S
selena58
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2016
- Odpowiedzi
- 8
Dzień dobry.
Zacznę może od tego, że jestem matką 16-latki, która wymyśliła sobie, że jej przeznaczeniem jest zostać modelką. Bawi się z koleżankami w amatorskie sesje zdjęciowe, przebiera się, wymyśla jakieś stylizacje itp. Chyba przegapiłam jakiś moment w jej wychowaniu, bo skończyło się to wszystko ogromnym płaczem i jakby nie patrzeć wstydem dla naszej rodziny.
Córka od jakiegoś czasu wysyłała zgłoszenia na castingi dla modelek. Pomyślałam - niech wysyła, nic się przecież nie stanie. No i stało się. Okazało się, że jeden z castingów był "ustawiony". Dwudziestoparoletni gnojek z patologicznej rodziny z naszego osiedla dowiedział się chyba o marzeniach córki i wysłał jej na facebooku fałszywe ogłoszenie o castingu. Podszył się pod pracownika nieistniejącej agencji modelek. Córka wysłała do niego swoje zgłoszenie i dostała "pozytywną odpowiedź". Zaczęła się wymiana korespondencji i rzekomy pracownik agencji zaczął od niej wymagać coraz odważniejszych zdjęć oraz filmiku, obiecując sesje i wysokie zarobki. Córka zachłysnęła się przyszłą karierą i straciła całkiem rozum. Nagrała film, gdy pozuje całkiem nago w swoim pokoju. Jest rozebrana i chodzi przed kamerą, siada i kładzie się na łóżku oraz tańczy do jakiejś piosenki. Całe szczęście nie wykonuje żadnych póz w stylu pornografii i nie jest to zrobione w jakimś wulgarnym kontekście, ale tak czy siak tańczy kompletnie nago przed kamerą. Wysłała oczywiście film temu jegomościowi. Jestem przerażona jak mogła być tak naiwna i zrobić to dobrowolnie... Tłumaczyła mi, że miał to być akt artystyczny... Nie mam słów.
O całej historii dowiedziałam się, gdy ten chłopak przyznał się na końcu córce kim jest i wyśmiał ją, wyzywając od głupich k... Oświadczył, że teraz będzie sobie robił dobrze przy tym nagraniu. Reakcji córki chyba nie muszę tłumaczyć. Lament, żal, strach przed kolegami i koleżankami, którzy dowiedzą się co zrobiła.
Do całej sytuacji włączył się mąż, który poszedł do tego chłopaka i zażądał wydania tego filmu. Chłopak oznajmił, że już go skasował i nie ma nagrania, po czym mąż został wyrzucony z mieszkania przez rodziców chłopaka. Nie wierzę w to zapewnienie i podejrzewam, że wciąż posiada film.
Prośba o poradę do Państwa co zrobić w tej sytuacji? Czy doszło do popełnienia przestępstwa i można to gdzieś zgłosić? Czy jesteśmy na straconej pozycji, bo córka zrobiła to dobrowolnie? Przewertowaliśmy trochę prawo oraz internet i odnaleźliśmy art.191a kodeksu karnego, który mówi:
"Kto utrwala wizerunek nagiej osoby lub osoby w trakcie czynności seksualnej, używając w tym celu wobec niej przemocy, groźby bezprawnej lub podstępu, albo wizerunek nagiej osoby lub osoby w trakcie czynności seksualnej bez jej zgody rozpowszechnia,
podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5."
Czy jeśli córka sama dobrowolnie wysłała nagranie, to można mówić, że chłopak jest sprawcą utrwalenia nagiej osoby? Czy jeśli nie rozpowszechnia nigdzie nagrania, a jedynie je posiada, to można go oskarżyć? Czy mówimy tu o podstępie, skoro podszył się pod agencję modelek? Proszę o pomoc lub o przytoczenie jakiegoś innego artykułu, który spowoduje, że moglibyśmy coś wskórać i ukarać tego chłopaka.
Zacznę może od tego, że jestem matką 16-latki, która wymyśliła sobie, że jej przeznaczeniem jest zostać modelką. Bawi się z koleżankami w amatorskie sesje zdjęciowe, przebiera się, wymyśla jakieś stylizacje itp. Chyba przegapiłam jakiś moment w jej wychowaniu, bo skończyło się to wszystko ogromnym płaczem i jakby nie patrzeć wstydem dla naszej rodziny.
Córka od jakiegoś czasu wysyłała zgłoszenia na castingi dla modelek. Pomyślałam - niech wysyła, nic się przecież nie stanie. No i stało się. Okazało się, że jeden z castingów był "ustawiony". Dwudziestoparoletni gnojek z patologicznej rodziny z naszego osiedla dowiedział się chyba o marzeniach córki i wysłał jej na facebooku fałszywe ogłoszenie o castingu. Podszył się pod pracownika nieistniejącej agencji modelek. Córka wysłała do niego swoje zgłoszenie i dostała "pozytywną odpowiedź". Zaczęła się wymiana korespondencji i rzekomy pracownik agencji zaczął od niej wymagać coraz odważniejszych zdjęć oraz filmiku, obiecując sesje i wysokie zarobki. Córka zachłysnęła się przyszłą karierą i straciła całkiem rozum. Nagrała film, gdy pozuje całkiem nago w swoim pokoju. Jest rozebrana i chodzi przed kamerą, siada i kładzie się na łóżku oraz tańczy do jakiejś piosenki. Całe szczęście nie wykonuje żadnych póz w stylu pornografii i nie jest to zrobione w jakimś wulgarnym kontekście, ale tak czy siak tańczy kompletnie nago przed kamerą. Wysłała oczywiście film temu jegomościowi. Jestem przerażona jak mogła być tak naiwna i zrobić to dobrowolnie... Tłumaczyła mi, że miał to być akt artystyczny... Nie mam słów.
O całej historii dowiedziałam się, gdy ten chłopak przyznał się na końcu córce kim jest i wyśmiał ją, wyzywając od głupich k... Oświadczył, że teraz będzie sobie robił dobrze przy tym nagraniu. Reakcji córki chyba nie muszę tłumaczyć. Lament, żal, strach przed kolegami i koleżankami, którzy dowiedzą się co zrobiła.
Do całej sytuacji włączył się mąż, który poszedł do tego chłopaka i zażądał wydania tego filmu. Chłopak oznajmił, że już go skasował i nie ma nagrania, po czym mąż został wyrzucony z mieszkania przez rodziców chłopaka. Nie wierzę w to zapewnienie i podejrzewam, że wciąż posiada film.
Prośba o poradę do Państwa co zrobić w tej sytuacji? Czy doszło do popełnienia przestępstwa i można to gdzieś zgłosić? Czy jesteśmy na straconej pozycji, bo córka zrobiła to dobrowolnie? Przewertowaliśmy trochę prawo oraz internet i odnaleźliśmy art.191a kodeksu karnego, który mówi:
"Kto utrwala wizerunek nagiej osoby lub osoby w trakcie czynności seksualnej, używając w tym celu wobec niej przemocy, groźby bezprawnej lub podstępu, albo wizerunek nagiej osoby lub osoby w trakcie czynności seksualnej bez jej zgody rozpowszechnia,
podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5."
Czy jeśli córka sama dobrowolnie wysłała nagranie, to można mówić, że chłopak jest sprawcą utrwalenia nagiej osoby? Czy jeśli nie rozpowszechnia nigdzie nagrania, a jedynie je posiada, to można go oskarżyć? Czy mówimy tu o podstępie, skoro podszył się pod agencję modelek? Proszę o pomoc lub o przytoczenie jakiegoś innego artykułu, który spowoduje, że moglibyśmy coś wskórać i ukarać tego chłopaka.