[cytat="belial":207390g2]
a stronniczość policji jest NORMALNA?? , oni mają traktować WSZYSTKICH obywateli JEDNAKOWO a NIE WYŻYWAĆ sie na jednym który im dał popalić... [/cytat:207390g2]
Abstrahując od wypowidzi założyciela tematu, to o zleo jest w tym że np znani bandyci są notorycznie legitymowani, kontrolowani, i Policjanci czepiają się do byle drobiazgu? Bo ja osobiście nic w tym złego nie widzę.
[cytat:207390g2] sory panowie ale sam sie spotkałem z ich zachowaniem , wpierw dostałem w łeb na posterunku z pały ( niebyło swiadków , sami sie smiali ze im nic niezrobie ) a potem kiedy zemdlałem ( jestem cukrzykiem , mówiłem im to , nawet pogotowia niechchieli wezwać , dobrze ze mnie poprostu niedobili) i co?? mam zgłosić popełnienie przestępstwa?? a kto mi uwierzy??? ja sam na 5 młodych niewyżytych policjantów bez belek .... [/cytat:207390g2]
Czytając to mam poważne wątpliwości do co rzetelności tego co Pan napisał. Policjanci którzy na pagonach nie mają nic, to posterunkowi. Są to bardzo mlodzi ludzie, w słuzbie kandydackiej, którzy - niestety, przeważnie boją się wszystkiego, aby czegoś nie popsuć. Wiedzą że wszyscy z przelozonych na nich patrzą, a byle wpadka może być podstawą do zwolnienia. Dlatego też nie wierzę, że pięciu posterunkowych skatowało Pana, bo obawiając się tego że złozy Pan skargę nawet by sie nie potrafili wybronić.
Cóż - nie mówię że mam absolutną rację, ale po prostu Pańska opowieść jest dla mnie niewiarygodna.
Dalej - twierdzi Pan że nikt by Panu nie uwierzył. A to niby czemu? Skoro był Pan tak katowany, to na pewno mial Pan jakies obrażenia. Obdukcji jednak zapewnie Pan nie zrobił...
A teraz mimo przykrych doświadczeń z Policją, nadal Pan pomaga policjantom....
Ciekawe....
Zwłaszcza w kontekście wypowiedzi o "bandytach w mundurach"..... :what: