Witam. Problem polega na tym iż w dniu dzisiejszy dostaliśmy pismo z firmy windykacyjnej o zadłużeniu z tytułu nie zapłaconych faktur za energię elektryczną na ogródku działkowym za okres:19-09-2007/14-06-2010. Problem polega w tym iż osoba na którą była zawarta umowa nie żyje od 17-05-2007r , poza tym osoba ta do dnia śmierci nie zamieszkiwała z nami i wszystkie pisma odnośnie zadłużenia szły na podany przez nią adres do korespondencji /pod którym faktycznie zamieszkiwała/. We wrześniu 2007 roku partnerka zmarłego zmieniła telefonicznie adres do korespondencji dzwoniąc do Vatenffala i nie informując ich, że człowiek, który podpisał umowę nie żyje od 4 miesięcy. Dowiedzieliśmy się o tym dopiero w kwietniu 2008r, kiedy Vatenffal wysłał "wezwanie do zapłaty". Wysłaliśmy do firmy pismo wyjaśniające sytuację z podaniem danych do osoby, która korzystała z w/w działki, a więc i z energii elektrycznej. Pytanie co teraz zrobić z tym zadłużeniem, które wynikło po jego śmierci? Nie poczuwamy się do jego długów, gdyż nie utrzymywał z nami kontaktów na wiele lat przed śmiercią....