Czyżby nowe praktyki Firmy Windykacyjnej? Potwierdzają coś o co sie nie prosiło?

  • Autor wątku Autor wątku cisek222
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Jeden Grzeszczyk napisał:
rację ma windykator
Czasem ma, a czasem nie ma.
Nie jestem ani jednym ani drugim, więc siłą rzeczy patrzę na problem bardziej obiektywnie.
Spotykałam baaardzo nieuczciwych dłużników, spotykałam też baaardzo naginających przepisy windykatorów.
 
Listy od windykacji to jedno ale ostatnio lubią dzwonić do ludzi pod płaszczykiem "pośredników finansowych" oferujących atrakcyjne pożyczki lub karty lub jakiegoś badania marketingowego np.dzwoni kobieta/facet i szybko przedstawia się z imienia i nazwiska po czym już wolnym i miłym tonem prosi o potwierdzenie imienia i nazwiska,adresu zamieszkania a nawet numer pesel.To jest właśnie podstęp bo jak rozmówca usłyszy że dzwoni windykacja to najczęściej rozłączy sie i po rozmowie.Na wakacjach był o tym program w telewizji jak 76 letnia kobieta uznała telefonicznie swój dług TP sprzed dobrych 10 lat i zarobiła komornika.
 
Blondas78 napisał:
76 letnia kobieta uznała telefonicznie swój dług TP sprzed dobrych 10 lat i zarobiła komornika.
Taa. Na pewno dlatego, że uznała. Śmiech na sali, ta telewizja. Idiotyzm do kwadratu.
 
Jeden Grzeszczyk napisał:
Taa. Na pewno dlatego, że uznała. Śmiech na sali, ta telewizja. Idiotyzm do kwadratu.
Jest to realne, jeśli nie podjęła prostej obrony w sądzie.
Oczywiście wczuwam się w tok myślenia kolegi i popieram opinię - na pewno nie bezpośrednio dlatego, że uznała.
 
rozapcp napisał:
Starczy, że zlekceważyła sprawe, uznając ja za absurd.
Rozumiem, że uznała, iż płacenie długów jest absurdem. Miejmy więc nadzieje, że komornik dobrze przyłoży się do swojej pracy.
amelia2013 napisał:
na pewno nie bezpośrednio dlatego, że uznała.
Na pewno nie dlatego, że uznała. Słowo "bezpośrednio" tu jest zbędne i mylące.
Blondas78 napisał:
To jest właśnie podstęp bo jak rozmówca usłyszy że dzwoni windykacja to najczęściej rozłączy sie i po rozmowie.
Doskonały przykład. Wierzyciel musi uciekać się do podstępu, bo wie że ma do czynienia ze złodziejami. Uczciwy dłużnik przecież nie rzuci słuchawki, tylko przeprosi za zwłokę z zapłatą i postara się ustalić z wierzycielem jakiś sposób rozwiązania sprawy spłaty długu.
 
Jeden Grzeszczyk napisał:
Rozumiem, że uznała, iż płacenie długów jest absurdem.


Ale skąd wiesz, że ten dług w ogolę istniał? FW w większości przypadków nie potrafią tego udowodnić!
 
rafmik napisał:
FW w większości przypadków nie potrafią tego udowodnić!
Nie wiesz nic o większości, czy mniejszości. Musiałbyś znać dokładne statystyki. Nie bredź więc. Oczywiście niemal w 100% przypadków (nie rozmawiajmy o promilach), firmy windykacyjne zajmują się dobrymi wierzytelnościami i dysponują na ich poparcie pełną dokumentacją. Te promile (marne sprawy), do których przykładasz nadmierną wagę, to kilka firm, które kupują "spady" za psi grosz. Taką sobie wybrały niszę. Dlatego najwięcej się pisze na forach o tych kilku przedstawicielach branży windykacyjnej, że właśnie one dysponują byle jakim materiałem. Nie stanowią one jednak nawet procenta windykacji. Taka np. GPM Vindexus S.A. (spróbuj znaleźć u nich jakąś źle udokumentowaną wierzytelność) wszystkie sprawy, wszystkich łącznie windykatorów, o których Ty coś wiesz (jakieś IJ, Ulimo i inne cudaki), kupiłaby za swój jednodniowy obrót (tylko po co). Znajdź też jakieś źle udokumentowane należności w KRUK S.A., INDOS WARSZAWA S.A. itp. Chcesz coś wiedzieć o windykacji, tam poszukaj wiadomości.
rafmik napisał:
Ale skąd wiesz, że ten dług w ogolę istniał?
Nie wiem nawet, czy istniała ta dłużniczka. To dyskusja teoretyczna.
 
Ostatnia edycja:
Jeden Grzeszczyk napisał:
Oczywiście niemal w 100% przypadków (nie rozmawiajmy o promilach), firmy windykacyjne zajmują się dobrymi wierzytelnościami i dysponują na ich poparcie pełną dokumentacją.
Dobrymi, czyli "nie-lewymi"? Biorąc pod uwagę kryterium ilościowe, to powyżej 98%. Jakościowe (kwotowe), to dobijemy do tych prawie 100%. Nie mniej jednak z tą pełną dokumentacją to kolega zdrowo przesadził. Widziałam jakiś czas temu umowę cesji (globalnego pakietu), gdzie w umowie cedent zastrzegał, że pełną dokumentację potrzebną w powództwach sądowych (tylko nie wiem już jak bardzo pełna byłaby i czy wystarczająca do pokonania w sądzie opornego przeciwnika), przekaże jedynie co do... 30% spraw! Serio, sama byłam w szoku.
Jeden Grzeszczyk napisał:
Znajdź też jakieś źle udokumentowane należności w KRUK S.A.,
Ten Kruk? Z Wrocławia? Łącznie z Prokurą? Kolega chyba ptaki pomylił :) Bo tego Kruka to ja odstrzeliwuję za każdym razem, bez zarzutu przedawnienia :)
Co to Vindexusa to się zgodzę, raz widziałam - byłam pod wrażeniem, nie do podważenia.
 
Ostatnia edycja:
Odkopuje mój temat.
Wreszcie "oddycham" w innym kraju :)

Chciałbym zadzwonić do IJ i dogadać sie co do spłaty zadłużenia... By nie być "złodziejem"...
Macie jakies wskazówki jak z nimi rozmawiać? Chciałbym zbić odsetki, ale nie wiem co mowic kompletnie :-/
Zbić=obniżyć ich wysokość
 
Naprawdę Ci się chce? Po takim czasie? Najpierw Ci strzelą kwotą z sufitu, a potem - jak już zapłacisz - wystawią rachunek "za zamknięcie sprawy"
 
Powrót
Góra