Do kogo należy moje życie ?

  • Autor wątku Autor wątku pustelnik
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

pustelnik

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2010
Odpowiedzi
16
Witam, choć pora późna postaram się napisać zwięźle...
"Nakręcony" śmiercią Ivana , a jeszcze się kręcę po informacjach o poprzednich samo(?)bójstwach pod celą = PYTAM = do kogo należy moje życie ? Otóż mimo wszechobecnej indoktrynacji kościelnej zabraniającej samobójstw - dołącza się do tego wymiar "sprawiedliwości" broniąc - czytaj uniemożliwiając - osadzonemu odebranie sobie życia... A DLACZEGO ?!?! Czy moje życie nie jest moje ? Tu odrzucam wszelkie wątki z nieudzieleniem pomocy itd. targającemu się - bo za to są paragrafy (trudno)... ale dlaczego nie mogę uzyskać sądownej zgody na odebranie sobie życia ? Pytanie retoryczne ? O NIE - zastranów się nad nim, zanim odeślesz mnie (zaocznie) do Czubków. Sąd kara oskarżonego pozbawieniem wolności - dobra, ale czy juryzdykcja sądu upoważnia go do zmuszania do życia tegoż oskarżonego ? Dlaczego nie mam prawa powiedzieć "dość, już mi się nie chce żyć"... ? Tym bardziej, że jeśli ktoś był za żelazną firanką to zrozumie, że takie stwierdzenia szybko przychodzą... Zatem kończąc moje pytanie - tu na Forum - proszę o przemyślane dopisy do wątku - chcę rozdmuchać tę sprawę, tylko czy mi pozwolą... (wiecie kto) ;) - Pustelnik (na wolności)
 
a od kiedy samobójstwo bądz próby samobójcze sa karane??
 
w pewien sposob sa bo sad moze przez takie dzialanie orzec o czesciowej niepoczytalnosci...
 
nie znamprzepisu - ale kolezanka miala probe samobojcza i zostala przymusowo skierowana do swirowni - inna rzecza jest to ze jej rodzice maczali w tym palce
+kolezanka byla pelnoletnia
 
Ostatnia edycja:
Panie bloody masz ty jakiekolwiek pojęcie o prawie?? czy tylko "gadasz co ślina na język przyniesie"??
 
blooody:
Daj sobie może przez chwilę czas na myślenie, zanim coś napiszesz. Twoja wszechstronna "wiedza" z rozmaitych dziedzin od prawa po psychiatrię, którą to "wiedzą" tak chętnie się z nami dzielisz, zaczyna być już trochę męcząca...
 
a zreszt apustelnik daje pytania z zakresu filozofii i etyki , a wiec ci odpowiem prawo nie moze dawac mozliwosci samobojstwa bo to jest zle

a skad ja pojecia prawnego nigdy za duzego nie mialem:)
 
jednak chyba miałem rację. Twoje gadki szkodzą bo wprowadzają ludzi w błąd. i tyla
 
a wiec ci odpowiem prawo nie moze dawac mozliwosci samobojstwa bo to jest zle

No proszę na filozofii też się znasz...

Filozofowie i etycy do wieków się spierają o to, co jest dobre, a co złe, a tu proszę: blooody rozstrzygnął wielowiekowe spory jednym wpisem...
 
to sorry moze masz racje.(znaczy zoltron ma racje)
a ty priori o fizofii to ty sie nie wypowiadaj bo widze ze ty sie na niej nie znasz. pozdrawiam
 
No masz rację - nie znam się na "fizofii"...
 
filozofii - sorry ale mam system zawalony i mi zjada litery jak szybko piszę....
 
GRATULUJĘ = Panie i Panowie / tak właśnie rozmył się główny temat, a ja nadal niedoczytałem odpowiedzi lub PODpowiedzi... Co do mojego pytania to nie jest ono z pogranicza etyki i filozofii tylko codziennych realiów. Pozwólcie (chociaż Regulamin zabrnia powtarzania) , że postawię rozwinięcie pytania wątku na przykładzie : Chłopak ma Dziewczynę, ona go zdradza, rzuca - on idzie na most (pod pociąg alboco) i on się rzuca i... ? ano i są kwita bo to był zdrowy wolny Chłopak. (Vide przypadki nastolatków z liceów i gimnazjów w 2008 roku). Teraz inna sytuacja = siedzi sobie pod celą Ivan, Cielęcina, czy inny Skowronek. I w pewnym momencie stwierdza, że ma dość i chce się targnąć (na życie) a tu mu wszyscy przeszkadzają - od Klawiszy po Ziomków. Ziomków rozumiem, bo za niepowiadomienie kadry (czytaj donos) jest kara albo nawet współudział a na to są już paragarafy, ale Klawiszy niekumam ?!?
Ludzie - do kogo należy moje życie i dlaczego nie mogę go przerwać kiedy zechcę = ja zechcę.... Tu odrzucam ewentualne wycieczki do eutanazji - to co innego wbrew pozorom... zatem ? :cool: OK dość - teraz pomyślcie i coś napiszcie PROSZĘ , tylko niech będzie na temat, bez względu czy się znacie czy nie na prawie filozofii etyce itp... To jest Hydepark więc do dzieła - dzięki :roza:
 
proponuje w takim razie isc do psychiatry lub ksiedza

a skoro chcesz tutaj filozfowac to ci napisze _ sensem zycia jest zycie i to prawa natury decyduja kto umiera.
+ i generalizujac to mozna dojść do wniosku ze zycie nalezy do ciebie - ale i rowniez do ludzkosci. tak wiec to nietylko twoja brozka ty egoisto
 
Ostatnia edycja:
pustelnik napisał:
ale Klawiszy niekumam ?!?

Po pierwsze funkcjonariuszy.
Po drugie: państwo pozbawia Cię wolności i staje się za Ciebie odpowiedzialne. Od zapewnienia Ci papieru toaletowego, poprzez nakarmienie, ubranie, leczenie aż do oddania Cię społeczeństwu. W stanie takim samym lub lepszym. A z całą pewnością żywym.

I jak Cię odda, to wtedy możesz choćby przed bramą więzienia odciąć sobie głowę. Plastikowym nożem spod celi.
 
Proszę o nie wyjeżdżanie z argumentem 'prawa natury' jest to w dzisiejszym społeczeństwie niepoważne, bo wtedy zgodnie z tym prawem powinniśmy zacząć od rozwiązania i zabronienia wszystkich mniejszości sexualny, potem zabronić stosować zabezpieczeń a na końcu nakazać jeść wszystkim surowe mięso i spać na drzewach (rzecz jasna po drodze zlikwidować należy sądy, policjantów, prawników, władze i Państwa jako takie)
 
proponuje w takim razie isc do psychiatry lub ksiedza

a skoro chcesz tutaj filozfowac to ci napisze _ sensem zycia jest zycie i to prawa natury decyduja kto umiera.

A co jeśli ktoś śmiałby mieć inne poglądy niż Ty?

Jako "specjalista" od - jak to ująłeś - "fizozofii" powinieneś wiedzieć choć tyle, że rozmaitych nurtów jest mnóstwo i to co wygłaszasz, to może być najwyżej Twoje zdanie, a nie żadna prawda objawiona...
 
Ostatnia edycja:
w postach wyżej wyraźnie powiedziane jest, że nie "eraz inna sytuacja = siedzi sobie pod celą Ivan, Cielęcina, czy inny Skowronek. I w pewnym momencie stwierdza, że ma dość i chce się targnąć (na życie) a tu mu wszyscy przeszkadzają - od Klawiszy po Ziomków. Ziomków rozumiem, bo za niepowiadomienie kadry (czytaj donos) jest kara albo nawet współudział a na to są już paragarafy, ale Klawiszy niekumam ?!? "
 
Powrót
Góra