amelia2013 napisał:
Jeśli po drodze nie było klauzuli młodszej niż 10 lat, to jest to przedawnione.
Amelia - jak większość Twoich postów działa mi na nerwy swoją butą, to Twój podpis jest boski

i zawsze się uśmiecham gdy go widzę
Co do samej sprawy - kolego - co to znaczy "z windykacji" - nakaz sądowy był i OK, ale kto cię teraz windykuje i na jakiej podstawie bo Amelia ma rację - trzeba sprawdzić, czy nie było w międzyczasie przedłużenie ważności nakazu bo możliwe, że to przedawnione.
Oczywiście przedawnione znaczy, że ty płacić nie musisz, ale wierzyciel ciągle ma prawo Cię windykować bo dług nie jest umorzony. Więc nerwy się nie skończą tak czy siak. Nie oddadzą do komornika, ale mogą dzwonić, wysłać listy i przyjeżdżać. Ty z nimi rozmawiać nie musisz, oni mają prawo przyjść, ale nie mają prawa wejść. I tak do Twojej śmierci.
Jak jesteś hardy - to się opieraj - ale skoro już jechałeś bez ważnego biletu i cię złapali to mimo wszystko w dobrym tonie byłoby za usługę przejazdu zapłacić. Nie stać cię naraz to jakieś raty np. 10zł miesięcznie. Twój wybór, kolego.