czy policja powinna udzielic informacji

  • Autor wątku Autor wątku piekna_23
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

piekna_23

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2011
Odpowiedzi
26
jezeli jestem matką dziecka aresztowanego , moge sie dowiedziec czegos na temat jego aresztowania :?::?::?::?:
 
Witam. Może Pani zadzwonić do aresztu i zapytać.Odpowiedzą.
 
czyli moge w sumie to sprawa za morderstwo wiec nie wiem .....niewiem czy jak pojade na policje to mi cos powiedza z tego wzgledu ze jestem matka jego dziecka
 
Mariusz2678 napisał:
Witam. Może Pani zadzwonić do aresztu i zapytać.Odpowiedzą.

I złamią prawo. Maksymalnie jak tylko można.

piekna_23 napisał:
.niewiem czy jak pojade na policje to mi cos powiedza z tego wzgledu ze jestem matka jego dziecka

Pewnie, że "coś" powiedzą. "Dzień dobry" i "do widzenia".
Z jakiego powodu mają o czymkolwiek informować osobę prawnie obcą? Do tego nie wiedząc, czy osoba, o której będzie mowa sobie tego życzy?
 
Ostatnia edycja:
Policja czy SW nie są od udzielania informacji za co dana osoba jest aresztowana, jakie świadczą przeciwko niej dowody etc. Nie ma tu najmniejszego znaczenia, czy pytającym jest matka dziecka podejrzanego, jego matka, kochanka czy kolega z podwórka.
Postępowanie przygotowawcze co do zasady objęte jest tajemnicą, i osoby nieuprawnione nie mają prawa dopytywać się o jego szczegóły.

A jeśli matka dziecka chce się czegoś dowiedzieć to niech napisze list do osadzonego. Jeśli osadzony odpisze, a Prokurator po dokonaniu cenzury list przepuści, to z treści listu możesz się czegoś dowiedzieć.
 
Witam. Nie jest prawdą forg to zdanie :
Pewnie, że "coś" powiedzą. "Dzień dobry" i "do widzenia".
Odbiorą telefon i na pytania dotyczące aresztowania związane z pobytem
w areszcie odpowiedzą.Odpowiedzą na pytania o możliwość widzenia,korespondencji,dostarczenia podstawowych rzeczy do aresztu itd. Nawet,gdyby to miała być odpowiedź,że zgoda na wszystko zależy od prokuratora - to mimo wszystko - odpowiedzą.

Nie odpowiedzą na to o czym pisze magnatex.

Nie dołuj więc tak kobiety,bo ona chce tylko jak każda matka - pomóc dziecku.
 
Mariusz2678 napisał:
Odbiorą telefon i na pytania dotyczące aresztowania związane z pobytem
w areszcie odpowiedzą.Odpowiedzą na pytania o możliwość widzenia,korespondencji,dostarczenia podstawowych rzeczy do aresztu itd. Nawet,gdyby to miała być odpowiedź,że zgoda na wszystko zależy od prokuratora - to mimo wszystko - odpowiedzą.

Policja nie jest informacją telefoniczną. W tym czasie może próbować się dodzwonić ktoś, kogo goni morderca, gwałciciel. A zgodnie z Twoją wizją w tym czasie policjant będzie opowiadał o tym, o czym można przeczytać w ogólnodostępnych w internecie i na tym forum przepisach.

Mariusz2678 napisał:
Nie dołuj więc tak kobiety,bo ona chce tylko jak każda matka - pomóc dziecku.

Dziecku?? A gdzie wyczytałeś, że dziecku tej kobiety się coś złego dzieje? W czym jej dziecku pomoże wiedza na temat aresztowania tatusia?
Doczytaj - w areszcie przebywa ojciec dziecka. Nie dziecko.
 
Witam. Forgu - nie o Policję idzie,a o areszt. O telefon do Aresztu Śledczego.Odpowiedzą.
Natomiast dziecku krzywda się dzieje /brak ojca/, o dziecku wyczytałem w pierwszym zdaniu forumowiczki pięknej 23.
 
Mariusz2678 napisał:
Witam. Forgu - nie o Policję idzie,a o areszt. O telefon do Aresztu Śledczego.Odpowiedzą.

Racja. Wspomniałeś o areszcie. Nie o Policji. Odpowiedź identyczna. W aresztach nie ma służb odpowiedzialnych za informowanie ludności przez telefon na temat zasad udzielania widzeń i utrzymywania kontaktów z tymczasowo aresztowanymi.

Mariusz2678 napisał:
Natomiast dziecku krzywda się dzieje /brak ojca/,

Podziwiam wiarę w swoją intuicję.
A może dziecko jest przeszczęśliwe, że jego twórca siedzi? I na przykład dzięki temu dziecko nie jest bite? Może ten brak ojca przy nim jest czymś najlepszym dla tego właśnie dziecka?
 
Ostatnia edycja:
Witam. Forgu, w kwestii pierwszej - wyznaczonych do tego specjalnie służb nie ma,ale taka informacja zostanie udzielona bez względu na to,kto podniesie słuchawkę /pani z administracji,wychowawca,kierownik,dyrektor/.
W kwestii dziecka - może jest tak jak piszesz,a może zupełnie odwrotnie.
W każdym razie nie będzie tak,jak pisałeś, że - ,,dzień dobry'' i ,,do widzenia''.
 
Mariusz2678 napisał:
Witam. Forgu, w kwestii pierwszej - wyznaczonych do tego specjalnie służb nie ma,ale taka informacja zostanie udzielona bez względu na to,kto podniesie słuchawkę /pani z administracji,wychowawca,kierownik,dyrektor/.

Nie zostanie. Krótko i na temat - jeśli choćby w jednym na tysiąc przypadków informacja takowa nie zostanie udzielona to Twoje twierdzenie leży.

Wróćmy do pytania zadanego w temacie. Tam mowa jest o Policji.
 
A jeśli w jednym na tysiąc udzielą - to Twoje twierdzenie leży.
W kwestii Policji - Policja nie udzieli odpowiedzi.
Ale,aby cokolwiek forumowiczka z tego wyniosła - trzeba jej powiedzieć choćby to,że wszystko załatwia się w jej sytuacji z prokuratorem.
 
TZN gdzie ma sie udać żeby dowiedziec sie czego kolwiek i zeby mnie nie wysłali z dowidzenia ale nie udzielamy takich informacji .
 
piekna_23 napisał:
TZN gdzie ma sie udać żeby dowiedziec sie czego kolwiek.

Nigdzie. W tym kraju jesteś obcą prawnie osobą dla tego człowieka. Jeśli sam Cię nie poinformuje lub nie zleci tego to nikt inny nie ma prawa tego zrobić.
A jeśli Ci się to nie podoba to zastanów się i odpowiedz sobie na pytanie: jeśli Ty trafisz za kraty to chcesz, by każdy kto spyta mógł dowiedzieć się wszystkiego o Tobie, przestępstwie, które popełniłaś?
 
a jeszcze jedno pytanie czy musze zeznawać jezeli zostane wezwana do sadu
 
Przepraszam za wprowadzenie w błąd.Dzięki quest user za sprostowanie art. przeczytałem.Wklejam dla niewtajemniczonych. Art. 182. § 1. Osoba najbliższa dla oskarżonego może odmówić zeznań.
§ 2. Prawo odmowy zeznań trwa mimo ustania małżeństwa lub przysposobienia.
§ 3. Prawo odmowy zeznań przysługuje także świadkowi, który w innej toczącej się sprawie jest oskarżony o współudział w przestępstwie objętym postępowaniem.
 
guest_user napisał:
Nie jest to prawda. Przeczytaj art. 182 kodeksu postepowania karnego.

Ja zapytam z czystej ciekawości - czy posiadanie z kimś dziecka oznacza bycie dla tego kogoś osoba najbliższą?
 
Powrót
Góra