J
Jeden Grzeszczyk
Oczywistym jest, że rację ma windykator, nie zaś nieuczciwy dłużnik.rozapcp napisał:jednostajnym tokiem myślenia przedstawiciela firmy windykacyjnej.
Podążaj za instrukcjami wyświetlonymi na poniższym wideo, aby zainstalować aplikację internetową na Twoim urządzeniu.
Uwaga: Ta opcja może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach internetowych.
Oczywistym jest, że rację ma windykator, nie zaś nieuczciwy dłużnik.rozapcp napisał:jednostajnym tokiem myślenia przedstawiciela firmy windykacyjnej.
Czasem ma, a czasem nie ma.Jeden Grzeszczyk napisał:rację ma windykator
Taa. Na pewno dlatego, że uznała. Śmiech na sali, ta telewizja. Idiotyzm do kwadratu.Blondas78 napisał:76 letnia kobieta uznała telefonicznie swój dług TP sprzed dobrych 10 lat i zarobiła komornika.
Jest to realne, jeśli nie podjęła prostej obrony w sądzie.Jeden Grzeszczyk napisał:Taa. Na pewno dlatego, że uznała. Śmiech na sali, ta telewizja. Idiotyzm do kwadratu.
Oczywiście. Starczy, że zlekceważyła sprawe, uznając ja za absurd.amelia2013 napisał:Jest to realne, jeśli nie podjęła prostej obrony
Rozumiem, że uznała, iż płacenie długów jest absurdem. Miejmy więc nadzieje, że komornik dobrze przyłoży się do swojej pracy.rozapcp napisał:Starczy, że zlekceważyła sprawe, uznając ja za absurd.
Na pewno nie dlatego, że uznała. Słowo "bezpośrednio" tu jest zbędne i mylące.amelia2013 napisał:na pewno nie bezpośrednio dlatego, że uznała.
Doskonały przykład. Wierzyciel musi uciekać się do podstępu, bo wie że ma do czynienia ze złodziejami. Uczciwy dłużnik przecież nie rzuci słuchawki, tylko przeprosi za zwłokę z zapłatą i postara się ustalić z wierzycielem jakiś sposób rozwiązania sprawy spłaty długu.Blondas78 napisał:To jest właśnie podstęp bo jak rozmówca usłyszy że dzwoni windykacja to najczęściej rozłączy sie i po rozmowie.
Jeden Grzeszczyk napisał:Rozumiem, że uznała, iż płacenie długów jest absurdem.
Nie wiesz nic o większości, czy mniejszości. Musiałbyś znać dokładne statystyki. Nie bredź więc. Oczywiście niemal w 100% przypadków (nie rozmawiajmy o promilach), firmy windykacyjne zajmują się dobrymi wierzytelnościami i dysponują na ich poparcie pełną dokumentacją. Te promile (marne sprawy), do których przykładasz nadmierną wagę, to kilka firm, które kupują "spady" za psi grosz. Taką sobie wybrały niszę. Dlatego najwięcej się pisze na forach o tych kilku przedstawicielach branży windykacyjnej, że właśnie one dysponują byle jakim materiałem. Nie stanowią one jednak nawet procenta windykacji. Taka np. GPM Vindexus S.A. (spróbuj znaleźć u nich jakąś źle udokumentowaną wierzytelność) wszystkie sprawy, wszystkich łącznie windykatorów, o których Ty coś wiesz (jakieś IJ, Ulimo i inne cudaki), kupiłaby za swój jednodniowy obrót (tylko po co). Znajdź też jakieś źle udokumentowane należności w KRUK S.A., INDOS WARSZAWA S.A. itp. Chcesz coś wiedzieć o windykacji, tam poszukaj wiadomości.rafmik napisał:FW w większości przypadków nie potrafią tego udowodnić!
Nie wiem nawet, czy istniała ta dłużniczka. To dyskusja teoretyczna.rafmik napisał:Ale skąd wiesz, że ten dług w ogolę istniał?
Dobrymi, czyli "nie-lewymi"? Biorąc pod uwagę kryterium ilościowe, to powyżej 98%. Jakościowe (kwotowe), to dobijemy do tych prawie 100%. Nie mniej jednak z tą pełną dokumentacją to kolega zdrowo przesadził. Widziałam jakiś czas temu umowę cesji (globalnego pakietu), gdzie w umowie cedent zastrzegał, że pełną dokumentację potrzebną w powództwach sądowych (tylko nie wiem już jak bardzo pełna byłaby i czy wystarczająca do pokonania w sądzie opornego przeciwnika), przekaże jedynie co do... 30% spraw! Serio, sama byłam w szoku.Jeden Grzeszczyk napisał:Oczywiście niemal w 100% przypadków (nie rozmawiajmy o promilach), firmy windykacyjne zajmują się dobrymi wierzytelnościami i dysponują na ich poparcie pełną dokumentacją.
Ten Kruk? Z Wrocławia? Łącznie z Prokurą? Kolega chyba ptaki pomyliłJeden Grzeszczyk napisał:Znajdź też jakieś źle udokumentowane należności w KRUK S.A.,