Długi matki!! BŁAGAM O POMOC!!!

  • Autor wątku Autor wątku WolaQ
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
W

WolaQ

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2010
Odpowiedzi
7
Witam. Moja matka narobiła długów w banku. Mianowicie zaciągnęła kredyt gotówkowy który łatwił doradca finansowy na jakies wogole fałszywe dane. Moja matka nie pracowała nigdzie a mimo to dostała kredyt z banku (GIB). Na początku może coś tam spłacała ale teraz przestała i juz dostała pismo o wszczęciu postępowania upominawczego od komornika... I u moje pytanie.. Czy jako syn moge ja mieć jakieś problemy przez ten jej kredyt? Czy może komornik lub bank mnie ścigać o spłacanie? Czy może komornik zabrać mi moje rzeczy ponieważ mieszkamy w tym samym domu? Dodam że dom nie jest na matke tylko na ojca i dodam też że nie podpisywałem żadnych dokumentów typu weksel lub dokumentów dotyczących podżyrowania... Błagam pomóżcie.:(
 
WolaQ napisał:
Czy jako syn moge ja mieć jakieś problemy przez ten jej kredyt?
Jeśli chodzi o problemy natury prawnej to nie. Chyba że po śmierci matki przejąłbyś spadek po niej i odziedziczył długi razem z nim.

WolaQ napisał:
Czy może komornik zabrać mi moje rzeczy ponieważ mieszkamy w tym samym domu?
Nie powinien, bo Twoje rzeczy nie należą do matki. Choć patrząc po tym co się ostatnio dzieje (asesor komorniczy zabiera ciągnik sąsiada, wynosi telewizor córki dłużnika z jej własnego mieszkania) to wszystko się już może zdarzyć.
 
Paulus_ napisał:
Choć patrząc po tym co się ostatnio dzieje (asesor komorniczy zabiera ciągnik sąsiada, wynosi telewizor córki dłużnika z jej własnego mieszkania) to wszystko się już może zdarzyć.
Patrząc czy czytając? Jesteś na forum prawnym, na miliony czynności egzekucyjnych, kilka skrajnych przypadków przytaczasz jako standard. Proszę o zaniechanie opowieści z kolorowej prasy.
http://forumprawne.org/komornik-postepowanie-egzekucyjne/164411-zajecie-ruchomosci.html
 
Paulus_ napisał:
Nie powinien, bo Twoje rzeczy nie należą do matki. Choć patrząc po tym co się ostatnio dzieje (asesor komorniczy zabiera ciągnik sąsiada, wynosi telewizor córki dłużnika z jej własnego mieszkania) to wszystko się już może zdarzyć.
Nie opowiadaj głupot. Zdarzyło się i na ten czas szansa na powtórkę tych naprawdę sporadycznych akcji zmalała niemal do zera (z uwagi na nieuprawnioną nagonkę na komorników za to, że bank przekazał pieniądze z 500+, teraz oni nieco w strachu są)

Niemniej jednak tutaj syn zamieszkuje z matką i ojcem jak rozumiem - więc jakieś komplikacje w kwestii władania przez dłużniczkę ruchomościami mogą się zdarzyć. Na pewno jednak komornik nie zajmie auta czy ciągnika sąsiada stojących za płotem. Łódzki asesor był jednym z kilku niechlubnych wyjątków, działał ze złamaniem prawa i poza tym od dłuższego czasu nie jest już asesorem właśnie z powodu tychże zarzutów prokuratorskich.
 
amelia2013 napisał:
Łódzki asesor był jednym z kilku niechlubnych wyjątków
To nie znaczy że wszystkie te 'wyjątki' zostały wytępione. Te przypadki o których mówię są nam znane z mediów. Jest ich z pewnością więcej, tylko nie mamy o nich wiedzy. To nie głupoty tylko fakty. Nie twierdzę, że zdarzy się podobnie w sytuacji pytającego. Dopuszczam tylko taką możliwość i - jak wnioskuję z Twojej wypowiedzi - Ty również.
 
Cóż. Z komornikami różnie bywa. Kiedyś - jeden z moich ulubieńców - na moje pytanie po co będzie zajmował będący w leasingu samochód którym jeździł dłużnik, skoro wie jak to się skończy i tylko papier zmarnuje, odpowiedział inteligentnie i krótko: "bo mogę"... A tak BTW...nie mnie oceniać moralność tego dłużnika. ale z moich obserwacji wynika że im ktoś bardziej kumaty tym mniej sobie robi z egzekucji...
 
Ostatnia edycja:
digiton napisał:
Kiedyś - jeden z moich ulubieńców - na moje pytanie po co będzie zajmował będący w leasingu samochód którym jeździł dłużnik, skoro wie jak to się skończy i tylko papier zmarnuje, odpowiedział inteligentnie i krótko: "bo mogę"...
Czasami się zdarza że bank/leasing przegapi termin i... resztę znasz :)
 
digiton napisał:
ale z moich obserwacji wynika że im ktoś bardziej kumaty tym mniej sobie robi z egzekucji...
Przy planowanych zmianach, będzie jeszcze piękniej i spokojnej w tych okolicznościach przyrody.
 
korf napisał:
(...) kilka skrajnych przypadków przytaczasz jako standard. Proszę o zaniechanie opowieści z kolorowej prasy.
Jeżeli wolno mi się wtrącić, to są powszechnie znane pewne kancelarie komornicze które zajmują się windykacją długów na skale masową, stosując przy tym niekiedy niecodzienne metody. Są nawet pieszczotliwie nazywane "hurtowniami".
Ponadto komornicy zachowywali się jak przysłowiowe święte krowy. Do dzisiaj pamiętam kolesia który po godzinach wywijał mi blachą ponieważ on przywiózł dokumenty do sądu. Było to kilka lat temu, ale pamiętam jak dzisiaj jego minę gdy odprawiłem go tam skąd przyjechał :D Następnego dnia stał grzecznie rano jako pierwszy, a jego wielce obrażona mina była bezcenna.
 
Powrót
Góra