M
Marcin CH.
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2020
- Odpowiedzi
- 6
Witam,
Czy dom weselny ma prawo nie zwrócić zaliczki a w zamian tłumaczyć się możliwością zorganizowania imprezy w innym terminie?
W obecnej sytuacji oraz pogłębiającymi się obostrzeniami dom weselny nie jest w stanie zorganizować w/w imprezy w wyznaczonym terminie.
Postanowiłem więc skontaktować się z obiektem i posiłkując się z zapisem w umowie " Jeśli nie dojdzie do realizacji imprezy z winy wykonawcy (siła wyższa), powyższa zaliczka polega zwrotowi zleceniodawcy w całości " prosić o zwrot zaliczki. W odpowiedzi uzyskałem informacje iż nie oddadzą wpłaconej kwoty , mogą jedynie zaproponować inny termin. Nie godząc się na to i próbując wywalczyć swoje prawa spotkałem się z hasłami typu "może się pan skontaktować z naszym prawnikiem, nasza umowa jest tak skonstruowana że nie wygra pan w sądzie i poniesie dodatkowe koszta, pandemia to nie siła wyższa, wszyscy przenoszą imprezy" itp. Narracja ewidentnie wskazywała na próbę zastraszenia i zmuszenia do zgody na inne warunki.
Ostatecznie do właściciela w żaden sposób nie dociera fakt iż nie będąc w stanie zapewnić usługi w w/w terminie jest zobowiązany do zwrotu zaliczki.
Czy taka postawa zgodna jest w prawem? Co mogę więcej zrobić w obecnej sytuacji? (poza złożeniem sprawy do sądu).
Pozdrawiam,
Czy dom weselny ma prawo nie zwrócić zaliczki a w zamian tłumaczyć się możliwością zorganizowania imprezy w innym terminie?
W obecnej sytuacji oraz pogłębiającymi się obostrzeniami dom weselny nie jest w stanie zorganizować w/w imprezy w wyznaczonym terminie.
Postanowiłem więc skontaktować się z obiektem i posiłkując się z zapisem w umowie " Jeśli nie dojdzie do realizacji imprezy z winy wykonawcy (siła wyższa), powyższa zaliczka polega zwrotowi zleceniodawcy w całości " prosić o zwrot zaliczki. W odpowiedzi uzyskałem informacje iż nie oddadzą wpłaconej kwoty , mogą jedynie zaproponować inny termin. Nie godząc się na to i próbując wywalczyć swoje prawa spotkałem się z hasłami typu "może się pan skontaktować z naszym prawnikiem, nasza umowa jest tak skonstruowana że nie wygra pan w sądzie i poniesie dodatkowe koszta, pandemia to nie siła wyższa, wszyscy przenoszą imprezy" itp. Narracja ewidentnie wskazywała na próbę zastraszenia i zmuszenia do zgody na inne warunki.
Ostatecznie do właściciela w żaden sposób nie dociera fakt iż nie będąc w stanie zapewnić usługi w w/w terminie jest zobowiązany do zwrotu zaliczki.
Czy taka postawa zgodna jest w prawem? Co mogę więcej zrobić w obecnej sytuacji? (poza złożeniem sprawy do sądu).
Pozdrawiam,