L
loremi
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2006
- Odpowiedzi
- 12
Dzień dobry.
Chciałbym prosić o poradę w dziwnej, według mnie, sytuacji. W 2001 roku mój wujek podpisał umowę na kartę kredytową z jednym z banków na zakupy w jednym z hipermarketów. Jeszcze w tym samym roku wujek zmarł, a na karcie widniał dług w wysokości 50 zł. Ciocia zgłosiła się do banku w celu załatwienia tej sprawy. Karta była ubezpieczona na wypadek śmierci, więc dług został anulowany. W zeszły piątek, czyli po 15 latach, ciocia otrzymała pismo z firmy windykacyjnej informujące o sprzedaży długu przez Sygma Bank i domaga się jego spłaty. Ciocia nie dysponuje już dokumentami z banku, które mówiły o anulowaniu długu. Kwota nie jest duża, ale chodzi o same zasady, dlaczego płacić coś, co się chyba nie należy? Co można w tej sytuacji zrobić żeby firma windykacyjna dała spokój? Poza tym to jakaś nieuczciwa praktyka, że domaga się spłaty długu, który został anulowany i nie rozumiem dlaczego po 15 latach bank sprzedał ten niby dług...
Chciałbym prosić o poradę w dziwnej, według mnie, sytuacji. W 2001 roku mój wujek podpisał umowę na kartę kredytową z jednym z banków na zakupy w jednym z hipermarketów. Jeszcze w tym samym roku wujek zmarł, a na karcie widniał dług w wysokości 50 zł. Ciocia zgłosiła się do banku w celu załatwienia tej sprawy. Karta była ubezpieczona na wypadek śmierci, więc dług został anulowany. W zeszły piątek, czyli po 15 latach, ciocia otrzymała pismo z firmy windykacyjnej informujące o sprzedaży długu przez Sygma Bank i domaga się jego spłaty. Ciocia nie dysponuje już dokumentami z banku, które mówiły o anulowaniu długu. Kwota nie jest duża, ale chodzi o same zasady, dlaczego płacić coś, co się chyba nie należy? Co można w tej sytuacji zrobić żeby firma windykacyjna dała spokój? Poza tym to jakaś nieuczciwa praktyka, że domaga się spłaty długu, który został anulowany i nie rozumiem dlaczego po 15 latach bank sprzedał ten niby dług...