Czy fakt, że nie odebrało się nakazu zapłaty własnoręcznie, ma znaczenie? Adres był właściwy, mieszkałem tam, ale do rąk listu nie dostałem i awiza zadnego bym nie wyrzucił.
Przecież musiały być jakieś awiza w skrzynce...
Przychodzi mi nawet do głowy, że moja była żona wyrzucała owe awiza nieinformując mnie o tym, ponieważ dopiero co skończyłem sprawę z Intrum Justitia- gdzie była żona zamowiła kosmetyki z Avon i nie zapłaciła. Oczywiście, kosmetyki na mój dowód, na moje dane.........I jak tu wierzyc kobiecie?!
Ostatecznie, nie mająs żadnego uzasadnienia, napisałbym, że " nie otrzymałem nakazu zapłaty do rąk własnych", a dowiedziałem się o rzekomym zadłużeniu dopiero od byłego pracodawcy, który wypłacajac mi zaległe wynagrodzenie przyznane przez sąd, w 2014 r., przelał całość komornikowi, zaspokajając wierzyciela w 100%....
Lecz wówczas sąd spytać może, czemu po 1,5 roku się budzę z zimowego snu?
Wtedy nie wiedziałem, że sprawa jest jeszcze do wygrania.... Były pracodawca powiedział mi wtedy, że sprawa jest już zakończona, a komornik te słowa podtrzymał, informując mnie, iż wierzyciel otrzymał 100% zadłużenia i już za późno na jakieś "ale". I w te słowa uwierzyłem...
Myslę, że to za mało dla sądu, ale może się mylę...