Chyba już jest jeden temat na forum do wylewania żalów?
Parę słów:
Mylicie panie i panowie "sprawiedliwość" z "prawem". Są to, wbrew pozorom, dwa różne pojęcia, które z różnych względów najczęściej mijają się mniej lub bardziej.
(Przepraszam za pokrętne zdanie - mam nadzieję, że da się zrozumieć)
1. Ludzie tworzący prawo i je egzekwujący są tylko ludźmi - są ułomni, więc takie jest i prawo.
2. Ludzie tworzący prawo reprezentują określone interesy. Są to często interesy niezgodne z interesem szarego obywatela. Trudno w tej sytuacji oczekiwać, że prawo będzie reprezentować interes obywatela.
3. Ludzie egzekwujący prawo reprezentują określone interesy. Są to często interesy niezgodne z interesem szarego obywatela. Trudno w tej sytuacji oczekiwać, że tzw. wymiar sprawiedliwości czy organa ścigania będą działać w interesie obywatela.
4. Każdy obywatel musi przestrzegać prawa pod rygorem takiej czy innej kary. Jednocześnie znajomość prawa, którego musi przestrzegać, jest poza zasięgiem tegoż obywatela. Trudno w tej sytuacji o sprawiedliwość.
Tak więc idąc na policję, do prokuratury czy sądu nie oczekujcie sprawiedliwości, bo jest to oczekiwanie całkowicie nierealne. Wszystko czego możecie oczekiwać to w miarę prawidłowe wyegzekwowanie istniejącego prawa - jeżeli to uda się Wam osiągnąć, to powinna być to dla Was pełnia szczęścia!