Czy to jest już przedawnienie?

  • Autor wątku Autor wątku muscle_car
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Czytałem gdzieś w necie o zyskowności firmy presco, była imponująca, zysk na poziomie 800mln ( może coś przekręciłem).
Dlatego pisałem bez kosztów sądowych, zaliczek na komorników, ale przy takiej zyskowności nawet jak uda się złowić 50% szczęśliwców to biznes jest na +.
Mnie ta skala sukcesu F.W. przeraża, pamiętać należy że głównymi klientami tychże firm są osoby o średnich i niskich dochodach, którym kiedyś powinęła się noga. Dla osoby żyjącej od 1-go do 1-go ubytek w portfelu kilku tysięcy zł z okazji jakiegoś długu przedawnionego, oznacza nakręcenie spirali zadłużenia z którego ciężko się wyciągnąć.
 
Ponoć sobie wyliczają koszty poniesione w celu odzyskania kwoty wykupionego długu .

po 10 latach jest przedawnienie sprawy ,takie jest moje zdanie,lecz jeśli dojdzie do procesu, będziesz musiał udowodnić przedawnienie lub żądać wykazania mandatu za bilet który powinien być opatrzony datą wystawienia...
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
W każdym przypadku to pozwany ma się powołać na przedawnienie roszczenia, bo sąd tego z urzedu nie robi.
Nie był to MANDAT - piszemy o tym setki razy. Jest opłata dodatkowa za przejazd bez ważnego biletu. Takie roszczenie ulega przedawnieniu po roku. Natomiast prawomocny wyrok w podobnej sprawie, jeżeli jest bez ruchu, przedawnia się po 10 latach. Każdy ruch przed sądem lub komornikiem przerywa bieg przedawnienia.
 
e.rybic@op.pl napisał:
Ponoć sobie wyliczają koszty poniesione w celu odzyskania kwoty wykupionego długu .

Ponoć... Bajki może dzieciom opowiadaj. My się tu opieramy na faktach.
Przypominam też o istnieniu funkcji "Edytuj". Nie post pod postem.
 
natalie-s1959 napisał:
Takie roszczenie ulega przedawnieniu po roku.

Ile razy już to Pani tłumaczyliśmy, że nie po roku??!!

100problemów:

Nie wiem, jaki mają zysk, zresztą nie interesuje to nikogo, liczy się zysk z zainwestowanej złotówki. Jeśli podasz mi zestawienie wraz ze źródłem, jak to tysiące procent można zarobić, wrócimy do dyskusji. Dopóki tego nie zrobisz, takie wpisy można traktować jako trolowanie.
 
Panie Rafale, o podstawę Pańskiego twierdzenia poproszę.
Czyżby art.778 KC Pańską wolą został skreślony?
 
Tak z ciekawości, bo ten temat, także inne zastrzeżenia do Pani wpisów piszemy (nie tylko ja), ale czy pani to w ogóle czyta??

Tłumaczyliśmy (SA w Katowicach też tłumaczył jeszcze w latach 90-tych), że stosuje się tutaj prawo przewozowe. Z przepisów prawa przewozowego wynika roczny termin, jednak po uwzględnieniu 3 miesięcznego okresu reklamacyjnego.

Mam nadzieję, że teraz wreszcie zapadnie to Pani w pamięć...

Bieg przedawnienia zawiesza się na okres od dnia wniesienia reklamacji lub wezwania do zapłaty, do dnia udzielenia odpowiedzi na reklamację lub wezwania do zapłaty, nie dłużej jednak niż na okres 3 miesięcy (art. 77 ust. 4 w związku z art. 75 ust. 1 i 2 Prawa przewozowego). I ACr 158/96 • Orzeczenie wydane 11 kwietnia 1996

Oczywiście po tamtym orzeczeniu nastąpiła zmiana prawa i dodanie art. 33a ust. 4 i wskazanie tam krótszego terminu reklamacji (prekluzja reklamacji), jednak ów termin nie jest z reguły uwzględniany przez sądy. Tylko jeden SO wskazał, że może być lex posterior w zakresie bezpłatnego lub ulgowego przejazdu (braku dokumentu uprawniającego doń). Powszechnie sądy wskazują na termin 15 miesięczny zgodnie z cytowanym powyżej wyrokiem SA.
 
Specjalnie jednak zapytałam Pana o konkretny przepis KC, bo jest jednoznaczny.
Nadmieniam także, że nie mamy prawa precedensowego.

Poza tym, jak może Pan zauważył, częstym nieporozumieniem jest nazywanie opłaty dodatkowej MANDATEM i wywodzenie z tego zupełnie innej sytuacji faktycznej oraz możliwych roszczeń.
No i kwestia samego przedawnienia. Pytano przecież nie o przedawnienie, że tak go nazwę, pierwotne, lecz wynikajace z trwającego w czasie żonglowania zobowiązaniami i zmian wierzycieli oraz procedur przez nich stosowanych.
 
Ostatnia edycja:
natalie-s1959 napisał:
Specjalnie jednak zapytałam Pana o konkretny

Kc nie stosujemy. Jeśli przeczyta pani wreszcie przepisy, (nie wiem co pani czyta) dowie się dlaczego. Na studiach każdego uczono, przyanjmniej mnie, że kc o przewozie, to chyba stosuje się do transportu konnego jedynie;D

Chyba uczono na studiach zasady lex specialis derogat legi gereali?

Więc ustawa prawo przewozowe jest lex specialis, czy to też pani znowu zaneguje?

Brak mi już sił...
 
natalie-s1959
Kobieta.gif
Polemizuje Pani już któryś raz z osobami, które mają znacznie większą wiedzę i doświadczenie, wprowadzając niepotrzebny zamęt.
Uważam, że przyda się Pani 3 miesiące odpoczynku od forum. Proszę wykorzystać ten czas na douczenie się, żeby "znawca wielu tematów" brzmiało dumnie i prawdziwie, a nie było li tylko czcze, niczym obietnica wyborcza.
 
Ostatnia edycja:
Nie chce nikogo wprowadzać w błąd,lecz czytałam na ten temat na stronie internetowej o Windykacji i jak działają itp więc proszę poczytać tam ,ponieważ z kieszeni ani z wyobraźni tych 40% nie wyssałam..ponadto podnoszę iż dług w firmach windykacyjnych rośnie-więc warto się zastanowić dlaczego?..
 
Czytasz czyjeś opinie?
Czy to jest sprawdzona informacja?
Wiele lat działam w tym temacie i nie słyszałem o doliczeniu akurat 40%. Doliczane są odsetki zgodne z umową, czasem maksymalne, czasem ustawowe, a czasem umowne (jeśli nie obowiązuje ograniczenie 4 krotności stopy lombardowej).

Oczywiście, jak ktoś podpisuje "ugodę" to być może mu coś doliczają, ale nie wynika to z niczego, tylko woli stron.
 
Ile kosztuje windykacja?Masa firm w dzisiejszych czasach korzysta z usług firm windykacyjnych. Nie ma wątpliwości, że jest to bardzo popularna forma zarobku dziś. I nie ma się czemu dziwić, bowiem jest ona również bardzo opłacalna. Da się na niej żyć na naprawdę bardzo wysokim poziomie. Jest to spowodowane tym, że firmy windykacyjne otrzymują z reguły około czterdziestu procent wartości długu. Niejednokrotnie są to po prostu olbrzymie liczby. Da się więc na tym zbić całkiem niemały majątek. Jednakże trzeba obowiązkowo pamiętać o tym, że firmy, które zlecają odzyskanie długu nie płacą ani grosza za ową usługę. Za to bowiem obciążana jest dosłownie zawsze osoba, która jest dłużnikiem. Oczywiście tym dłużnikiem może być również osoba prawna, a nie tylko i wyłącznie osoba fizyczna. W każdym razie nie da się ukryć, że koszty windykacji są bardzo wysokie i nie jednokrotnie trzeba sobie zadać pytanie odnośnie tego, czy aby na pewno jest to w ogóle opłacalne. Oczywiście dla firmy, której się należy owy dług zawsze się to opłaca. Jednakże dla osoby zadłużonej absolutnie nigdy.

BIK Windykacja . czy mi teraz uwierzycie, że to czytałam ! a jak jest na prawdę odpowie radca prawny.
 
Ostatnia edycja:
No i co z tego, że przeczytałaś i przytoczyłaś jakiś fragment?

Już tracę cierpliwość...

Czyli jak Ci napiszą, że jesteś w ciąży w internecie, to następnego dnia pójdziesz to sprawdzić do lekarza??

Windykacja pobiera prowizję i jest to metoda stosowana od lat, poczytaj inne opinie, na sprawdzonych stronach informacyjnych;
 
przedawnienie kosztów procesu

miałem zasądzone koszty procesu w sprawie karnej w 2007r obecnie sąd przysłał mi wezwanie do zapłaty jak to się ma do ar.641kpk
 
Pozwolę zadać sobie pytanie. Otrzymałem list z pewnej kancelarii. W nim znajduje się pismo zatytuowane Przedsądowe Wezwanie Do Zapłaty z podanymi kwotami i wyliczeniami. Kwota do zapłaty 207,46 zł.
Zaświadczenie że jakaś osoba prowadząca działalność gospodarczą swoje wierzytelności z tytułu opłat za dodatkową jazdę bez ważnego biletu zgodnie z umową powierniczego przelewu wierzytelności na podstawie art. 509 i nastepnie Kodeksu Cywilnego przelała na rzecz Kancelarii. Wobec tego wszelkie spłaty powinny być dokonywane na rzecz tej kancelarii.
I ostatnie, druk do wypełnienia Zobowiązanie Do Zapłaty.
Jak ustaliłem telefonicznie sprawa dotyczy przejazdu bez ważnego biletu w 09.04.2008roku.
Pismo datowane na 12.12.2012 rok. Jest na nim sygnatura ale to nie jest sygnatura Sądu tylko chyba tej kancelari.
Od daty przejazdu czyli 09.04.2008 do dnia dzisiejszego lub chociażby do daty jaka widnieje na piśmie minęło kilka lat.
Według mojej wiedzy po roku czasu następuje pzredawnienie. Tylko jak czytam forum to widzę, że padaję różne terminy. Jak dobrze pamiętam 15 miesięcy, a nie rok.
Do chwili otrzymania tego pisma nie otrzymałem informacji aby sprawa została skierowana do Sądu, nie otrzymywałem żadnych pism z Sądu, a zaznaczam, że wszsytko odbieram. Nie było, żadnyach innych pism czy z jakiejś kancelari czy MZK.
To jest pierwsze tego typu pismo.
Wiem, że można pzrerwać bieg i wtedy mamy 10 lat. Ale moim zdaniem to nie miało i nie ma w tym przypadku miejsca.
Jedyna komplikacja jest taka, że po otzrymaniu tego pisma wpłacona została kwota 100 zł czy niecała połowa. Człowiek zrobi coś pod wpływem emocji. Kwota ta została wpłacona dwa dni po otrzymaniu tej korespondencji.
Zatem czy możemy mówić w tym przypadku o przerwaniu biegu skoro te 100 zł zostało wpłacone i tak po kilku latach?
Zdaje sobie sprawę, że te 100 zł przepadło, ale pytanie o pozostałą część.
Proszę o odpowiedź czy w tym przypadku mówimy o pzredawnieniu i na to mogę się powołać jesli chodzi o pozostalą kwotę w przypadku kiedy sprawa trafi na drogę sądową?
Jak w takim przypadku teraz postępować?
Nadmieniam, że druku Zobowiązanie Do Zapłaty nie wypełniałem i nie wysyłałem.
Chciałbym sie dowiedzieć jak to jest. Zastanawiam się gdzie tu jest haczyk, że mimo tylu lat kancelaria chce ściągnąć dług. Czy w tym przypadku nie obowiązuje rok? Nawet te 15 miesięcy już dawno temu minęło. Zapewne taka kancelaria ma prawników i doskonale się oreintuje w przepisach prawa. Czy mamy tu do czynienia jak to ktoś już napisał zmianami wierzycieli i manewrowanie terminami ?
 
Ostatnia edycja:
dariusz123 napisał:
Czy mamy tu do czynienia jak to ktoś już napisał zmianami wierzycieli i manewrowanie terminami ?

Kto tak napisał?

Do czego się donosisz?

O wpłacie tłumaczyliśmy wiele razy. Z zasady nie skutkuje dorozumianym zrzeczeniem się zarzutu przedawnienia. Pod warunkiem, że nie powiesz w sądzie, że zapłaciłeś, bo uzałeś cały dług.
 
Witam
Trochę odświeżam pomimo upływu roku właśnie przelałem ponad tysiąc złotych za ten przedawniony bilet komornikowi. Wsiadł mi na konto i w ogóle wszędzie gdzie mógł. Podobno firma windykacyjna nic nie mogła mi zrobić i sprawa była przedawniona.
 
Co znaczy podobno?
Mogła wnieść pozew, ty mogłeś się odwołać.
nie zrobiłeś tego, dlaczego? Nie dostałeś nakazu, wysłano pod zły adres...
 
Wniosła do sądu z klauzulą tajności czy jakoś tak. Nic nie wiedziałem i odebrałem po prostu pismo od komornika któregoś dnia.
 
Powrót
Góra