K
Kuciak1
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2017
- Odpowiedzi
- 16
Od kilku lat prowadzę sklep internetowy i przyznam się, że coraz bardziej doskwiera mi poczucie niesprawiedliwości. Czemu ktoś napisał prawo, które w tak krzywdzący sposób traktuje sprzedawców i zmusza ich do ponoszenia kosztów tego, że niektórzy klienci są, delikatnie mówiąc, głupi. Tak naprawdę te koszty ponoszone są przez innych konsumentów, bo sprzedawca przy ustalaniu ceny produktów musi sobie założyć ten margines na zwroty.
Sprzedaje części zamienne, oryginalne i pod każdą z nich zamieszczam własnoręcznie wykonane wyraźnie zdjęcia oraz podaje listę modeli, do których ta cześć pasuje. Nie ma tu sytuacji jak z ubraniami czy butami. Sytuacja, w której jakaś reklamacja lub zwrot byłaby z mojej winy zdarza się w promilu wszystkich "problemów z klientami" i zawsze w takiej sytuacji jestem gotowy ponieść wszystkie koszty bez względy na obowiązujące prawo. Wiem, że klienci mogą zwracać produkty bez podania przyczyny, ale oni niestety to robią... za każdym razem kiedy wydaje mi się, że nie trafie już na większego idiotę, ktoś nowy mnie zaskakuje...
Czemu prawo zamiast traktować wszystkich uczciwie (kto nawalił ten płaci), tworzy sytuację, w której wszyscy ponosimy koszty głupoty innych?
Kiedy pomylę się wypełniają pit do urzędu skarbowego muszę ponieś konsekwencję, nie całe społeczeństwo, nie urzędnik w okienku tylko ja.
Naprawdę jestem za tym żeby wszystkich sprzedawców oszustów zamykać w więzieniach i piętnować jeśli ich wina zostanie udowodniona. Ale czemu mam płacić choć nie zawiniłem?
Sprzedaje części zamienne, oryginalne i pod każdą z nich zamieszczam własnoręcznie wykonane wyraźnie zdjęcia oraz podaje listę modeli, do których ta cześć pasuje. Nie ma tu sytuacji jak z ubraniami czy butami. Sytuacja, w której jakaś reklamacja lub zwrot byłaby z mojej winy zdarza się w promilu wszystkich "problemów z klientami" i zawsze w takiej sytuacji jestem gotowy ponieść wszystkie koszty bez względy na obowiązujące prawo. Wiem, że klienci mogą zwracać produkty bez podania przyczyny, ale oni niestety to robią... za każdym razem kiedy wydaje mi się, że nie trafie już na większego idiotę, ktoś nowy mnie zaskakuje...
Czemu prawo zamiast traktować wszystkich uczciwie (kto nawalił ten płaci), tworzy sytuację, w której wszyscy ponosimy koszty głupoty innych?
Kiedy pomylę się wypełniają pit do urzędu skarbowego muszę ponieś konsekwencję, nie całe społeczeństwo, nie urzędnik w okienku tylko ja.
Naprawdę jestem za tym żeby wszystkich sprzedawców oszustów zamykać w więzieniach i piętnować jeśli ich wina zostanie udowodniona. Ale czemu mam płacić choć nie zawiniłem?