie do tego z Köln nie musi znac polskich drukow i ich znaczenia.

A dyskusje nadal uwazam za kompletnie zbednie, bo czy akt urodzenia na formularzu miedzynarodowym kosztuje 20 czy 30 zlotych, czy to taki nieludzki wysilek finansowym pobrac go na wszelki wypadek?:rolleyes:
 
To jeszcze mała informacja a propo tych międzynarodowych druków, koszt to 22 zł i można je dostać tylko jako odpis skrócony. Jak ktoś potrzebuje zupełny odpis, to tylko na druku polskim. Informacja ta pochodzi od urzędnika USC.
 
Ja dostalam obywatelstwo 1 marca 2012 nie musialam tłumaczyc zadnych aktów skróconych jak i ich tlumaczyć na jezyk niemiecki(dopiero w niemczech) a to że miałam od babci akt małeżstwa z 1980 roku to nie ma żadnego znaczenia. Poprostu nie muszą być "nowe" z danego miesiąca w którym się robi obywatelstwo.

u mnie w Ausländeramt nie znają polskiego bo i nie musza,dlatego potrzebne tłumaczone...
proste.
w Friedland wystarczyły mi polskie ,
nikt o nowych nie pisał,sama mam stary

Jak ktoś potrzebuje zupełny odpis, to tylko na druku polskim. Informacja ta pochodzi od urzędnika USC.
tak zgadza się tylko polskie,dlatego kuzynka musiała go tłumaczyć (wymagany był zupełny na miejscu w DE) a ja tłumaczone mam już od dawna, kiedyś nawet nie było innych w PL przecież na formularzu międzynarodowym
 
Ostatnia edycja:
Pogodniak napisał:
Teraz sie nie przyjezdza do obozu, tylko starasz sie z Polski przez konsulat niemiecki o tzw. Aufnahmebescheid, ale w przypadku mlodych osob taki wniosek bedzie rozpatrzony na 100% negatywnie, co nie zmienia faktu, ze w pojedynczych przypadkach w odniesieniu do osob starszych jest to jeszcze mozwliwe, chociaz bardzo trudne.

Pogodniak to znaczy ze ja mialam zlozyc taki wniosek chyba?:(
nic juz nie wiem z tego, znalazłam taki dokument i pisze tak:(pytam z czystej ciekawości , nie daje mi to spokoju,dlaczego dzieci musiały składać wniosek o obywatelstwo przez Einbürgerung a czemu nie mogły złożyć tak jak moja kuzynka niedawno

Sie haben heute für sich und Ihre Kinder die Einbeziehung in das Registrierungs -und Verteilung verfahren beantrag.Da die Aufhname nur im Wege des Aufnahmeverfahrens möglich ist,wurde nunmehr die Möglichkeit geprüft,Ihren Kindern im Rahmen des Härteweg gemäß § 27 Abs. 2 BVFG einen Aufhname -oder Einbeziehungsbescheid zu erteilen.Ihr Antrag wurde daher entsprechend umgedeutet .Der Antrag auf Erteilung eines Aufnahme im Härteweg gemäß § 27 Abs. 2 BVFG für Ihr Kind wird abgelehnt.

Nach § 27 Abs. 2 BVFG können nichtdeutsche Ehegatten und Abkömmlinge nachträglich in den Aufnahmebescheid des bereits in das Bundesgebiet eingereisten Spätaussiedlers einbezogen werden,wenn die Versagung eine besondere Härte bedeuten würde.

Einen Aufnahmenantrag haben Sie nicht gestellt .Sie sind gemeinsam mit Ihren
Kindern in das Bundesgebiet eingereist.Sie beantragen nunmehr gemeinsam mit Ihren Kindern die Aufnahme in das Verteilungsverfahren aufgrund der Übernahmegenehmigung So.Li.Nr.61108 .Ihre Kinder sind nicht in der Übernahmegenehmigung eingetragen und auch nicht im Besitz eines Aufhname -oder Einbeziehungsbescheides .Sie Frau xxxxx ,sind nicht im Besitz eines Aufnahmebescheides.Ihre Kinder können daher auch nicht nachträglich in einen Aufnahmebescheid eingetragen werden und einen Einbeziehungsbescheid erhalten.
Nach § 8 Abs.2 BVFG können minderjährige Familienangehörige des Spätaussiedler,die,ohne die Voraussetzungen des § 7 Abs.2 zu erfüllen ,gemeinsam mit dem Spätaussiedler im eintreffen,in den Registrierschein des Spätaussiedlers eigetragen werden.Aufgrund Ihrer gemeinsamen Einreise können Ihre Kinder gem.§ 8 Abs in Ihren Registrierschein als Familienangehörige eingetragen werden.Im übrigen richtet sich derFamiliennachzug für alle Deutschen -unabhängig davon,ob sie nun als Deutsche in Deutschland gelebt haben oder durch Aufnahme in Deutschland geworden sind-nach dem Ausländerrecht.Das Ausländerrecht wird von den Ländern als eigene Angelegenheit ausgeführt.

Dieser Personenkreis(czyli dzieci moje)kann keine Leistungen als Spätaussiedler nach §4 BVFG erhalten.
 
Ostatnia edycja:
Generalnie powinnas byla zlozyc (z Polski przez konsulat) wniosk o Aufnahmebescheid, ale mialas szczescie, ze najwidoczniej ktos z twojej rodziny w Niemczech zlozyl na ciebie przed rokiem 1990 wniosek o Übernahmegenehmigung (w Polsce potocznie znane jako "PO-Nummer), i dzieki temu mialas w ramach Übergangsvorschrift w ogole mozliwosc starac sie o przeprowadzenie postepowania rejestracyjnego w obozie we Friedlandzie, inaczej by cie od razu odeslali z Friedlandu do domu.

Ale poniewaz najwidoczniej ten PO-Nummer byl wystawiona tylko na ciebie, a nie na twoje dzieci, dzieciom odmowiono korzystania z przywilejow przyslugujacych Spätaussiedlerow, co praktycznie nie mialo i tak zadnego znaczenia.

W miedzyczasie chyba nawet ta Übergangsvorschrift na podstawie PO-Nummer juz nie obowiazuje. Zreszta do tego i tak wymagano, by ktos z najblizszej rodziny przed toba przyjechal do NIemiec i zostal juz uznany jako Aussiedler.
 
oo!! teraz w koncu zrozumialam:tuptup: ciesze się;)
ale mialas szczescie, ze najwidoczniej ktos z twojej rodziny w Niemczech zlozyl na ciebie przed rokiem 1990 wniosek o Übernahmegenehmigung
tak ,teraz sprawdziłam datę czyli 1988 r ,numer PO ten co wyżej a w nawiasie (na stale),czyli jak miałam zaledwie 12 lat

to dlatego nie chcieli zemną rozmawiać wcześniej i kręcili nosem ,dopiero jak mama nadjechała z reszta dokumentów w tym PO

dzieki
 
Dlatego "Härtefall", bo mialas PO-Nummer i twoja mama jako najblisza rodzina juz mieszkala w Niemczech i miala juz przed twoim przyjazdem formalny status Aussiedlera
 
no tak, teraz się zgadza wszystko
wniosek o Übernahmegenehmigung to złożył chyba dziadek dla wszystkich ,tyle ze cioci (siostrze mamy)odmówiono

sorry ,to (na stale) ,to w pozwoleniu z Warszawy na wyjazd pisze,ale PO wystawione rzeczywiście w 1988r
 
Ostatnia edycja:
Witam.
Jako, że dalej szukam dokumentów dot. mojego dziadka złożyłem ostatnio w Wydziale Spraw Obywatelskich UM wniosek o wydanie uwierzytelnionych kopii dokumentów znajdujących się w kopercie dowodowej mojego dziadka. Napisałem że dla celów genealogicznych.

Dzisiaj niestety dostałem odpowiedź odmowną :(

Napisali mi, że zgodnie z przedłożonym wnioskiem nie żądam udostępnienia danych na podstawie art. 44h ustawy z dnia 10 kwietnia 1974 r. o ewidencji ludności i dowodach osobistych (tekst jedn. Dz. U. z 2006 r. Nr 139, poz. 993 z późn. zm. ), lecz żądam kserokopii dokumentów znajdujących się w teczce dowodowej zmarłego dziadka.
Kwestię wydania kserokopii dokumentów z akt sprawy reguluje art.73 KPA, który przewiduje prawo strony do przeglądania akt sprawy i sporządzania notatek, kopii lub odpisów a prawo to przysługuje po zakończeniu postępowania. Jak wynika ze złożonego wniosku nie jest Pan stroną w rozumieniu przepisów KPA, a przepisy prawa nie dają nie dają uprawnień do wglądu do akt sprawy i sporządzania z nich kopii, odpisów dokumentów osobie, która nie jest stroną. Zgodnie z treścią art. 28 KPA można żądać czynności organu ze względu na interes prawny lub obowiązek a Pan nie wykazał ani interesu prawnego ani obowiązku a wskazał jedynie interes faktyczny.
Chce się odwołać ale niestety brak mi argumentów. Ma ktoś jakieś pomysły?
Będę wdzięczny za wszelkie podpowiedzi.

Pozdrawiam.
 
no a dziecko Twojego dziadka żyje? czyli Twój tata lub mama? z tego co pamiętam pan w urzędzie wojewódzkim w Katowicach mi powiedział, że dziecko ma "interes prawny".
 
No tak, odmówili raczej ze względu na genealogię, a nie na pokrewieństwo.
Spróbowałabym napisać wprost, wyżej wymienione dokumenty potrzebuję do przedłożenia w Konsulacie Niemieckim we Wrocławiu celem potwierdzenia niemieckiego obywatelstwa. I to będzie interes prawny :D
Złóż nowy wniosek. Odwołanie może trwać ok. miesiąca, a nawet więcej.
 
tomj
mój ojciec niestety nie żyje

agolka
zastanawiałem się przy wypełnianiu wniosku czy nie napisać wprost, że potrzebuje te dokumenty w celu potwierdzenia niemieckiego obywatelstwa. Jednak po przygodach z Archiwum zrezygnowałem z tego. No ale może to był błąd.
Nadal się zastanawiam czy jak to wpiszę to czy nie zareagują tak jak w Archiwum i nie wydadzą tych dokumentów. Do tego mogą uważać, że w pierwszym wniosku wpisałem nieprawdę.
No ale masz rację, spróbuję złożyć ponownie wniosek. Nie mam nic do stracenia.
 
Tak złóż kolejny nowy wniosek. I to nie będzie nie prawda, bo przecież masz prawo najpierw robić badania genealogiczne, a potem masz prawo wystąpić o potwierdzenie obywatelstwa jakiegoś kraju. Co komu do tego?

Jak ojciec nie żyje, to jako wnukowi muszą te dokumenty udostępnić. Będą to kopie z pieczątką urzędu. Interes prawny również będzie. Owszem czasami można spotkać uprzedzonego urzędnika, ale miejmy nadzieje, że będzie to rzadkością.
 
Nie wiem, na ile to jeszcze aktualne i jak czesto jest spotykane, ale kiedys wyczytalem, ze wniosku do polskich archiwow motywowane checia udowodnienia obywatelstwa niemieckiego byly tez czasem odrzucane jako "niezgodne z polska racja stanu" (czy cos w tym stylu)

PS
Tu jest dyskusja na temat artykulu, ktory ukazal sie w wyborczej swego czasu "Archiwum nie poswiadczy Volkslisty"
http://www.ifar.pl/index.php?topic=925.0

Najwidzoczniej powoluja sie na to, ze "Nasze państwo nie uznaje władzy okupacyjnej. Taką władzą były niemieckie rządy w czasach II wojny światowej i my nie możemy uwierzytelniać ich dokumentów".

"Możemy udostępnić dokumenty dotyczące folksdojczów, nawet zrobić kserokopie, ale ich nie poświadczymy - dodaje"
 
Ostatnia edycja:
daniel_k napisał:
Witam.
Jako, że dalej szukam dokumentów dot. mojego dziadka złożyłem ostatnio w Wydziale Spraw Obywatelskich UM wniosek o wydanie uwierzytelnionych kopii dokumentów znajdujących się w kopercie dowodowej mojego dziadka. Napisałem że dla celów genealogicznych.

Dzisiaj niestety dostałem odpowiedź odmowną :(

Napisali mi, że zgodnie z przedłożonym wnioskiem nie żądam udostępnienia danych na podstawie art. 44h ustawy z dnia 10 kwietnia 1974 r. o ewidencji ludności i dowodach osobistych (tekst jedn. Dz. U. z 2006 r. Nr 139, poz. 993 z późn. zm. ), lecz żądam kserokopii dokumentów znajdujących się w teczce dowodowej zmarłego dziadka.
Kwestię wydania kserokopii dokumentów z akt sprawy reguluje art.73 KPA, który przewiduje prawo strony do przeglądania akt sprawy i sporządzania notatek, kopii lub odpisów a prawo to przysługuje po zakończeniu postępowania. Jak wynika ze złożonego wniosku nie jest Pan stroną w rozumieniu przepisów KPA, a przepisy prawa nie dają nie dają uprawnień do wglądu do akt sprawy i sporządzania z nich kopii, odpisów dokumentów osobie, która nie jest stroną. Zgodnie z treścią art. 28 KPA można żądać czynności organu ze względu na interes prawny lub obowiązek a Pan nie wykazał ani interesu prawnego ani obowiązku a wskazał jedynie interes faktyczny.

Zgadza się z archiwami czasami jest problem, choć nie w każdym.
Ale Daniel_k szukał koperty dowodowej dziadka w UM. W takiej kopercie będą wszystkie meldunki dziadka, wnioski na dowody osobiste itd. Jeżeli będzie tam okres przed 1951, to może być zapisane obywatelstwo niemieckie. Idąc śladem po meldunkach i miejscach zamieszkania, może zorientować się w jakim archiwum szukać dokumentów. Nas właśnie koperta dowodowa naprowadziła na małą miejscowość Bodzanów i archiwum w Płocku, gdzie prawie wszystkie dokumenty ojca i dziadków odnaleźliśmy.
W UM podawałam wprost, że dokumenty potrzebne są do potwierdzenia obywatelstwa. Pamiętam, że urzędniczka powiedziała, że i tak nie ma w nich nic dla nas dobrego, bo wszędzie miał ojciec wpisane obywatelstwo polskie.
I rzeczywiście dokumentów tych nie dawaliśmy do BVA, ale jak już wspomniałam, naprowadziły nas na miejsce, gdzie ojciec zameldowany był tuż po wojnie. Wtedy byliśmy już u samego źródła:D
 
Tomj a czemu szukasz informacji na jakiej podstawie dziadek miał polskie obywatelstwo?

Po pierwsze sprawdź w sądzie czy toczyło się postępowanie rehabilitacyjne dziadka po wojnie i wyrok (ale to już chyba masz z IPNu :what:)
Po drugie możesz sprawdzić pierwszy (po wojnie) wniosek o dowód osobisty, ponoć był podzielony na 3 sekcje okres przedwojenny adresy meldunki potem okupacja i po wojnie, czasem były dołączone zaświadczenia z zakłądu pracy. Mój dziadek całe życie mieszkał w Mikołowie i w tamtejszym UM jest jego koperta dowodowa ale okazało się że przez jakiś czas Mikołów podlegał pod Tychy i się okazało że dziadek ma drugą kopertę właśnie w tychach i czekam teraz na wgląd do tych dokumentów i co tam znajdę.

A jeszcze jedno, urzędniczka nie kazała mi składać tego wniosku "o wgląd do zbioru PESEL, ewidencji ludności itd" tylko jak już to odręczne pismo o wydanie koperty dowodowej.

Czy jak dziadek miał DVL II tymsamym nadano mu obyw niem to czy dokument ten był wysłany do Berlina czy raczej na miejscu został.... ??
 
Z tego co wiem, to dokumenty o zapisaniu na Volksliste byly rejestrowanie centralnie (w Lodzi) tylko przypadku przesiedlencow pochodzenia niemieckiego spoza Rzeszy NIemieckiej (np. z tzw. Bessarabii, dzisiejszej Rumunii, z republik baltyckich itd.), ktorych osiedlano na terenach "polskich" przylaczonych do Rzeszy.

W przypadku "miejscowych" Volksdeutschow z Gornego Slaska, Pomorza itd, dokumenty raczej byly po prostu przechowywane przez wladze miejscowe i albo sie zachowaly, wtedy trafily do polskich archiwow, albo ulegly zniszczeniu (np. pozarom w wyniku dzialan wojennych)
 
Ostatnia edycja:
Karmen o rehabilitacji już mam pismo z IPN, wniosku o dowód osobisty już nie ma bo dziadek zmarł w 1975 roku. Już została zniszczona.
Pogodniak pisałeś że były volkslisty rejestrowane centralnie w Lodzi to znaczy że mam napisać do archiwum w Łodzi czy były te dokumenty wysyłane po wojnie do archiwów danego miasta gdzie była podpisana volkslista?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra