L
luki140812
Użytkownik
- Dołączył
- 04.2020
- Odpowiedzi
- 40
Opiszę swoją sytuacje:
Moja babcia i dziadek mieli po 50% mieszkania, po śmierci babci dziadek otrzymał 25% i ich syn 25% (czyli mój tata).
Finalnie dziadek ma 75%, tata 25% (jedynak). Tata i dziadek zaczeli zalegać z czynszem, uzbierała się kwota ok 10tyś, którą zapłaciłem, gdy mieszkanie zostanie przepisane na mnie. Tak też się stało mieszkanie przepisane w akcie darowizny (bez wzmianki o zaległości- w momencie podpisywania aktu dług był już uregulowany). Potwierdzenie mam (historia przelewów-tytuł). Tata i dziadek są tam zameldowani, ja tylko jestem włacicielem. Mam brata wiem, że może się on domagać jakiś zapłaty, ale wiem też, że de facto może to zrobić dopiero po śmierci darczyńców (relacje z bratem mam dobre). Jest możliwość, by zza życia darczyńców jakoś go zacząć spłacać (jakaś umowa?). Jeżeli jednak jakimś cudem nie dogadałbym się z bratem w tej kwestii i wszystko trafiło na droge sądową to na jaką kwotę może on liczyć? (Wartość w akcie to 200tyś). Na pierwsej transakcji już wydałem 10tyś. Obecnie reguluje czynsz. Na przestrzeni lat powiedzmy uzbiera się 60tyś czynszu czy ta kwota też będzie liczona w sądzie jako moje koszty, bo finalnie gdyby podział był na pół to ja np. Wychodzę na +30tyś, a brat 100tyś. Dziadek i tata mają dożywotnie zameldowanie
Moja babcia i dziadek mieli po 50% mieszkania, po śmierci babci dziadek otrzymał 25% i ich syn 25% (czyli mój tata).
Finalnie dziadek ma 75%, tata 25% (jedynak). Tata i dziadek zaczeli zalegać z czynszem, uzbierała się kwota ok 10tyś, którą zapłaciłem, gdy mieszkanie zostanie przepisane na mnie. Tak też się stało mieszkanie przepisane w akcie darowizny (bez wzmianki o zaległości- w momencie podpisywania aktu dług był już uregulowany). Potwierdzenie mam (historia przelewów-tytuł). Tata i dziadek są tam zameldowani, ja tylko jestem włacicielem. Mam brata wiem, że może się on domagać jakiś zapłaty, ale wiem też, że de facto może to zrobić dopiero po śmierci darczyńców (relacje z bratem mam dobre). Jest możliwość, by zza życia darczyńców jakoś go zacząć spłacać (jakaś umowa?). Jeżeli jednak jakimś cudem nie dogadałbym się z bratem w tej kwestii i wszystko trafiło na droge sądową to na jaką kwotę może on liczyć? (Wartość w akcie to 200tyś). Na pierwsej transakcji już wydałem 10tyś. Obecnie reguluje czynsz. Na przestrzeni lat powiedzmy uzbiera się 60tyś czynszu czy ta kwota też będzie liczona w sądzie jako moje koszty, bo finalnie gdyby podział był na pół to ja np. Wychodzę na +30tyś, a brat 100tyś. Dziadek i tata mają dożywotnie zameldowanie