Dług po zmarłej osobie.

  • Autor wątku Autor wątku Mikouaj
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

Mikouaj

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2011
Odpowiedzi
10
Witam. Sprawa wygląda następująco, liczę na pomoc.
Postaram się jak najbardziej jasno wszystko opisać. Mam zamiar zgłosić się do prawnika, ale najpierw chciałem szerzej się w sprawie rozeznać.

Mój dziadek posiada dwu mieszkaniowy dom. W jednym mieszkaniu do śmierci mieszkał facet, który (to jest dość skomplikowane), był mężem siostry mojego dziadka. Był również jej bratem, gdyż po śmierci jej matki, ich ojciec ożenił się jeszcze raz i spłodził wyżej wymienionego faceta. Nie wiem, czy te koligacje mają jakieś znaczenie, ale wolałem napisać. Jakieś 15lat temu część tego domu została przepisana na mojego dziadka (dziadek żyje i jest, po przepisaniu tej części, właścicielem całości, tak jak wspomniałem). Wymieniony zmarły (nie było żadnej sprawy spadkowej od niego, sprawy w sądzie, nic z tych rzeczy) wziął pożyczkę (nikt jej nie poręczał, ani mój dziadek, ani moja mama. Zabezpieczeniem był weksel in blanco) w marcu 2004 roku, ze spłatą do 2007r (zmarł w lutym 2005r.), której nie spłacił. Dzisiaj przyszło mi wezwanie spłaty długu wraz z odsetkami. Jak mam się do tego ustosunkować ? Na wezwaniu napisane jest, że wzywają mnie do zapłaty jako spadkobiercę. Powtarzam, żadnego spadku nie było. Musze spłacać ten dług, mogę się odwołać, uległ przedawnieniu, czy cokolwiek ?

Z góry dziękuje za odpowiedź i pozdrawiam.
 
Ostatnia edycja:
Proszę podać treść weksla.

Co do spadku - to, że nie było sprawy spadkowej, nie oznacza, że ktoś nie jest spadkobiercą. Nie chciało mi się wczytywać w tak skomplikowany opis, więc nie wiem kto dziedziczy po zmarłym. Odpowiednie zapisy są w kc.
 
Nie znam treści weksla. W wezwaniu do zapłaty było tylko napisane, że zabezpieczeniem był weksel in blanco.
Jak mogę być spadkobiercą nie wiedząc o tym i nie zgadzając się na to ? Poza tym dom należy do mnie, więc odziedziczyć mógłbym co najwyżej stary telewizor i meble. No i rzekomy dług, o którym do dzisiaj nie wiedziałem.
 
Dziedziczy się z mocy ustawy, to, że "nie wiedziałeś" nic nie zmienia (chyba że nie wiedziałeś o śmierci).
Masz wówczas pół roku na przyjęcie lub odrzucenie spadku. Oczywiście spadek to nie tylko plusy, ale i długi.

Po spłacie pożyczki weksel powinien zostać zwrócony. Czy macie potwierdzenie spłaty pożyczki?
 
Pożyczka nie została spłacona. Spłacić do 2007roku miała ją osoba zmarła. Dzisiaj dowiedziałem się, że było takie zapożyczenie i jest taki dług.
 
Kto jest pożyczkodawcą? (osoba prywatna, jakiś bank, provident?)
 
SKOK jest pożyczkodawcą.
 
Nie wiem zatem, czy nie ma przypadkiem 3 lat przedawnienia. Było jakieś postępowanie egzekucyjne przez komornika wszczynane do tej pory?
 
Nic z tych rzeczy na razie. Napisane jest, że do 15 lipca mam zapłacić ten dług, inaczej będą rosły odsetki dzienne 3.13zł i sprawa zostanie skierowana do sądu.
 
W sądzie podnieść zarzut przedawnienia, ale wcześniej się upewnić, czy to faktycznie będzie 3 lata. Może ktoś jeszcze się wypowie.
 
3 lata od daty wymagalności spłaty pożyczki.
 
Czyli tak czy tak 3 lata dawno minęły.
Lepiej czekać aż wniosą sprawę do sądu, czy załatwić to jeszcze przed 15 lipca. Jeśli załatwić wcześniej, to jak ?
 
Dowiedzieć się szczegółów - zwłaszcza daty wymagalności spłaty (nie mylić z datą zaciągnięcia pożyczki). Napisać pismo (wysłać poleconym ZPO), w kórym należy zawiadomić o przedawnieniu roszczeń i tym, że nie zamierza pan regulować zobowiazań zmarłego.
 
Dowiedzieć się szczegółów - zwłaszcza daty wymagalności spłaty (nie mylić z datą zaciągnięcia pożyczki). Napisać pismo (wysłać poleconym ZPO), w kórym należy zawiadomić o przedawnieniu roszczeń i tym, że nie zamierza pan regulować zobowiązań zmarłego.
 
Tylko w sądzie można skutecznie podnieść zarzut przedawnienia, ale i można o tym poinformować SKOK, może i samo zrezygnują z dalszego dochodzenia.

Korespondencja na piśmie.
 
Z tego co jest napisane w kopii umowy, którą dostałem pożyczka miała zostać spłacona do lutego 2007roku, także to jest chyba ta wymagalność spłaty ?

Dzięki za wszystko, będę działać. Jest jakiś wzór takiego pisma, lub jakaś podpowiedź o jakieś szczegóły, które należy w nim zawrzeć ?
 
Byłem jeszcze dzisiaj u prawnika dla świętego spokoju i powiedział to samo - sprawa przedawniona, nic nie mogą zrobić.

Dziękuję wszystkim za fatygę, sprawną i szybką pomoc. Pozdrawiam.
 
Flicka napisał:
To akurat nieprawda, bo mogą pozwać.

No tak tak. Ale wtedy wysyłam to pismo do sądu, ze sprzeciwem o przedawnieniu i po sprawie ;)
 
jak nie zapomnisz, nie spóźnisz się itp.

Rada "nic nie mogą zrobić" nie powinna paść, bo usypia czujność niezorientowanego klienta.
 
Powrót
Góra