S
spinecki
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2008
- Odpowiedzi
- 15
Witam,
Kupilem meble kuchenne w firmie Stanplus, choc kupilem meble to zbytnie uproszczenie.
Tak naprawde umowa zawierana z firma byla na "wykonanie stolarki budowlanej",
czyli byla to umowa o dzielo. Po zakonczeniu montazu podpisalem raport montazowy,
nie zaznaczajac przy tym czy "nie stwierdzam / stwierdzam" wad ani nieprawidlowosci
w wykonanym montazu. Podpisalem jedynie po zdobycie czesci, ktorych zabraklo podczas
montazu. Jak sie jednak ostatnio okazalo, na pismie ktos juz zdazyl zakreslic "nie stwierdzam",
a tym samym "odebral za mnie" meble (nie sadze, by udalo mi sie udowodnic falszerstwo). Zatem dzielo zostalo wykonane.
Czy w takim wypadku, po odebraniu dziela obowiazuje mnie ustawa o sprzedazy konsumenckiej?
Kilka godzin po zakonczonym montazu odkrylem sporo wad (lacznie
z roznica w stosunku do projektu w wysokosci szafek) i chce zazadac naprawy.
Zlozylem juz pismo, w ktorym zadam doprowadzenia szafek do stanu zgodnego
z umowa. Okreslilem rowniez termin, w ktorym zadam okreslenia terminu naprawy
lub wymiany szafek na nowe. Wlascicielka firmy odpisala na pismo ostatniego
dnia niezgadzajac sie ze wszystkim co napisalem, nie podajac terminu naprawy
oraz uwazajac sprawa za zamknieta.
Pozdr.
Kupilem meble kuchenne w firmie Stanplus, choc kupilem meble to zbytnie uproszczenie.
Tak naprawde umowa zawierana z firma byla na "wykonanie stolarki budowlanej",
czyli byla to umowa o dzielo. Po zakonczeniu montazu podpisalem raport montazowy,
nie zaznaczajac przy tym czy "nie stwierdzam / stwierdzam" wad ani nieprawidlowosci
w wykonanym montazu. Podpisalem jedynie po zdobycie czesci, ktorych zabraklo podczas
montazu. Jak sie jednak ostatnio okazalo, na pismie ktos juz zdazyl zakreslic "nie stwierdzam",
a tym samym "odebral za mnie" meble (nie sadze, by udalo mi sie udowodnic falszerstwo). Zatem dzielo zostalo wykonane.
Czy w takim wypadku, po odebraniu dziela obowiazuje mnie ustawa o sprzedazy konsumenckiej?
Kilka godzin po zakonczonym montazu odkrylem sporo wad (lacznie
z roznica w stosunku do projektu w wysokosci szafek) i chce zazadac naprawy.
Zlozylem juz pismo, w ktorym zadam doprowadzenia szafek do stanu zgodnego
z umowa. Okreslilem rowniez termin, w ktorym zadam okreslenia terminu naprawy
lub wymiany szafek na nowe. Wlascicielka firmy odpisala na pismo ostatniego
dnia niezgadzajac sie ze wszystkim co napisalem, nie podajac terminu naprawy
oraz uwazajac sprawa za zamknieta.
Pozdr.