@ demilion:
1.Przeróbkę konsoli to przecież zawsze można sobie zrobić, ale o ile nie obchodzi ona zabezpieczeń odnoszących się do używania oprogramowania. Jeśli zaś na normalnej konsoli nie można odtworzyć kopi programu, to to jest właśnie to zabezpieczenie, a przeróbka umożliwiająca takie odtworzenie będzie właśnie obejściem zabezpieczenia. Tak myślę.
2.Dozwolony użytek własny nie odnosi się do robienia kopii programu. Można to zrobić z Art. 75.2.1. ale jak dla mnie to nie odnosi się do przypadku gier z konsol.
3. To sprytny zapis, starający się przerzucić całą odpowiedzialność na kupującego. Proszę zauważyć, że najpierw oferują coś, a potem wyraźnie zaznaczają, że „Modyfikacja wykonywana jest na
życzenie klienta- zakup na aukcji jest równoważny z
wyrażeniem zgody na wykonanie modyfikacji". Czyli, że sprzedawca
de facto oferuje i sprzedaje normalną konsolę, a dopiero potem, na zlecenie kupującego ją przerabia... I kto, w razie czego będzie winny - kupujący... Chytre...
@ Rubisz: Problem jak z poprzedniej „licytacji”

Sam komputer (BIOS+system) oczywiście nie jest żadnym urządzeniem do obchodzenia zabezpieczeń (producenci mogą więc raczej spać spokojnie

), staje się nim w momencie, gdy ktoś wgra oprogramowanie do obejścia zabezpieczenia. Wgrany program staje się wtedy komponentem urządzenia. Czy może lepiej powiedzieć, że tworzy z PC nowe urządzenie(?). A zastosowanie to tu ma chyba bardziej Art. 118(prim).2 o posiadaniu i wykorzystywaniu, bo jak zrozumiałem program pobrany był z netu...