K
Kalart
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2014
- Odpowiedzi
- 4
Zacznę od meritum - co się dzieje z osobą z nakazem zapłaty należności, jeśli nie posiada ona dochodów?
Od wielu miesięcy pewna firma żąda ode mnie blisko 300 zł na podstawie umowy, która moim zdaniem nigdy nie została zawarta. Dla znających temat: coś na kształt znanego Pobieraczka. Tylko firma znacznie bardziej poważna. Wszelkie próby wyjaśnienia zatrzymały się na etapie konsultantów, od których nie uzyskałem żadnych informacji. Mam już ładny stos makulatury z "ostatecznymi wezwaniami" i ostrzeżeniami przed złożeniem sprawy do sądu.
Jestem niemalże pewny, że nigdy tego nie zrobią; zapewne wiedzą lepiej ode mnie, że nie mają żadnych szans wygrać. Niemniej, nie znam się aż tak na prawie - więc chce przygotować się na najgorsze. Choćby teoretycznie. Przynajmniej mam szansę się czegoś dowiedzieć, czyż nie?
Co może mi się stać? Mam 21 lat (kawaler, jeśli ma to znaczenie), żadnych dochodów i żadnych dóbr materialnych. Mieszkam z rodzicami. Nie kojarzę zupełnie nic, co należałoby do mnie - pomijając szczegóły typu przedmioty osobiste. Przede wszystkim ważnym pytaniem jest, czy mogą żądać spłaty długu od rodziny.
Czy gdyby doszło do przegranej sprawy sądowej i apelacji z takim samym skutkiem, to mogę uznać że "nie będę płacił oszustom, chcę do więzienia, przynajmniej spędzę zimę w ciepłym miejscu"? Zaznaczę, że nie chodzi o kwotę 300 zł + koszta, lecz o kwestię zasad.
Prace społeczne też mnie nie martwią, nie mam nic przeciwko odrobinie wolontariatu. To może być nawet dobre urozmaicenie.
Inaczej mówiąc - gdybym uważał że brak zapłaty mimo wyroku sądu jest dla mnie najważniejszym celem w życiu, to mogę liczyć że to się powiedzie, a ewentualna windykacja nie zajmie czegokolwiek, co należy np. do rodziców? Czy trzeba oficjalnego podziału majątku by cokolwiek nienależącego do mnie (można powiedzieć że wszystko) nie było podmiotem sprawy?
W jaki sposób inne osoby mogą być w ogóle zamieszane w moją decyzję?
Jeśli zły dział - przepraszam i proszę o przeniesienie. Ponadto próbowałem szukać odpowiedzi na takie pytania, ale nie trafiłem z słowami kluczowymi - żaden z wyników nie dał mi dostatecznej odpowiedzi.
Od wielu miesięcy pewna firma żąda ode mnie blisko 300 zł na podstawie umowy, która moim zdaniem nigdy nie została zawarta. Dla znających temat: coś na kształt znanego Pobieraczka. Tylko firma znacznie bardziej poważna. Wszelkie próby wyjaśnienia zatrzymały się na etapie konsultantów, od których nie uzyskałem żadnych informacji. Mam już ładny stos makulatury z "ostatecznymi wezwaniami" i ostrzeżeniami przed złożeniem sprawy do sądu.
Jestem niemalże pewny, że nigdy tego nie zrobią; zapewne wiedzą lepiej ode mnie, że nie mają żadnych szans wygrać. Niemniej, nie znam się aż tak na prawie - więc chce przygotować się na najgorsze. Choćby teoretycznie. Przynajmniej mam szansę się czegoś dowiedzieć, czyż nie?
Co może mi się stać? Mam 21 lat (kawaler, jeśli ma to znaczenie), żadnych dochodów i żadnych dóbr materialnych. Mieszkam z rodzicami. Nie kojarzę zupełnie nic, co należałoby do mnie - pomijając szczegóły typu przedmioty osobiste. Przede wszystkim ważnym pytaniem jest, czy mogą żądać spłaty długu od rodziny.
Czy gdyby doszło do przegranej sprawy sądowej i apelacji z takim samym skutkiem, to mogę uznać że "nie będę płacił oszustom, chcę do więzienia, przynajmniej spędzę zimę w ciepłym miejscu"? Zaznaczę, że nie chodzi o kwotę 300 zł + koszta, lecz o kwestię zasad.
Prace społeczne też mnie nie martwią, nie mam nic przeciwko odrobinie wolontariatu. To może być nawet dobre urozmaicenie.
Inaczej mówiąc - gdybym uważał że brak zapłaty mimo wyroku sądu jest dla mnie najważniejszym celem w życiu, to mogę liczyć że to się powiedzie, a ewentualna windykacja nie zajmie czegokolwiek, co należy np. do rodziców? Czy trzeba oficjalnego podziału majątku by cokolwiek nienależącego do mnie (można powiedzieć że wszystko) nie było podmiotem sprawy?
W jaki sposób inne osoby mogą być w ogóle zamieszane w moją decyzję?
Jeśli zły dział - przepraszam i proszę o przeniesienie. Ponadto próbowałem szukać odpowiedzi na takie pytania, ale nie trafiłem z słowami kluczowymi - żaden z wyników nie dał mi dostatecznej odpowiedzi.