Dług w banku - nie spłacony a wpis w BIK i MR?

  • Autor wątku Autor wątku kojot33
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
No to teraz to wogóle jestem mocno zdziwiony. Otórz otrzymałem raport z ZBP gdzie figuruję od 05/2003 i zostałem tam wpisany niejako przez zupełnie inny oddział niż ten w którym miałem zawalony kredyt (zupełnie inne miasto) - w ogóle inne miasto nie jest to siedziba centrali - bo wtedy bym rozumiał że centrala wpisuje...

Mam data zgłoszenia: 2003-05-31
Data uregulowania: brak
Data informująca o usunięciu: brak
Data wpisu do CBD: 2004-01-01

Piszę pismo do tegoż oddziału z pytaniem iż otrzymałem raport z ZBK (załącze ksero) z zapytaniem dlaczego mnie wpisali - kompletnie nie kojarzę tamtego oddziału.
 
a ja nie jestem zdziwiony ;) ten oddział czy inny nie ma znaczenia
 
Nie wiem jak to dalej ugryźć. Bo tak status w BIK jest "Umorzony" w BR ZBK jest wpis z 2003 roku. Skoro bank próbował odzyskać pieniądze i na etapie sądowym "poległ" to podejrzewam że kredyt musiał umorzyć jako że nikt pewnie z "wadą" nie chciał odkupić bo też nowy wierzyciel miał świadomość że stracone.
Rozumiem że jeśli kredyt jest już tak przeterminowany i ma wpis sprzed 5 lat "umorzony" to już nie ma możliwości aby egzekwować komornikiem? Co mogę załatwić w Banku tak naprawdę dzwoniąc tam?
 
W banku pewnie nie załatwisz nic, powiedzą że nie mają wglądu itp

Jeśli chodzi o ZBP jest tak jak podałeś na 1 stronie w linku, usuwają w terminie do 5 lat od spłaty lub 10 jeśli nie spłaciłeś i to ciężko przeskoczyć. Jeśli chodzi o BIK to tam jeszcze jest bardzo ciekawa opcja a mianowicie data z którą kończy się Twoja zgoda na przetwarzanie Twoich danych. Podpisujesz taką zgodę zawierając kredyt na jakiś konkretny czas- zależny od banku. Niektóre dają 5 lat np Sygma, widziałem też raz 99lat nadane przez PKO BP. I przez ten czas co wyraziłeś zgodę informacja o Twoim kredycie widnieje, nawet jak został sprzedany windykacji itd, nie wiem czy podobnie jest w ZBP
 
Pytanie czy po 10 latach usunie na zasadzie zasad retencji bazy w ZBP czy muszę jeszcze coś z tym robić? Na dobrą sparwę odczekać jeszcze ten nie cały rok (czerwiec 2013) dam radę :)
 
Pisałem ten wątek ponad pół roku temu.

Informacją jaką dysponuję ze Związku Banków Polskich wynika że usunięcie danych z systemu Bankowy Rejestr powinno się odbyć po 10 latach od momentu zgłoszenia nie zależnie od statusu sprawy - potwierdza to też ten artykuł: aleBank.pl - Finanse. Bankowość. Samorząd. - aleBank.pl - Finanse. Bankowość. Samorząd.

No i wysłałem z końcem marca pismo do Banku że z dniem 31 maja mija termin przetwarzania danych w systemie Bankowy Rejestr - 10 lat w związku z tym proszę o usunięcie moich danych do tego czasu. Po miesiącu (dziś) otrzymałem pismo z Banku że wg ich mam zadłużenie nie spłacone na kwotę X i aby usunąć wpis proszą o wpłatę podanej kwoty.

Po pierwsze mam raporty z BIK z sierpnia 2012 i teraz z połowy kwietnia i tam status tego kredytu jest umorzony w roku 2009 i jest w sekcji "tylko do celów statystycznych, nie widoczny dla banków celu określania zdolności kredytowej".

Wniosek z tego taki że: 1. bank nie sprzedał przez tyle lat tej wierzytelności bo jest "wątła" - próbowali ją po terminie dochodzić przez BTE które zostało obalone, 2. Bank próbuje jak jest okazja jakoś odzyskać pieniążki i dziś rozumiem że mógł mnie nie wykreślić - nie minęło 10 lat - został miesiąc.

Zatem zastanawiam się co dalej zrobić - chyba trzeba odpisać ponownie iż zgodnie z regulaminem systemu Bankowy Rejestr żądam usunięcia moich danych w dniu 31.05.2013.

Czy ktoś walczył już z podobną sprawą?

Zależy mi na pozbyciu się tego "ogona"...
 
Dopiszę co dalej - może się komuś przyda na przyszłość :)

Złożyłem kolejne pismo w dniu 3 czerwca br. do Banku z prośbą o usunięcie mnie jako że 31 maja minął termin 10 lat od zgłoszenia mnie do systemu - dziś dostałem odpowiedź na piśmie że dane zostały usunięte.

Mimo tego że Bank nie odzyskał swoich wszystkich należności to po 10 latach usunął wpis z systemu Bankowy Rejestr.
 
kojot33 napisał:
Mimo tego że Bank nie odzyskał swoich wszystkich należności to po 10 latach usunął wpis z systemu Bankowy Rejestr.

więc jak dane znikną a bazy możesz śmiało iść po kredyt ;)
 
Taaak właśnie się będę starał o hipoteczny na 30 lat :)

KISMEN: cieszę się bardzo że nie miałeś racji (vide posty wcześniejsze) :)
 
No i moja radość nie trawała zbyt długo - a mianowicie jak zainteresowałem sprawą - wysłałem pismo o wykreślenie z rejestru Bankowy Rejestr - i co zrobili? Na początku lipca znów przenieśli wpis dotyczący mojej sprawy z części statystycznej, usunęli opis o umorzeniu i teraz jest to jako "zobowiązanie otwarte przeterminowane"...

Na moje pytanie w Banku czemu zmienili wpis w BIK - to dlatego że de facto oni zmienili zdanie i nie mogą co prawda ode mnie egzekwować należności nie mogą ale wpis w BIK sobie zmienili bo tak postanowili.

Moje pytanie jest takie czy ktoś wie czy Bank ma do tego prawo - raz Bank dał wpis o umorzeniu (taki wpis był przez 4 lata - mam go na 3 raportach ustawowych z BIK) a potem jednak zmienia zdanie. Czy ja na podstawie raportu z BIK nie mogłem uznać sprawy za zamkniętą?

Oczywiście ich stanowisko jest że jak dobrowolnie spłacę wszystko to uaktualnią status i po 5 latach wpis zniknie... sytuacja jest patowa - oni nie mogą odzyskać sami należności a ja nie mogę nic z tym zrobić chyba....
 
Witam, czytalem i wkrecilem sie jak w filmie akcji. Dlaczego już koniec tej historii ? Co jest dalej , czy bohater sie poddał , tak nie może być . Dać innym powód do radosci że innemu sie nie powiodło bo popelnił błąd. Wygląda na to że lepiej zabic kogoś, dostać 15 lat , wyjsc za dobre sprawowanie po 7 a po 5 można być nie karanym, czysty jak łza ,powazanym kredytobiorcą i Polakiem. K... nie mam sił, mam nadzieje że nie zabije kogoś ?
 
kojot33 napisał:
No i moja radość nie trawała zbyt długo - a mianowicie jak zainteresowałem sprawą - wysłałem pismo o wykreślenie z rejestru Bankowy Rejestr - i co zrobili? Na początku lipca znów przenieśli wpis dotyczący mojej sprawy z części statystycznej, usunęli opis o umorzeniu i teraz jest to jako "zobowiązanie otwarte przeterminowane"...

Na moje pytanie w Banku czemu zmienili wpis w BIK - to dlatego że de facto oni zmienili zdanie i nie mogą co prawda ode mnie egzekwować należności nie mogą ale wpis w BIK sobie zmienili bo tak postanowili.

Moje pytanie jest takie czy ktoś wie czy Bank ma do tego prawo - raz Bank dał wpis o umorzeniu (taki wpis był przez 4 lata - mam go na 3 raportach ustawowych z BIK) a potem jednak zmienia zdanie. Czy ja na podstawie raportu z BIK nie mogłem uznać sprawy za zamkniętą?

Oczywiście ich stanowisko jest że jak dobrowolnie spłacę wszystko to uaktualnią status i po 5 latach wpis zniknie... sytuacja jest patowa - oni nie mogą odzyskać sami należności a ja nie mogę nic z tym zrobić chyba....

Napisz skargę na działanie Banku do KNF.
 
jak się skończyła cała historia?
 
Ano finał historii jest taki że byłem nie jako "pod murem" ponieważ zaliczka na mieszkanie wpłacona a negocjacje z Bankiem nie dawały żadnych efektów - spłaciłem to co chcieli aby zamknąć sprawę. Kredyt przeszedł do części "statystycznej" nie widocznej dla innych banków i uzyskałem kredyt na mieszkanie.

Pytanie czy teraz jakoś te nieprawidłowości - pojawianie i znikanie wpisu w BIK można jakoś wyjaśnić. Nie mniej jednak pewnie to już nic nie da do wpłaciłem Bankowi pieniądze i walka chyba dla samej sprawy nie ma sensu...
 
Powrót
Góra