Czy odzyskam?

  • Autor wątku Autor wątku Mysterious1
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

Mysterious1

Użytkownik
Dołączył
03.2012
Odpowiedzi
100
Pożyczyłem pewnej osobie pieniądze w kwocie powyżej 500 zł, problem w tym, że nie mam żadnych danych tej osoby jedynie imię i nazwisko oraz miasto, w którym mieszka - NIC poza tym.
Nie spisywaliśmy również żadnego oświadczenia...

Czy mam jakieś szanse na odzyskanie pieniędzy, które pożyczyłem, skoro moim jedynym dowodem są maile od tej osoby z prośbą o pożyczenie, również jest napisane w jakich ratach będzie spłacać?

Po kilku miesiącach wyszedłem z prośbą (pisząc maila) o spisanie oświadczenia o zobowiązaniu i podpisem tej osoby, jednak moja prośba jest ignorowana.

Czy jest zagrożenie, że ta osoba mi nie odda pieniędzy?
Czy mam szanse w Sądzie walcząc o odzyskanie długu?

Zaznaczam, że nie znam danych tej osoby poza imieniem, nazwiskiem oraz miastem, w którym mieszka.
 
Mysterious1 napisał:
Czy jest zagrożenie, że ta osoba mi nie odda pieniędzy?

Zawsze jest ryzyko że pożyczkobiorca nie odda pieniędzy, nawet pożyczając rodzinie czy znajomym tak bywa. Do tego pożyczenie osobie której nie znasz nie było zbyt mądre.

Mysterious1 napisał:
Czy mam szanse w Sądzie walcząc o odzyskanie długu?
Szanse zawsze jakieś są, ale w tym przypadku raczej czarno to widzę, zwłaszcza że nie wiesz nawet gdzie ta osoba mieszka.
 
BlackDevil napisał:
nie wiesz nawet gdzie ta osoba mieszka

Znam tylko stary adres zamieszkania (wynajmowała mieszkanie) tej osoby, ale od kiedy się przeprowadziła, to nie znam nowego adresu...

Czyli nie mając oświadczenia na piśmie ani aktualnego adresu, samymi mailami (jako dowód, ze pożyczyłem te pieniądze) nic nie zrobię nawet przy pomocy adwokata?
 
a masz potwierdzenie że fizycznie przekazałeś tej osobie pieniądze?potwierdzenie przekazu ?przelewu?potwierdzenie odbioru pieniedzy?

jesli nie to sam rozumiesz chyba że udowodnienie czegokolwiek będzie praktycznie niemożliwe...
 
Markiz32 napisał:
a masz potwierdzenie że fizycznie przekazałeś tej osobie pieniądze?

Mam tylko potwierdzenie przelewu, że pieniądze zostały wysłane, mam również 2 przelewy od tej osoby jako spłacone 2 raty kilka miesięcy temu...
 
To już coś, sprawdź na potwierdzeniach przelewów od tej osoby czy nie ma tam podanego adresu nadawcy. Takie informacje powinieneś dać od razu bo to istotne dla sprawy jest.
 
BlackDevil napisał:
czy nie ma tam podanego adresu nadawcy

Jest, ale ten adres nie jest już aktualny...pod tym adresem nikt nie mieszka lub zupełnie ktoś inny...a osoba, która ew. tam mieszka nie zna nowego adresu człowieka, któremu pożyczyłem pieniądze...
 
jakie są tytuły przelewów? żeby się jeszcze nie okazalo że to co on tobie wysłał to była jego pożyczka dla ciiebie...
 
Mysterious1 napisał:
Tytuł przelewu, to: Rata 1. "imię i nazwisko"
W sumie były 3 takie przelewy.
widzisz - rata może być równie dobrze wypłacanej pożyczki (transza) jak i zwrotu pożyczki...

bezdyskusyjny byłby tytuł np. zwrot pożyczki, rata 1
 
marian.pazdzioch napisał:
bezdyskusyjny byłby tytuł np. zwrot pożyczki, rata 1

Czyli maile mówiące, że ten ktoś obiecuje spłacać pożyczkę w ratach, to żaden dowód, tak? Mimo tego, że raty są w kwocie, jakiej obiecał spłacać?
Obawiam się, że nie doczekam się pisemnego oświadczenia od tej osoby...
 
a powiedz mi jak mail identyfikuje dana osobę? czy jest opatrzony elektronicznym podpisem?

załóżmy że kolega nazywa się hipolit kwas. chyba doskonale zdajesz sobie sprawę, że KAZDY może sobie zakładać adresy hipolit.kwas@gmail.com, hipolit-kwas@buziaczek.pl i wszelakie kombinacje, prawda (jesli tylko login jest dostepny)? ty również, choćby po to by pisać sam ze sobą i kogoś wkręcać...

co innego jeśli spierasz się z firmą HIP-KWAS sp. z o.o., a maile masz z adresu np. biuro@hip-kwas.pl i pod dana domeną rzeczywiście kryje się firma HIP-KWAS sp. z. o.o.
 
marian.pazdzioch napisał:
jak mail identyfikuje dana osobę? czy jest opatrzony elektronicznym podpisem?
Nie, nie ma elektronicznego podpisu. Adres mailowy przypomina firmowy, ale taka firma nie istnieje...wydaje mi się, że osoba prywatna wykupiła domenę i korzysta z tego adresu...
 
już nieco łatwiej ale nadal bez sukcesu. jak ktoś zaprzeczy że to on pisał to udowodnisz że kupił tę domenę?

ps. w ogóle to mówimy o sytuacji wybiegającej naprzód, kiedy koleś zaprzeczy pozyczce i pisanych mailach. bo jak się przyzna że owszem, to on pisał to zadanie masz ułatwione. ale chcąc iść do sądu to musisz bra pod uwagę taki wariant, że wszystkiemu zaprzeczy
 
marian.pazdzioch napisał:
chcąc iść do sądu to musisz bra pod uwagę taki wariant, że wszystkiemu zaprzeczy

Byłaby długa droga by to udowodnić, ale kiedy wybrałbym to i poruszył niebo i ziemię (dowiedzieć się, jaki operator udostępnia mu domenę, potem sprawdzić dane adresowe łącznie z potwierdzeniem tych danych) i okazałoby się, że to właśnie on, wtedy musiałby dodatkowo pokryć koszty takich operacji, czy się mylę?
 
koszty adwokackie, ew. jak się uda - twoje koszty (max w wysokości adwokackich)
 
marian.pazdzioch napisał:
koszty adwokackie, ew. jak się uda - twoje koszty (max w wysokości adwokackich)

Ale czy nie mając jego pisemnego oświadczenia zobowiązującego spłaty mam prawo uruchomić takie procedury?
Tym bardziej, że...otrzymuję spłaty rat, ale "walczę" o oświadczenie mimo, że raty są spłacane...
 
wez moze powiedz ile bylo, ile zostalo splacone, bo jeszcze sie okaze ze tylko ludziom tu doope zawracasz wyimaginowanymi problemami a pozyczke masz splacana... placi to niech placi, po co drazyc temat? jeszcze sie kapnie, ze nie musi wcale ci placic...
 
marian.pazdzioch napisał:
jeszcze sie kapnie, ze nie musi wcale ci placic...

Do spłacenia został niepełny 1 tys. zł...
Jak to nie musi? Byłby w stanie wygrać proces ze mną mimo, że mam adwokata?
Chcę od niego to oświadczenie, bo tam będą jego dane i zobowiązanie a wiadomo - mam go wtedy w garści...
 
Mysterious1 napisał:
Jak to nie musi? Byłby w stanie wygrać proces ze mną mimo, że mam adwokata?
i co z tego ze mialbys adwokata jak masz slabiutkie argumenty? a poza tym to co, jesli obie strony maja adwokata to jest remis? :D
ehhh wez sie nie kompromituj... po ile ci placi? jak piszesz ze niespelna 1 tys zostalo to chyba nie po 50zl bo wtedy bys marudzil ze dwa lata nie chcesz juz czekac... placi to go nie plosz, pewnie dwa miesiace i bedzie po sprawie. a moze zapomni sie ze juz koniec i nawet cos ci nadplacj extra? eh nie masz innych problemow? idz moze posprzataj po psie...
 
Powrót
Góra