L
Lewcia
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2012
- Odpowiedzi
- 5
Witam.
Prawie 5 lat temu mój mąż wziął tel.z firmy Orange dla córki.Wszystko było dobrze do czasu dopóki nie straciliśmy firmy a mąż się nie rozchorował.Nie zapłaciliśmy faktur,przyszła kara a Orange sprzedała nasz dług f.windykacyjnej.Moja córka wiedząc,że mąż jej w bardzo stanie nie chciała go denerwować i zaczęła sama załatwiać sprawy.Wtedy to pokazała mężowi pismo z Orange,że wszystko niby już załatwiła,nie ma długu a tak naprawdę spłacała raty windykacji.Wszystko było w porządku ale mąż dostał ostatnio pismo,że jeszcze mała kwota do zapłaty została i niedługo dług zostanie spłacony.bardzo był ździwiony,bo przecież miał pismo,że nie ma długu.Okazało się,że córka ze srachu o tatę,poprosiła jakiegoś kolegę o napisanie tego pisma.Mój mąż pojechał bez mojej wiedzy do salonu Orange wyjaśnić sprawę,oni to pismo skserowali i mają sprawdzić.Od jakiś 4 lat to wszystko jest już w firmie windykacyjnej.Córka teraz strasznie się boi konsekwencji tego nieszczęsnego pisma.Czy po tylu latach może córce grozić jakaś odpowiedzialność,czy teraz tylko sprawa dotyczy f.windykacyjnej?Ona chciała tylko niemartwić ojca,jednak nie pomyślała.Pomóżcie.
Prawie 5 lat temu mój mąż wziął tel.z firmy Orange dla córki.Wszystko było dobrze do czasu dopóki nie straciliśmy firmy a mąż się nie rozchorował.Nie zapłaciliśmy faktur,przyszła kara a Orange sprzedała nasz dług f.windykacyjnej.Moja córka wiedząc,że mąż jej w bardzo stanie nie chciała go denerwować i zaczęła sama załatwiać sprawy.Wtedy to pokazała mężowi pismo z Orange,że wszystko niby już załatwiła,nie ma długu a tak naprawdę spłacała raty windykacji.Wszystko było w porządku ale mąż dostał ostatnio pismo,że jeszcze mała kwota do zapłaty została i niedługo dług zostanie spłacony.bardzo był ździwiony,bo przecież miał pismo,że nie ma długu.Okazało się,że córka ze srachu o tatę,poprosiła jakiegoś kolegę o napisanie tego pisma.Mój mąż pojechał bez mojej wiedzy do salonu Orange wyjaśnić sprawę,oni to pismo skserowali i mają sprawdzić.Od jakiś 4 lat to wszystko jest już w firmie windykacyjnej.Córka teraz strasznie się boi konsekwencji tego nieszczęsnego pisma.Czy po tylu latach może córce grozić jakaś odpowiedzialność,czy teraz tylko sprawa dotyczy f.windykacyjnej?Ona chciała tylko niemartwić ojca,jednak nie pomyślała.Pomóżcie.