K
Kamykk
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2016
- Odpowiedzi
- 3
walczyć?, Co robić? czy odpuścić?,
ale dlaczego mam odpuszczać skoro prawo jest po mojej stronie?
, przypominają mi się słowa Pawlaka "Sądy sądami a sprawiedliwość musi być po naszej stronie" - w tym wypadku po stronie wójta, który mimo uchyleń przez SKO i WSA odmawia ustalenia warunków zabudowy...
Sprawę przedstawię pokrótce,
Od 2012 roku staram się o warunki zabudowy na budowę budynku jednorodzinnego w zabudowie wolnostojącej. Wójt wydał decyzję ustalającą, ale od tej decyzji odwołał się sąsiad (prowadzący ośrodek Szkoleniowo-konferencyjny), twierdząc, że w sąsiedztwie są jedynie budynki w zabudowie zagrodowej... Kolegium uchyliło wydane warunki i przekazało sprawę do ponownego rozpatrzenia. Rozpatrując sprawę ponownie wójt odmówił ustalenia warunków zabudowy, od tej decyzji odwołałam się - kolegium uchyliło odmowę ... i sytuacja powtórzyła się ok trzech razy - po czwartej decyzji odmownej Kolegium utrzymało dec. wójta w mocy, więc wniosłam sprawę do WSA, WSA uchyliło dec. Kolegium, nakazało zwrot kosztów... kolegium przekazało sprawę wójtowi, a ten nie bacząc na zarzuty WSA, ponownie wydał decyzję odmowną....
Mam pytanie? co mogę zrobić w sprawie? Dodam, że wniosek o warunki zabudowy został złożony w lutym 2012 roku... wójt wielokrotnie nie przestrzegał terminów... sprawa toczy się na tyle długo, że sąsiad zdążył podzielić działkę (aby nie było warunku "dobrego sąsiedztwa", a w Gminie zmieniono Studium Uwarunkowań na obszar, na którym leży moja działka). Raz złożyłam skargę na przewlekłość - uznano, że jest uzasadniona, lecz nie jest to "rażące naruszenie prawa".
Czy Wójt może w nieskończoność - mimo uchylania przez instancje nadrzędne bezpodstawnie odmawiać warunków zabudowy? co mogę zrobić? znowu mam odwołać się do SKO? Do WSA??? Czy wójt może lekceważyć wyrok WSA?
ale dlaczego mam odpuszczać skoro prawo jest po mojej stronie?
Sprawę przedstawię pokrótce,
Od 2012 roku staram się o warunki zabudowy na budowę budynku jednorodzinnego w zabudowie wolnostojącej. Wójt wydał decyzję ustalającą, ale od tej decyzji odwołał się sąsiad (prowadzący ośrodek Szkoleniowo-konferencyjny), twierdząc, że w sąsiedztwie są jedynie budynki w zabudowie zagrodowej... Kolegium uchyliło wydane warunki i przekazało sprawę do ponownego rozpatrzenia. Rozpatrując sprawę ponownie wójt odmówił ustalenia warunków zabudowy, od tej decyzji odwołałam się - kolegium uchyliło odmowę ... i sytuacja powtórzyła się ok trzech razy - po czwartej decyzji odmownej Kolegium utrzymało dec. wójta w mocy, więc wniosłam sprawę do WSA, WSA uchyliło dec. Kolegium, nakazało zwrot kosztów... kolegium przekazało sprawę wójtowi, a ten nie bacząc na zarzuty WSA, ponownie wydał decyzję odmowną....
Mam pytanie? co mogę zrobić w sprawie? Dodam, że wniosek o warunki zabudowy został złożony w lutym 2012 roku... wójt wielokrotnie nie przestrzegał terminów... sprawa toczy się na tyle długo, że sąsiad zdążył podzielić działkę (aby nie było warunku "dobrego sąsiedztwa", a w Gminie zmieniono Studium Uwarunkowań na obszar, na którym leży moja działka). Raz złożyłam skargę na przewlekłość - uznano, że jest uzasadniona, lecz nie jest to "rażące naruszenie prawa".
Czy Wójt może w nieskończoność - mimo uchylania przez instancje nadrzędne bezpodstawnie odmawiać warunków zabudowy? co mogę zrobić? znowu mam odwołać się do SKO? Do WSA??? Czy wójt może lekceważyć wyrok WSA?