Docinnki ze strony odrzuconej koleżanki z pracy

  • Autor wątku Autor wątku vonm
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
V

vonm

Użytkownik
Dołączył
08.2014
Odpowiedzi
176
Witam,

pracuję w firmie, gdzie mężczyzn jest mniej niż 5%. Od pewnego czasu, do moich zadań należy robienie porządków w archiwum, gdzie towarzyszą mi 4 koleżanki. Oczywiście, podteksty seksualne w moim kierunku idą co kilka minut, ale przymykam oko, chociaż drażni mnie, że gdyby sytuacja była odwrotna, to ciągło by to za sobą dużą aferę.

Jedna z dziewczyn dosyć często narzeka na swojego męża, z którym jest w związku tylko ze względu na to, że kiedyś wpadli. W zasadzie to nic innego ich nie łączy, a o dzieciach nie raz wypowiada się z pogardą. Początkowo, rzucała w moim kierunku niedwuznaczne teksty takie jak "odwdzięczę się w naturze" za nalanie kawy, "zapraszam do domu, męża nie ma", a mąż jest obcokrajowcem i często przebywa za granicą. Od kiedy wyraźnie dałem do zrozumienia, że w zdradzie nie wezmę udziału, zaczęły się docinki typu "zrobimy z ciebie mężczyznę" i tak dalej.

Proszę Was więc o poradę, co robić w takiej sytuacji. Czy prewencyjnie gromadzić materiał dowodowy w postaci nagrań? Czy myśleć o zgłoszeniu tego przełożonym, ewentualnie gdzieś dalej, bo pracę i tak planuję zmienić.
 
Przeniosłem do Hydeparku.
 
Poruszam takie tematy, ponieważ problem jest i dziwię się, jak to możliwe, że na forum prawnym dostaje takie odpowiedzi (czy nawet bana pomimo niezłamania regulaminu) i tak się złożyło, że temat zaczął dotyczyć mnie, chociaż wcale nie jest to czymś wyjątkowym.

Bo oczywiście facet chce zawsze. Bo kobiety oczywiście nie molestują, a już na pewno nie feministki. Bo oczywiście, jak facet kobietę to gwałt/molestowanie, a jak kobieta faceta to seks-niespodzianka. Bo psycholożka policyjna zawsze zachowuje pełen profesjonalizm i nie ocenia spraw przez pryzmat łobuza, który ją kochał najbardziej. Bo sytuacja, gdzie facet zostaje oskarżony o przestępstwo seksualne z zemsty za odmowę to oczywiście tylko i wyłącznie radosna twórczość scenarzystów filmu "W sieci". Bo zdjęcie, które jest dowodem na to, że liderka metoo odurzyła a następnie molestowała nieletniego to oczywiście fotomontaż Weinsteina. Bo wyroki w sprawach gdzie pojawia się konflikt na tle płciowym oczywiście nie są zależne od płci orzekającej sędzi i jej doświadczeń męsko-damskich. Bo sprzeciw dla fałszywych oskarżeń to oczywiście pochwała dla przestępczości.

Sami sobie pozwalamy na takie traktowanie. Pozwalamy, żeby dziewczynkom od małego wdrukowywano do główek, że facet chce zawsze, a jak nie, to pewnie gej. Trochę empatii panowie, ciekawe, jak Wy byście się czuli, kiedy chcąc zachować wierność intymną swojej żonie bylibyście podgryzani przez panię, która uroiła sobie, że Waszym obowiązkiem jest ją zaspokoić, bo ona, mając czterdziestkę jest w szczycie kobiecych potrzeb, a kilka lat starszy mąż jedzie na Adblue. Problem jest nie tylko prawny, ale i społeczny. A potem ochy, achy, naród nie chce bronić świętych sądów przed tym wstrętnym Ziobro.
 
To nie jest problem prawny. Nagrywasz rozmowę i idziesz pogadać na ten temat z przełożonym. Przełożony olewa sprawę to idziesz porozmawiać z partnerami koleżanek z pracy lub odpuszczasz, zwłaszcza że i tak planujesz zmienić pracę.
 
I tym optymistycznym akcentem zakończymy kolejny temat.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra