dluznik nie jest zameldowany w domu rodzicow

  • Autor wątku Autor wątku nickt333
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
N

nickt333

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2018
Odpowiedzi
18
Dluznik nie jest zameldowany ,ani nie mieszka w domu rodzicow i czy w zwiazku z tym komornik moze wejsc do domu i zabrac z niego przedmioty na poczet zadluzenia syna wlascicieli domu?
Jak zycie ukazuje komornik moze wszystko i w zasadzie jest nietykalny.
Jak zatem uchronic dom rodzicow dluznika, w ktorym dluznik nie ejst zameldowany ,a jedynie przyjezdza w odwiedziny do rodzicow?
Wiadomym przeciez jest,ze rodzice dluznika nie na wszystko posiadaja rachunki imienne,bo kto posiada rachunki za okres chocby ostatnicj 10 lat, gdzie ktos staje sie dlzunikiem pol roku temu.
Prosze o info,w jaki sposob rodzice moge sie zabezpieczyc przed komornikiem.
 
Ruchomości dłużnika będące we władaniu osoby trzeciej można zająć tylko wówczas, gdy osoba ta zgadza się na ich zajęcie albo przyznaje, że stanowią one własność dłużnika, oraz w wypadkach wskazanych w ustawie (Art. 845 § 2 k.p.c.)


Kto, w celu udaremnienia wykonania orzeczenia sądu lub innego organu państwowego, udaremnia lub uszczupla zaspokojenie swojego wierzyciela przez to, że usuwa, ukrywa, zbywa, darowuje, niszczy, rzeczywiście lub pozornie obciąża albo uszkadza składniki swojego majątku zajęte lub zagrożone zajęciem, bądź usuwa znaki zajęcia, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. (art. 300 § 2 k.k.)
 
Ostatnia edycja:
guest_user napisał:
Ruchomości dłużnika będące we władaniu osoby trzeciej można zająć tylko wówczas, gdy osoba ta zgadza się na ich zajęcie albo przyznaje, że stanowią one własność dłużnika, oraz w wypadkach wskazanych w ustawie (Art. 845 § 2 k.p.c.)


Kto, w celu udaremnienia wykonania orzeczenia sądu lub innego organu państwowego, udaremnia lub uszczupla zaspokojenie swojego wierzyciela przez to, że usuwa, ukrywa, zbywa, darowuje, niszczy, rzeczywiście lub pozornie obciąża albo uszkadza składniki swojego majątku zajęte lub zagrożone zajęciem, bądź usuwa znaki zajęcia, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. (art. 300 § 2 k.k.)

rodzice dluznika nie posiadaja zadnej rzeczy nalezacej do dluznika. jednak komornik z ich miejscowosci stosuje takie praktyki wchodzac do mieszkan rodzicow dluznika twierdzac ze dluznik tam przebywa i zabieraja majatek rodzicow, stad moje pytanie.
 
Nie ma takiej opcji nawet. Jeżeli komornik to robi, to należy złożyć skargę na jego działania.
 
niespelna 3 miesiace wstecz komornik wszedl do domu rodzicow mojego kolegi, ktory zalegal jakas kwote na poczet alimentow i pozabieral takie rzeczy jak pralka ,telewizor itp, mimo,ze dluznik nie ejst w tym domu zameldowany,ani nie meiszka tam. Rodzice dluznika zlozyli skarge do sadu i dopiero po przedstawieniu rachunkow po 3 miesiacach zostaly im zwrocone tylko te przedmioty, na ktore posiadali rachunki.komornik bowiem stwierdzil,ze dluznik przebywa w tym domu,bo dla niego 3 dni w miesiacu ,gdy dluznik przybywa w odwiedziny do rodzicow sa PRZEBYWANIEM W TYM DOMU.
 
nickt333 napisał:
niespelna 3 miesiace wstecz komornik wszedl do domu rodzicow mojego kolegi, ktory zalegal jakas kwote na poczet alimentow i pozabieral takie rzeczy jak pralka ,telewizor itp, mimo,ze dluznik nie ejst w tym domu zameldowany,ani nie meiszka tam. Rodzice dluznika zlozyli skarge do sadu i dopiero po przedstawieniu rachunkow po 3 miesiacach zostaly im zwrocone tylko te przedmioty, na ktore posiadali rachunki.komornik bowiem stwierdzil,ze dluznik przebywa w tym domu,bo dla niego 3 dni w miesiacu ,gdy dluznik przybywa w odwiedziny do rodzicow sa PRZEBYWANIEM W TYM DOMU.


Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia... Wątpliwe aby w obecnych czasach jakikolwiek komornik ryzykował wydaleniem z zawodu dla kilku zł. Musiały być solidne podstawy lub kolega nie mówi Ci wszystkiego...
 
komornik bowiem stwierdzil,ze dluznik przebywa w tym domu,bo dla niego 3 dni w miesiacu ,gdy dluznik przybywa w odwiedziny do rodzicow sa PRZEBYWANIEM W TYM DOMU.
I słusznie stwierdził, skoro poszła skarga na czynność komornika, a oni przedstawili faktury i rachunki na te rzeczy, zamiast zażalić jej oddalenie w trybie art. 394 § 1 kpc w zw. z art. 13 § 2 kpc.

Też bym na jego miejscu nie uwierzył, że gośc rzekomo nie mieszka, jeśli jest tam często widywany przez sąsiadów, a pokrzywdzeni rodzice obrali taką drogę obrony swoich przedmiotów, jakby mieszkał jak najbardziej, niejako przyznając, że mieszka. Wyobraź sobie, że jesteś sędzią. Dostajesz skargę na czynnośc komornika, i to pewnie nie na wejście do mieszkania, tylko na to, że "zabrał, panie, pralkę!", no to wzywasz do przedstawienia dowodów, że to ich (nie jesteś przecież wróżką i skąd masz to wiedzieć) i w odpowiedzi je dostajesz. No to umarzasz w stosunku do tego, co udowodnili i tyle. I przyjmujesz, że on tam mieszka (!) - bo inaczej przedmiotem skargi nie byłoby zajęcie pralki, tylko samo wejście na posesję.

A jakbyś dostał skargę na to, że komornik w ogóle wlazł, to może byś się go chociaż zapytał skąd on wymyślił, że dłużnik tam mieszka.

Najlepszym zabezpieczeniem rodziców w takiej sytuacji jest powiedzenie komornikowi zwyczajnie prawdy - nie mieszka tutaj taki, wyprowadził się, mieszka (tu podać adres). I już.
 
Ostatnia edycja:
czy nie wydaje sie to chore zjawisko, gdzie czlowiek niczemu nie winien ma udawadniac komornikowi swoja niewinnosc?to,ze w jego domu znajdujace sie przedmioty naleza do niego?czy ty posiadasz rachunki na wszystkieprzedmioty znajdujace siew twoim domu?Przeciez zawsze mozna sobie powiedziec ,ze dluznik tutaj mieszka, bo ktos go tutaj widzial, bo przebywal itp.
znajdzie sie jakis nadgorliwiec , typu tych, o ktorych glosno bylo w telewizji i zaczyna sie dowartosciowywac,bo 100 lat temu ustanowiono przepis, ktory nie chroni w zaden sposob ludzi niewinnych!Toc to dojdzie do tego,ze alimenciarza nikt nie zatrudni,bo komornik zajmie przedmioty, ktore pracodawca powierzyl mu do wykonywania pracy.czy to nie jest parodia?Pytanie w jaki sposob ci niewinni ludzie moga sie obronic?
 
to,ze w jego domu znajdujace sie przedmioty naleza do niego?
Odwrotnie - udowadniać, że przedmioty znajdujące się w jego domu nie należą do jednego z jego domowników. Nie, nie wydaje mi się to dziwne - w przeciwnym razie, każdy by mówił, że to nie jego, to drugiego mieszkańca, na każdy przedmiot.

czy ty posiadasz rachunki na wszystkieprzedmioty znajdujace siew twoim domu?
Na te, które mają wartość powyżej 1000 złotych, tak. Faktury imienne na dodatek. Z uwagi na gwarancję - paragony mają to do siebie, że lubią wypłowieć przed upływem okresu gwarancji.

Przeciez zawsze mozna sobie powiedziec ,ze dluznik tutaj mieszka, bo ktos go tutaj widzial, bo przebywal itp.
No nie tak do końca. Przy prawidłowo złożonej skardze komornik będzie musiał to wykazać. I tu nagle się okaże, że jeśli nie mieszka, to... Sąd skargę uwzględni. Ale w tym celu należało komornika nie wpuścić w ogóle, wtedy przyszedłby z policją - i kazać wpisać do protokołu to co należy. Każdy takie prawo ma, a jakoś mało kto korzysta - i potem płacz.

Toc to dojdzie do tego,ze alimenciarza nikt nie zatrudni,bo komornik zajmie przedmioty, ktore pracodawca powierzyl mu do wykonywania pracy.
Jak najbardziej może tak zrobić. Żadnej firmie to nie przeszkadza. Firma po prostu okazuje fakturę na sprzęt.

czy to nie jest parodia?
Parodia to by była, jakby sobie alimenciarz siedział w domu przed najnowszym TV 50 cali grając na najnowszej konsoli, a komornikowi powiedział "to nie moje, to kolegi". I to komornik musiał mu udowodnić, że to jego.

Wtedy akurat na 100% nie udałoby się ściągnąć żadnego długu. Z nikogo. Zrozumiesz, jak komuś pożyczysz pieniądze.
 
Drogi Syphar, kazdy uczciwy czlowiek nie mysli o tym,by posiadac dowody na przedmioty nalezace do niego,albowiem nie przyjdzie mu do glowy,ze musi udawadniac komus swoja wlasnosc.to tylko zlodzieje i bandyci maja najlepiej zabezpieczone domy i posiadaja na wszystko kwity,bo oni sie zabezpieczaja.
Nadto , gwarancja to przewaznie rok badz dwa lata,a wiec po co czlowiek ma posiadac rachunki na przedmioty zakupione np 10 lat temu?
Wszyscy wiemy dobrze,ze komornik cwaniakowi moze nadmuchac jedynie w trabke,a dowartosciowuje sie okradajac nic nie winnych ludzi.
Co moze zrobic komornik dluznikowi, ktory mieszka sobie w domu rodzicow, nie jest tam zameldowany,a jego rodzice posiadaja na wszystko rachunki na siebie, bo wiedza,ze moze pojawic sie komornik i cos zapewne zechce zafantowac.
Co moze zorbic komornik dluznikowi jezdzacemu nowiutkim bmw x5, skoro to auto bedzie zarejestrowane nie na niego TYLKO NA JEGO matke prowadzaca dzialalnosc gospodarcza?jak sam wspomniales NIC!

"Jak najbardziej może tak zrobić. Żadnej firmie to nie przeszkadza. Firma po prostu okazuje fakturę na sprzęt. "
Moral tego wszystkiego jest taki,ze cwaniak dluznik zyje sobie spokojnie z wielkim majatkiem ,a uczciwy czlowiek jest nelany i okradany przez komornika,bo takie ejst prawo!

Wlasnie ja to wszystko dobrze rozumiem i nie musze nikomu pozyczac pieniedzy, wystarczy ze mam kilku dluznikow z prowadzonej dzialalnosci gospodarczej, ktorym moge tylko duppe pocalowac,bo sa tak zabezpieczeni,ze komornik jest dla nich za cienki,bowiem on nadaje sie wlasnie tylko na Bogu ducha winnych uczciwych ludzi.
Slyszales cos na temat firm tzw skrzynek? Jest tego sporo w Europie,a sady potrzebuja roku,by wydac nakaz zaplaty, ktorym mozesz sobie tylko podetrzec pewna czesc ciala.
 
Drogi Syphar, kazdy uczciwy czlowiek nie mysli o tym,by posiadac dowody na przedmioty nalezace do niego,albowiem nie przyjdzie mu do glowy,ze musi udawadniac komus swoja wlasnosc.
Mylisz się i to mocno. Każdy uczciwy przedsiębiorca też. Bo owszem, musi udowadniać - przy kontroli skarbowej.

Nadto , gwarancja to przewaznie rok badz dwa lata,a wiec po co czlowiek ma posiadac rachunki na przedmioty zakupione np 10 lat temu?
Po nic, nikt nie będzie też zajmował 10 letniej pralki - bo nie ma wartości handlowej.

Wszyscy wiemy dobrze,ze komornik cwaniakowi moze nadmuchac jedynie w trabke,a dowartosciowuje sie okradajac nic nie winnych ludzi.
Zdecydowanie nigdy nie miałeś byłego już kolegi, który pożyczył i nie oddał. Ja mam takich dwóch. W obu przypadkach zdecydowanie komorników chwalę. Pomagam też wielu (a nawet bardzo wielu) dłużnikom. I też złego słowa o komornikach nie powiem poza tym, że bardzo wybiórczo stosują kodeks pracy przy zajmowaniu umów cywilnoprawnych tam, gdzie powinni go stosować. No tu rzeczywiście są wątpliwi. Ale od czasu, jak skargę na czynności komornicze kieruje się za pośrednictwem komornika, nie spotkałem się z sytuacją, żeby komornik sam jej nie uwzględnił. O ile oczywiście była merytorycznie poprawna i zasadna. O szybkości egzekucji nienależnie pobranych pieniędzy od Funduszy Sekurytyzacyjnych mogę powiedzieć jedno - błyskawica w porównaniu z innymi zawodami prawniczymi.

Co moze zrobic komornik dluznikowi, ktory mieszka sobie w domu rodzicow, nie jest tam zameldowany,a jego rodzice posiadaja na wszystko rachunki na siebie, bo wiedza,ze moze pojawic sie komornik i cos zapewne zechce zafantowac.
Miałem takiego, jeden z tych dwóch. Wyczekałem trochę, ojciec zmarł. I spokój, nie zdążył z odrzuceniem spadku.

Co moze zorbic komornik dluznikowi jezdzacemu nowiutkim bmw x5, skoro to auto bedzie zarejestrowane nie na niego TYLKO NA JEGO matke prowadzaca dzialalnosc gospodarcza?jak sam wspomniales NIC!
Jak jeździ, to może zająć, odholować - bo znajduje się we władaniu dłużnika. Komornik nie bada własności. Jak w Twojej sprawie Twój nie chce - to zatrudnij tego, na którego tak narzekasz. Raz dwa przestaniesz na niego narzekać.

uczciwy czlowiek jest nelany i okradany przez komornika,bo takie ejst prawo!
Uczciwy człowiek spłaca swoje wymagalne zobowiązania. W tym alimenty. A może nawet w szczególności.
 
Ostatnia edycja:
Nie wiem,czy zauwazyles,ze wspomnialem w tresci mojego postu o tym,ze komornik zaatakowal uczciwych ludzi, ktorzy nie posiadaja zadnych dlugow, tylko ich syn mial jakis tam poslizg.Zatem skoro nie posiadaja zadnych dlugow, to dlaczego maja cierpiec , dlaczego maja sie stresowac?
 
Nie wiem, jak zachował się ten akurat komornik. Nie spotkałem jeszcze komornika, który po wskazaniu mu prawidłowego adresu dłużnika (nie oszukujmy się, rodzice najczęściej wiedza, gdzie syn mieszka) nie powiedziałby, że w takim razie pójdzie tam. To po pierwsze. Po drugie, ludzie ci zrobili duży błąd idąc tą, a nie inną drogą w "walce o swoje" - świadomie lub nie potwierdzając, że syn tam jak najbardziej mieszka.
 
Syphar, ja sie nie znam na przepisach tak ,jak Ty,a po dlugosci pobytu tutaj podejrzewam,ze jestes obeznany w przepisach,ale ja np nie powiedzialbym komornikowi, gdzie mieszka moje dziecko dluznik,chyba mam do tego prawo,nawet w sprawach karnych taki przywilej najblizszemu czlonkowi rodziny przysluguje,by moc odmowic zeznan przeciwko najblizszym.
Czy ludzie ci zrobili blad?
nachodzi ich komornik,zabiera im ich przedmioty i oni maja sie usmiechac do komornika? w takiej sytuacji to jest wrog!

teraz kwestia tego samochodu.
raz piszesz,ze bez problemu mozna zatrudnic dluznika,bo pokazujesz fakture komornikowi i on nie zafantuje twego samochodu,a z drugiej strony piszesz ,ze ma prawo ten samochod zafantowac...to jak z tym jest dokladnie?
zatrudniam dluznika na ciezarowke i wiezie on towar, ktory ma byc dostarczony na jutro,a tu nagle komornik zabiera moja ciezarowke z towarem,bo jest ona w posiadaniu dluznika.
czyli w koncu jak to jest?zatrudniac mozna bez problemu tego dluznika,czy lepiej unikac jego zatrudnienia?
 
nickt333 napisał:
niespelna 3 miesiace wstecz komornik wszedl do domu rodzicow mojego kolegi, ktory zalegal jakas kwote na poczet alimentow i pozabieral takie rzeczy jak pralka ,telewizor itp, mimo,ze dluznik nie ejst w tym domu zameldowany,ani nie meiszka tam. Rodzice dluznika zlozyli skarge do sadu i dopiero po przedstawieniu rachunkow po 3 miesiacach zostaly im zwrocone tylko te przedmioty, na ktore posiadali rachunki.komornik bowiem stwierdzil,ze dluznik przebywa w tym domu,bo dla niego 3 dni w miesiacu ,gdy dluznik przybywa w odwiedziny do rodzicow sa PRZEBYWANIEM W TYM DOMU.


reasumujac...w jaki sposob niewinni ludzie moga sie obronic od takich zjawisk?
 
ja np nie powiedzialbym komornikowi, gdzie mieszka moje dziecko dluznik,chyba mam do tego prawo,nawet w sprawach karnych taki przywilej najblizszemu czlonkowi rodziny przysluguje,by moc odmowic zeznan przeciwko najblizszym.
No widzisz? A cywilnie nie ma takiego przywileju, panie "uczciwy". Dziwne, że ludzie mający się za uczciwych i chętnie to podkreślający mają dyskusyjne podejście do słowa legalny. Dlatego ja wolę o sobie mówić "jestem legalistą" i tyle.

Ale to dygresja. Oczywiście można nie mówić, akurat komornikowi nie ma obowiązku. Konsekwencje widziałeś. Bo masz informację ustną od rodziców dłużnika, że on tu nie mieszka. Oraz wniosek wierzyciela, że jednak tam.

Czy ludzie ci zrobili blad?
Tak, skarżąc fakt, że zajął ich przedmioty w skardze. A winni skarżyć to, że w ogóle wszedł do mieszkania, które nie jest mieszkaniem dłużnika. A w kwestii przedmiotów pozwać wierzyciela w ramach powództwa akscydencyjnego. Raz dwa by się wierzycielowi odwidziało takie wnioski do komornika składać.

Bo to wierzyciel decyduje właściwie o wszystkim. Komornik sam z siebie nie robi nic.

oni maja sie usmiechac do komornika? w takiej sytuacji to jest wrog!
A co on tu winien? Wykonuje wniosek wierzyciela. Wierzyciela, który na dodatek mu ten adres wskazał (!). Mało tego - taki ma obowiązek i to obwarowany sankcjami dla niego. Jak Cię ktoś kijem uderzy, to łamiesz kij, czy jemu oddasz? To czemu nie "dowalić" wierzycielowi? Aha, bo to komornik jest wróg.

raz piszesz,ze bez problemu mozna zatrudnic dluznika,bo pokazujesz fakture komornikowi i on nie zafantuje twego samochodu
Daj sobie spokój ze slangiem. Dokona zajęcia, prawdopodobnie. Może nie, może tak. Ma prawo w każdym razie. Jeśli to zrobi, to mnie poinformuje (bo musi). Za dwa dni wierzyciel ma pozew (no bo pierwszego muszę go wezwać do zwolnienia). Myślisz, że drugi raz wierzyciel spróbuje, jak ładnie koszty procesu poniesie i jeszcze i tak będzie musiał zwolnić?

zatrudniam dluznika na ciezarowke i wiezie on towar, ktory ma byc dostarczony na jutro,a tu nagle komornik zabiera moja ciezarowke z towarem,bo jest ona w posiadaniu dluznika.
Żaden normalny komornik czegoś takiego nie zrobi, bo za szkody odpowiedziałby wierzyciel. Komornik, który doprowadziłby do bankructwa swojego zleceniodawcę raczej nie dostawałby już żadnych spraw. A komornik przecież widzi, że facet jest tylko pracownikiem. I przed zajęciem poinformuje o tym wierzyciela. Choćby i telefonicznie. A wierzyciel wtedy "to nie zajmuj pan".

A jak samochód na matkę, to... Ona raczej nie pozwie. I tak musi najpierw wezwać. Na wezwanie się odstąpi. Koszt: zero. Ryzyko: zero. To może warto, a nie biadolić, że Twój dłużnik BMW jeździ?
 
nickt333 napisał:
reasumujac...w jaki sposob niewinni ludzie moga sie obronic od takich zjawisk?
Przyznam, że całości wątku nie czytałem, zbyt wiele tego, jednak czy wskazałeś Komornikowi faktyczne miejsce zamieszkania dłużnika ?
 
Syphar napisał:
No widzisz? A cywilnie nie ma takiego przywileju, panie "uczciwy". Dziwne, że ludzie mający się za uczciwych i chętnie to podkreślający mają dyskusyjne podejście do słowa legalny. Dlatego ja wolę o sobie mówić "jestem legalistą" i tyle.

Dziwne sa Twoje slowa, bowiem nigdzie nie wspominalem o sobie,ze jestem uczciwy,a Ty ciagle uderzasz we mnie.
Ja moge z siebie tutaj robic zakapiora itd itp,nie potrzebuje sie dowartosciowywac w internecie, gdyz i tak mnie tutaj nikt nie zna.

Podnoslem temat, ktory ostatnio "obil sie o moje uszy", a Twoi tylko wykonujacy swoja prace komornicy jacy sa....to wiekszosc wie doskonale.Ostatnio bylo sporo afer z niumi jak ciagnikowa, czy zajecie calego konta staruszce, ktora nazywala sie tylko jak dluznik, nie bede wspominac o licytacjach komorniczych.
Zrozum wreszcie Panie "legalisto" ,ze tylko uczciwy czlowiek nie ejst przygotowany na chocby spotkanie z komornikiem i to wlasnie takich dziadkow ten komornik skubie, by wykazac sie swa praca, bo oszusta, kombinatora to ten komornik moze jedynie cmoknac tam gdzie sie siada.

Zaciekawilo mnie ,czy mozna cos zrobic ,by nie gnebic tych uczciwych ludzi
 
Syphar napisał:
Żaden normalny komornik czegoś takiego nie zrobi, bo za szkody odpowiedziałby wierzyciel. Komornik, który doprowadziłby do bankructwa swojego zleceniodawcę raczej nie dostawałby już żadnych spraw. A komornik przecież widzi, że facet jest tylko pracownikiem. I przed zajęciem poinformuje o tym wierzyciela. Choćby i telefonicznie. A wierzyciel wtedy "to nie zajmuj pan".

?
a co powiesz na to, gdzie komornik zajmuje z konta ostatnie pieniadze dlzunikowi?on juz nie doprowadza tylko do bankructwa,ale do smierci glodowej, bo z czego ma zyc ten czlowiek, ktoremu komornik wyczyscil casle konto?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra