Data poczęcia dziecka a powołanie do spadku

  • Autor wątku Autor wątku caudillo21
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

caudillo21

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2010
Odpowiedzi
3
Witam,
mam następujący problem u mnie w rodzinie: ojciec zmarł w marcu 2009, nie pozostawiając testamentu, matka już dawno nie żyje, nie miał potomstwa oprócz mnie. Ja zrzekłem się spadku 2 miesiące po jego śmierci. Mam dwuletnią córkę, która powinna dziedziczyć całość. Jednak w grudniu 2009 moja żona urodziła syna. Art. 927 par. 2 KC mówi, że dziecko w chwili otwarcia spadku już poczęte może być spadkobiercą, jeżeli urodzi się żywe. Wg jakich reguł obliczać mam, kiedy dziecko zostało poczęte? Czy w tej kwestii mam uwzględniać przeciętny okres trwania ciąży? Poprosiłem wstępnie kolegę prawnika, ale podobno nie ma w tej materii ani orzecznictwa ani komentarza, na gruncie innych kodeksów podobno trzeba liczyć to wg jakichś miesięcy księżycowych (28 dni jeden). Nie ma tutaj żadnej jednoznacznej interpretacji przepisów? Bo okres od śmierci ojca do urodzenia syna będzie wynosił właśnie koło 280 dni...
Będę wdzięczny za pomoc.

Alek.
 
Wdług przepisów Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (np. art. 62) okres ciąży według domniemania prawnego wynosi do 300 dni.
Faktycznie ciąża ludzka trwa dziesięć miesięcy księżycowych (każdy po 28 dni), ale to nie ma w tym przypadku znaczenia.
Oczyiście dopuszczalny jest dowód przeciwny (np. na podstawie badań prenatalnych itp.).
Co do powołania do dziedziczenia z ustawy to powołany przez Pana art. 927 par. 2 kc wprowadza możliwość dziedziczenia przez dziecko, które nie urodziło się w chwili otwarcia spadku (śmierci spadkodawcy) ale było poczęte i urodziło się żywe.
 
Gdzieś spotkałem się z projektem sejmowym, że jest rozważane wprowadzenie takiego domniemania, ale w tej chwili go nie ma... Więc trzeba się odwoływać do kodeksu rodzinnego i opiekuńczego? Z drugiej strony, właśnie przeczytałem, że do art. 177 § 3 kodeksu pracy w celu obliczania upływu 3 miesiąca ciąży pracownicy należy używać tych miesięcy księżycowych. Dziwne, że w orzeczeniach sądów nie było nic wyjaśniającego na ten temat do tej pory... Ma ktoś jeszcze jakiś ślad?

Alek.
 
Chodzi Panu zapewne o wyrok Sądu Najwyższego z 5/12/2002 (I PK 33/02), ale w mojej opinii łatwiej o analogię do przepisów w ramach prawa cywilnego niż prawa pracy.
Zasadniczo jednak w takich przypadkach nie opiera się na domniemaniu, ale na badaniach lekarskich (domniemanie jest wykorzystywane jedynie w braku innych przesłanek).
Nie jest dla mnie natomiast jasne dlaczego pisze Pan "moja żona urodziła syna". Jesteście Państwo w separacji lub rozwiedzeni? Wtedy miałoby to znaczenie.
 
Nie jesteśmy w separacji ani rozwiedzeni.
Rozumiem, że w takiej sytuacji należy udowodnić, w którym tygodniu żona była w ciąży w czasie konkretnego przedstawionego badania? Lekarz określa to po rozmiarze płodu na zdjęciu USG. Pozostaje kwestia, jak dokładnie jest w stanie to zrobić... bo daty będą bardzo zbliżone...

Alek.
 
Dokładnie tak jak Pan pisze.
Nie znam się dokładnie na tym ale oprócz badania USG przeprowadzane są też inne badania (bodajże poziom hormonów), ale nie chce mieszać, bo to działka lekarzy.
Proponuję udać się z żoną do lekarza prowadzącego w okresie prenatalnym i poprosić o interesujące Pana wyniki (oczywiście lekarz najprawdopodobniej wyda je tylko Pana żonie) wtedy będzie wiadomo na czym Pan stoi.
 
Powrót
Góra