Czy po odebraniu dzieła dochodzi do sprzedaży?

  • Autor wątku Autor wątku spinecki
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

spinecki

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2008
Odpowiedzi
15
Witam,

Kupilem meble kuchenne w firmie Stanplus, choc kupilem meble to zbytnie uproszczenie.

Tak naprawde umowa zawierana z firma byla na "wykonanie stolarki budowlanej",
czyli byla to umowa o dzielo. Po zakonczeniu montazu podpisalem raport montazowy,
nie zaznaczajac przy tym czy "nie stwierdzam / stwierdzam" wad ani nieprawidlowosci
w wykonanym montazu. Podpisalem jedynie po zdobycie czesci, ktorych zabraklo podczas
montazu. Jak sie jednak ostatnio okazalo, na pismie ktos juz zdazyl zakreslic "nie stwierdzam",
a tym samym "odebral za mnie" meble (nie sadze, by udalo mi sie udowodnic falszerstwo). Zatem dzielo zostalo wykonane.

Czy w takim wypadku, po odebraniu dziela obowiazuje mnie ustawa o sprzedazy konsumenckiej?
Kilka godzin po zakonczonym montazu odkrylem sporo wad (lacznie
z roznica w stosunku do projektu w wysokosci szafek) i chce zazadac naprawy.


Zlozylem juz pismo, w ktorym zadam doprowadzenia szafek do stanu zgodnego
z umowa. Okreslilem rowniez termin, w ktorym zadam okreslenia terminu naprawy
lub wymiany szafek na nowe. Wlascicielka firmy odpisala na pismo ostatniego
dnia niezgadzajac sie ze wszystkim co napisalem, nie podajac terminu naprawy
oraz uwazajac sprawa za zamknieta.

Pozdr.
 
Czy w takim wypadku, po odebraniu dziela obowiazuje mnie ustawa o sprzedazy konsumenckiej?

Przepis prawny:
Art. 627 KC
Przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania
oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia.

Art. 627(1).

Do umowy zawartej, w zakresie działalności przedsiębiorstwa przyjmującego zamówienie,
z osobą fizyczną, która zamawia dzieło, będące rzeczą ruchomą, w celu nie związanym z jej działalnością gospodarczą ani zawodową, stosuje się odpowiednio przepisy o sprzedaży konsumenckiej.


Podpisalem jedynie po zdobycie czesci, ktorych zabraklo podczas
montazu. Jak sie jednak ostatnio okazalo, na pismie ktos juz zdazyl zakreslic "nie stwierdzam",
a tym samym "odebral za mnie" meble (nie sadze, by udalo mi sie udowodnic falszerstwo). Zatem dzielo zostalo wykonane.

Podpisanie takiego oświadczenia nie ma większego znaczenia, pod warunkiem że nie upłynął termin 6 m-cy od oddania dzieła, ponieważ:

Przepis prawny:
Art. 4. ust. o szczególnych warunkach sprz. konsumenckiej

1. Sprzedawca odpowiada wobec kupującego, jeżeli towar konsumpcyjny w chwili
jego wydania jest niezgodny z umową; w przypadku stwierdzenia niezgodności
przed upływem sześciu miesięcy od wydania towaru domniemywa się, że istniała
ona w chwili wydania.
2. W przypadku indywidualnego uzgadniania właściwości towaru konsumpcyjnego
domniemywa się, że jest on zgodny z umową, jeżeli odpowiada podanemu przez
sprzedawcę opisowi lub ma cechy okazanej kupującemu próbki albo wzoru, a
także gdy nadaje się do celu określonego przez kupującego przy zawarciu umowy,
chyba że sprzedawca zgłosił zastrzeżenia co do takiego przeznaczenia towaru.
3. W przypadkach nieobjętych ust. 2, domniemywa się, że towar konsumpcyjny
jest zgodny z umową, jeżeli nadaje się do celu, do jakiego tego rodzaju towar
jest zwykle używany oraz gdy jego właściwości odpowiadają właściwościom
cechującym towar tego rodzaju. Takie samo domniemanie przyjmuje się, gdy
towar odpowiada oczekiwaniom dotyczącym towaru tego rodzaju, opartym na
składanych publicznie zapewnieniach sprzedawcy, producenta lub jego przedstawiciela;
w szczególności uwzględnia się zapewnienia, wyrażone w oznakowaniu
towaru lub reklamie, odnoszące się do właściwości towaru, w tym także
terminu, w jakim towar ma je zachować.
4. Na równi z zapewnieniem producenta traktuje się zapewnienie osoby, która
wprowadza towar konsumpcyjny do obrotu krajowego w zakresie działalności
swojego przedsiębiorstwa, oraz osoby, która podaje się za producenta przez
umieszczenie na towarze swojej nazwy, znaku towarowego lub innego oznaczenia
odróżniającego.
 
Dzieki za szybka odpowiedz.

Rozumiem, ze powinienem zlozyc pismo z zadaniem doprowadzenia towaru do stanu zgodnego z umowa (czyli zgodnego projektem - np. cokoly 10cm zamiast obecnych 12cm, witryna wiszaca otwierana na prawo a nie na lewo) od ktorego daty zlozenia liczy sie 14 dni na odpowiedz. W pismie chce od razu poinformowac sprzedawce, ze jesli nie ustosunkuje sie do mojego zadania:
a/ bede zmuszony rozwiazac umowe oraz bede chcial otrzymac zwrot srodkow
b/ lub poprosze firme zewnetrzna o skosztorysowanie naprawy szafek
i naprawy dokonam na wlasny rachunek

W przypadku punktu b po zakonczeniu prac wystapie z roszczeniem odszkodowawczym.
Ktora droga bedzie lepsza? Krotsza i mniej energochlonna?
 
Wszystko zależy od tego jak wykonawca ustosunkuje sie do Twojego żądania. Pamiętaj, że w razie sporu przed sądem to Ty będziesz zobowiązany wykazać zakres niezgodności z umową - piszę o tym w kontekście ewentualnego usuwania niezgodności we własnym zakresie.
Nie da się jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie, która droga będzie lepsza. Od Twojej decyzji zależeć będzie jak długo chcesz korzystać z mebli, które nie są zgodne z Twoimi oczekiwaniami a zarazem z umową.
 
Czy w przypadku, gdy wykonawca nie odpowie w ciagu 14 dni nie jest na odwrot?
Ze to wykonawca bedzie musial udowadniac?

Ale ogolnie rozumiem, ze lepiej - mimo wszystko - jest rozwiazac umowe
niz naprawiac we wlasnym zakresie i potem udowadniac przed sadem.

Choc z drugiej strony - mam dokladny projekt, na ktorym widac jak WÓŁ,
ze cokoly maja wysokosc 10cm a nie 12cm (jak to zostalo spartaczone),
rowniez widac, ze witryna w projekcie otwiera sie na prawa strone a nie
na lewa (blad wykonawcy).

Czy porzadna dokumentacja techniczna + kosztorys z firmy, ktora bedzie
to poprawiac wystarczy? Czy moze zaangazowac jeszcze niezaleznego
rzeczoznawce?

Pozdr.
 
Proszę przeczytać zawieszony na Forum "Poradnik konsumenta" - wyjaśni to wiele zagadnień niniejszej sprawy.
 
Czy w przypadku, gdy wykonawca nie odpowie w ciagu 14 dni nie jest na odwrot?
Ze to wykonawca bedzie musial udowadniac?

Wtedy uważa się, że uznał za uzasadnione żądania konsumenta.

Choc z drugiej strony - mam dokladny projekt, na ktorym widac jak WÓŁ,
ze cokoly maja wysokosc 10cm a nie 12cm (jak to zostalo spartaczone),
rowniez widac, ze witryna w projekcie otwiera sie na prawa strone a nie
na lewa (blad wykonawcy).

A z czego będzie wynikać po dokonaniu naprawy przez inną firmę, że było inaczej niż w projekcie?
Można oczywiście w takim układzie powołać świadków. Również osoby, które będą poprawiać. Każdy dowód jest ważny.

Czy moze zaangazowac jeszcze niezaleznego
rzeczoznawce?

To dobry pomysł. Jednakże pewnie związany z dodatkowymikosztami.
 
barno napisał:
A z czego będzie wynikać po dokonaniu naprawy przez inną firmę, że było inaczej niż w projekcie?
Można oczywiście w takim układzie powołać świadków. Również osoby, które będą poprawiać. Każdy dowód jest ważny.

Napisalem blednie dokumentacja techniczna... chodzilo mi o dokumentacje zdjeciowa.
Czy dokumentacja zdjeciowa sie liczy przed sadem?
 
Można dowodzić na różne sposoby, jednak nie ryzykowałbym opierając się na samych tylko zdjęciach
 
Moi drodzy, dzis odbyla sie pierwsza rozprawa.

Wnioslem pozew, jednak niestety pomylilem strone pozwana (dopisalem "spolka jawna" a okazuje sie, ze umowe zawarlem z os. fizyczna prowadzaca dzialalnosc gosp. pod ta sama nazwa), wiec sedzia zasadzil rozprawe, zeby sie w ogole zorientowac co sie dzieje.
Ja opowiedzialem swoje zadania (ze nadal chce zwrot calosci kwoty za meble kuchenne) oraz swoja wersje wydarzen (pomimo wczesniejszego zlozenia pozwu). Strona pozwana lawirowala jak mogla (popelnila kilka powaznych bledow logicznych, ktore teraz bede musial udowodnic). Na tym skonczyla sie pierwsza rozprawa.

Mam teraz 14 dni na przedstawienie dowodow w tej sprawie.
Sedzia sugerowal bieglego rzeczoznawce z zakresie stolarstwa, na ktorego z pewnoscia sie zdecyduje.

Pytanie brzmi: w jakiej formie nalezy zlozyc dowody w sprawie? Pismo z dolaczonymi zdjeciami. Pismo z dolaczonymi zdjeciami i odniesieniem sie do nieprawdziwych informacji, ktore podawala pozwana a ktore zostaly spisane w protokole?
 
Druga rozprawa odbyla sie dzis.
Trzecia wyznaczona jest na 17 stycznia.

Wszystkim osobom, ktore "stracily" do 10 tys. albo nawet 15 tys. zl stanowczo odradzam zakladanie jakichkolwiek spraw w sadzie. Nikt Wam nie odda straconego czasu... a firma, ktora pozywacie moze sie 5 razy zwinac i nawet jesli wygracie sprawe - nic nie dostaniecie.
 
Tylko dodam dla potomnych - sprawa zakonczyla sie ugoda, chyba wlasnie na 3 rozprawie.
Odzyskalismy polowe kwoty za meble, co bylo dla nas satysfakcjonujacym rozwiazaniem.
 
Powrót
Góra