doprowadzenie

  • Autor wątku Autor wątku waldi.32
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
W

waldi.32

Użytkownik
Dołączył
01.2009
Odpowiedzi
83
Witam wszystkich.Niestety otrzymałem bilecik w tydzień po złożeniu prośby o odroczenie. Wiem że temat ów był już poruszany,lecz każdy odpowiada inaczej.Chciałem się dowiedzieć czy wystąpią o przymusowe doprowadzenie jeśli się nie stawię,bo chciałbym poczekać na rozpatrzenie odroczenia.Jak powinien brzmieć wniosek o wstrzymanie doprowadzenia?
 
witam wystarczy ze napiszesz prosze o nie doprowadzanie mnie do zk powodem i tu musisz podac powód z odroczenia jezeli jest mocny to moze ci to odroczą jezeli słaby sam sie zgłos szkoda czasu pzdr
 
Sąd wystąpi o przymusowe doprowadzenie jeżeli będziesz się uchylał od stawienia się w ZK w celu odbycia kary tego mozesz byc pewny.

Czy złożenie wniosku o odroczenie wstrzymuje wykonanie kary?

Złożenie wniosku o odroczenie wykonania nie wstrzymuje wykonania kary pozbawienia wolności. Zgodnie z art. 9 § 1 k.k.w. postępowanie wykonawcze wszczyna się bezzwłocznie, gdy orzeczenie stało się wykonalne i żaden przepis nie upoważnia sądu do wydania decyzji o wstrzymaniu wykonania kary pozbawienia wolności do czasu rozpoznania wniosku.
 
Odświeżę trochę wątek - od wezwania minęło wczoraj 12 dni, wniosek o odroczenie złożony, wniosek o wstrzymanie odrzucony, ale złożony ponowny wniosek o wstrzymanie do czasu rozprawy (koniec miesiąca). Jak przyjadą, to się pojedzie, nie będę bawił się w zapuszczanie wąsów, wyjazdy za granicę, itp. Dodam, że moja kara została odwieszona po WPZ (niespłacenie szkody w całości).
Dodam jeszcze, że Sąd Rejonowy nie udzielił mi informacji dot. wydania nakazu, traktując to jako niejawne..
 
32 dzień jeszcze na wolności, odroczenie Sąd I instancji odrzucił, sprawa trafiła do Sądu Okręgowego jako Zażalenie i jest w toku. Jestem spakowany i gotowy. W zanadrzu wniosek o przywrócenie sprawy do ponownego rozpatrzenia z powodu nowych okoliczności (spłacenie naprawienia szkody w całości). Gdyby ktoś jakieś pytania miał - to chętnie odpowiem, zęby zjadłem na tym temacie.
 
Mogę prosić o info na pw odnośnie zażalenia i odroczenia wykonania kary jakie artykuły prawne itd ?? Czy jakieś opinie miałeś do wyroku ??

Z góry dziękuje
 
ansark napisał:
Sąd wystąpi o przymusowe doprowadzenie jeżeli będziesz się uchylał od stawienia się w ZK w celu odbycia kary tego mozesz byc pewny.

ansark napisał:
żaden przepis nie upoważnia sądu do wydania decyzji o wstrzymaniu wykonania kary pozbawienia wolności do czasu rozpoznania wniosku.
Nie wiemy nic o sprawie, więc nie bądź taki hop do przodu, w niektórych przypadkach mają zastosowanie przepisy art. 48a i 65a kodeksu karnego wykonawczego i wtedy Sąd jak najbardziej może wydać taką decyzję
 
46 dzień...sprawa zażalenia na odrzucenie wniosku trafiła do Sądu Okręgowego i tam się mieli...o terminie posiedzenia nic nie wiadomo. Nie wystawiono nadal nakazu doprowadzenia (dowiedziałem się tylko poprzez znajomego adwokata, nie chcieli mi nic powiedzieć osobiście....)
 
Dlaczego nie chcesz przyjąć odpowiedzialności na klatę tylko usilnie starasz się wymigać od kary...?
 
chce tylko skończyć zaczęte pracę w gospodarstwie...nie migam się, bo i tak to tylko kwestia czasu.Ale mam rodzinę i na półtora roku musze ich zostawić. Odsiadka kary która zapadła ponad 6 lat temu nie ma żadnego pozytywnego efektu resocjalizacji...wiem, bo 2 lata już odpukałem w kraty.
A propos- czy wie ktoś ile Okręgowy rozpoznaje zażalenie? Bo niedługo faktycznie nie będzie mi potrzeba tego odroczenia..
 
kwp napisał:
Odświeżę trochę wątek - od wezwania minęło wczoraj 12 dni, wniosek o odroczenie złożony, wniosek o wstrzymanie odrzucony, ale złożony ponowny wniosek o wstrzymanie do czasu rozprawy (koniec miesiąca). Jak przyjadą, to się pojedzie, nie będę bawił się w zapuszczanie wąsów, wyjazdy za granicę, itp. Dodam, że moja kara została odwieszona po WPZ (niespłacenie szkody w całości).
Dodam jeszcze, że Sąd Rejonowy nie udzielił mi informacji dot. wydania nakazu, traktując to jako niejawne..




Witam, mąż dostał bilet do zk na 18.12.2020, nie stawił się, złożył natomiast wniosek o odroczenie kary, o zawieszeniu kary, oraz o nie przymusowe doprowadzenie do zk. Dzisiaj dzwonił do sądu i podobno wniosek o nie przymusowe doprowadzenie do zk został odrzucony i zostało wysłane pismo dnia 22.12.2020
Czy jest szansa na odroczenie tej kary? Jak długo czeka się na decyzję sądu? Czy jest możliwe aby obyło się jednak bez doprowadzenia? Wyrok prawomocny 6 miesięcy.
 
Axi93 napisał:
Witam, mąż dostał bilet do zk na 18.12.2020, nie stawił się, złożył natomiast wniosek o odroczenie kary, o zawieszeniu kary, oraz o nie przymusowe doprowadzenie do zk. Dzisiaj dzwonił do sądu i podobno wniosek o nie przymusowe doprowadzenie do zk został odrzucony i zostało wysłane pismo dnia 22.12.2020
Czy jest szansa na odroczenie tej kary? Jak długo czeka się na decyzję sądu? Czy jest możliwe aby obyło się jednak bez doprowadzenia? Wyrok prawomocny 6 miesięcy.




Witam, wiadomo, że mąż powinien się sam stawić, jednak nikt z nas nie wiedział jak się to wszystko odbywa i kiedy przyszedł akt oskarżenia do domu, to każdy myślał, że podobnie przyjdzie wyrok nakazowy do domu, niestety, trzeba było albo stawić się na rozprawę (mimo że stawiennictwo może być nieobowiązkowe), bądź zadzwonić do sądu i pytać się jaki zapadł wyrok.
My tego nie zrobiliśmy i poprzez tę niewiedzę (nie było to zamierzone zaniechanie, zaniedbanie, olewanie), mąż odebrał awizo (chyba drugie czy trzecie), dużo pracował i nie miał możliwości odebrania czegokolwiek wcześniej i awizo to był tzw. bilet aby się stawić do dnia 18.12.2020, a było to jakoś 14.12.2020, tym samym mąż miał już na starcie związane ręce i dobrze wiedzieliśmy, że na dużo rzeczy jest za późno, zrobił co mógł, napisał te wnioski, złożył je osobiście w Biurze Podawczym, opłacił i tak czekamy... Wczoraj (28.12.2020) dzwonił do sądu, to Pani powiedziała, że sąd nie przychylił się do tego nie przymusowego doprowadzenia... Niestety, nie mamy kogo się poradzić, nie mamy prawnika, co można by zrobić jeszcze...? Czy jest jeszcze jakakolwiek szansa aby tę karę odroczyć? Czy nie ma żadnej szansy? Inni ludzie także piszą wnioski na kilka dni przed stawieniem się do zk, bądź w tym samym dniu, a nawet i kilka dni po, bądź tydzień po... Inni ludzie może olewali temat, mąż ani ja, zwyczajnie nie wiedzieliśmy, że wyrok nakazowy do domu nie przyjdzie i po odebraniu tego awiza, jest istny dramat w domu... Mąż się nie stawił, bo jeszcze data przed samymi świętami, święta spędzamy jak co roku od 7 lat sami w domu, tylko we dwoje, poza tym, on jedynie pracuje, ja mam wiele przypadłości kobiecych, rzadko mogę pójść do pracy dorywczej, mamy długów w cholerę, mieszkanie zadłużone, trzeba się wyprowadzać, bo komornik już był w tej sprawie, na wyprowadzkę także trzeba mieć gotówkę jakąś... Nie jest kolowowo, ja niestety jestem bardzo słaba psychicznie, często miewam napady płaczu, agresji, mąż jest moim jedynym oparciem w życiu, nie wiem, pewnie dla sądu to nie jest w ogóle istotne, bo liczy się jedynie suchy fakt, iż mąż się nie stawił sam, bądź nie zareagował wcześniej...
 
Axi93 napisał:
liczy się jedynie suchy fakt, iż mąż się nie stawił sam, bądź nie zareagował wcześniej...

Liczy się fakt, że popełnił przestępstwo. W czasie popełniania którego winien myśleć o sytuacji, którą opisujesz. Albo mógł wtedy liczyć się z tym, że sytuacja taka może mieć miejsce. Tyle.
 
forg napisał:
Liczy się fakt, że popełnił przestępstwo. W czasie popełniania którego winien myśleć o sytuacji, którą opisujesz. Albo mógł wtedy liczyć się z tym, że sytuacja taka może mieć miejsce. Tyle.


Witam, no w sumie mąż ma pretensje, bo cóż, popełnił kilka przestępstw z tego samego artykułu, jednak wszystkie akty oskarżenia, wyroki nakazowe przychodziły do domu poprzez listonosza, kary grzywny, prace społeczne, naprawienie szkody, itp.
W tym przypadku, dostaliśmy jedynie akt oskarżenia i jak gdyby nigdy nic, czekaliśmy aż przyjdzie do domu wyrok nakazowy i w razie jakby to było już pozbawienie wolności, to wtedy mąż może by zaskarżył ten wyrok, może by prosił o jakąś zmianę tego wyroku... A tu nic nie przyszło do domu, żadnego wyroku nakazowego, mąż prędzej czy później odbierał wszystkie listy i awiza. Gdzieś w okolicach 14.12.2020 odebrał awizo aby stawić się do zk do dnia 18.12.2020
No niestety, gdybyśmy wiedzieli, że w tym akurat przypadku taki wyrok nakazowy nie przyjdzie do nas do domu poprzez listonosza, to mąż pewnie by dzwonił w listopadzie jaki wyrok zapadł, a tak to, nie mamy takiego listu o wyroku nakazowym.
Mąż dzwonił niedawno do sądu, Pani powiedziała, że sąd nie przychylił się do wstrzymania kary, jest wyznaczona data rozprawy o rzekome odroczenie na 26.01.2021
Wczoraj dzwonił do nas w sumie zaprzyjaźniony dzielnicowy (zna mnie i męża, przesłuchiwał go w sprawie jego przestepstw), powiedział, że wie, że mąż się jeszcze nie stawił do zk, sprawdził tam u siebie i mąż ma status oczekujący czyli że zk oczekuje go już od 18.12.2020, natomiast nakazu jeszcze nie mają, powiedział, że jak będą mieli nakaz, no to niestety będzie się musiał zjawić po męża, dodatkowo powiedział, że poinformuje nas, że taki nakaz już mają.
Inna policjantka, która także przesłuchiwała męża w sprawie tych przestępstw, powiedziała nam jeszcze przed świętami, że wszystko to trwa jakieś 3-4 tygodnie, niekiedy dłużej, zanim policja będzie musiała doprowadzić daną osobę do zk.
Wczoraj także dzwoniła Pani kurator, (która wyznaczała mężowi miejsce prac społecznych) i niby umówiła się z mężem na 04.01.2021 w sprawie tego wyroku o odroczenie, bo ona musi sporządzić wniosek na ten temat, zapewne jej opinia będzie pozytywna, bo mąż zawsze był do dyspozycji policji, prokuratorów, odrabia wyznaczone prace społeczne, kiedy gdzieś nie mógł się zjawić, zawsze dzwonił, informował...
Niestety czekamy jak na szpilkach, bo sąd nawet nie dał mężowi szansy aby poczekać już do tego 26.01.2021 na tę sprawę o odroczenie i nie wstrzymał mu kary do tego czasu.
Mąż i tak zrobił wszystko co w jego mocy, od razu kiedy dowiedzieliśmy się z awiza-listu, że ma się stawić do zk do dnia 18.12.2020
 
Axi93 napisał:
Witam, no w sumie mąż ma pretensje, bo cóż, popełnił kilka przestępstw z tego samego artykułu, jednak wszystkie akty oskarżenia, wyroki nakazowe przychodziły do domu poprzez listonosza, kary grzywny, prace społeczne, naprawienie szkody, itp.
W tym przypadku, dostaliśmy jedynie akt oskarżenia i jak gdyby nigdy nic, czekaliśmy aż przyjdzie do domu wyrok nakazowy i w razie jakby to było już pozbawienie wolności, to wtedy mąż może by zaskarżył ten wyrok, może by prosił o jakąś zmianę tego wyroku... A tu nic nie przyszło do domu, żadnego wyroku nakazowego, mąż prędzej czy później odbierał wszystkie listy i awiza. Gdzieś w okolicach 14.12.2020 odebrał awizo aby stawić się do zk do dnia 18.12.2020
No niestety, gdybyśmy wiedzieli, że w tym akurat przypadku taki wyrok nakazowy nie przyjdzie do nas do domu poprzez listonosza, to mąż pewnie by dzwonił w listopadzie jaki wyrok zapadł, a tak to, nie mamy takiego listu o wyroku nakazowym.
Mąż dzwonił niedawno do sądu, Pani powiedziała, że sąd nie przychylił się do wstrzymania kary, jest wyznaczona data rozprawy o rzekome odroczenie na 26.01.2021
Wczoraj dzwonił do nas w sumie zaprzyjaźniony dzielnicowy (zna mnie i męża, przesłuchiwał go w sprawie jego przestepstw), powiedział, że wie, że mąż się jeszcze nie stawił do zk, sprawdził tam u siebie i mąż ma status oczekujący czyli że zk oczekuje go już od 18.12.2020, natomiast nakazu jeszcze nie mają, powiedział, że jak będą mieli nakaz, no to niestety będzie się musiał zjawić po męża, dodatkowo powiedział, że poinformuje nas, że taki nakaz już mają.
Inna policjantka, która także przesłuchiwała męża w sprawie tych przestępstw, powiedziała nam jeszcze przed świętami, że wszystko to trwa jakieś 3-4 tygodnie, niekiedy dłużej, zanim policja będzie musiała doprowadzić daną osobę do zk.
Wczoraj także dzwoniła Pani kurator, (która wyznaczała mężowi miejsce prac społecznych) i niby umówiła się z mężem na 04.01.2021 w sprawie tego wyroku o odroczenie, bo ona musi sporządzić wniosek na ten temat, zapewne jej opinia będzie pozytywna, bo mąż zawsze był do dyspozycji policji, prokuratorów, odrabia wyznaczone prace społeczne, kiedy gdzieś nie mógł się zjawić, zawsze dzwonił, informował...
Niestety czekamy jak na szpilkach, bo sąd nawet nie dał mężowi szansy aby poczekać już do tego 26.01.2021 na tę sprawę o odroczenie i nie wstrzymał mu kary do tego czasu.
Mąż i tak zrobił wszystko co w jego mocy, od razu kiedy dowiedzieliśmy się z awiza-listu, że ma się stawić do zk do dnia 18.12.2020

Z całym szacunkiem ale sami sobie winni jesteście. Nieznajomość prawa i procedur nie zwalnia od ich stosowania. Swoimi sprawami trzeba się interesować i nawet jeśli obecność nieobowiązkowa to na sprawy jeździć trzeba. A teraz jeśli odrzucili wniosek o wstrzymanie to i z odroczeniem będzie kiepsko, o ile wcześniej nie trafi do ZK, bo myślę że w ciągu miesiąca powinni być po niego. A skoro wyrok to 6 miesięcy to nie wiem na co Wy czekacie. Od razu wniosek o SDE z wnioskiem o wstrzymanie do czasu jego rozpoznania. I tu praktyka jest różna, bo u mnie ten wniosek o wstrzymanie do czasu SDE zaakceptował Sąd Okręgowy, Wydzial Penitencjarny,którymi potem tego SDE udzielił. I za 66 dni jestem już zupełnie wolny z zamkniętymi sprawami i świętym spokojem
 
Pit75 napisał:
Z całym szacunkiem ale sami sobie winni jesteście. Nieznajomość prawa i procedur nie zwalnia od ich stosowania. Swoimi sprawami trzeba się interesować i nawet jeśli obecność nieobowiązkowa to na sprawy jeździć trzeba. A teraz jeśli odrzucili wniosek o wstrzymanie to i z odroczeniem będzie kiepsko, o ile wcześniej nie trafi do ZK, bo myślę że w ciągu miesiąca powinni być po niego. A skoro wyrok to 6 miesięcy to nie wiem na co Wy czekacie. Od razu wniosek o SDE z wnioskiem o wstrzymanie do czasu jego rozpoznania. I tu praktyka jest różna, bo u mnie ten wniosek o wstrzymanie do czasu SDE zaakceptował Sąd Okręgowy, Wydzial Penitencjarny,którymi potem tego SDE udzielił. I za 66 dni jestem już zupełnie wolny z zamkniętymi sprawami i świętym spokojem




Witam, wczoraj mąż złożył ten wniosek o wstrzymanie kary do momentu rozpatrzenia wniosku o dozór elektroniczny w Sądzie Okręgowym, póki co, czekamy na jakąś odpowiedź. Dobrze by było gdyby jednak tę karę wstrzymali do tego 26 stycznia, do czasu posiedzenia o odroczenie kary.
 
Axi93 napisał:
Witam, wczoraj mąż złożył ten wniosek o wstrzymanie kary do momentu rozpatrzenia wniosku o dozór elektroniczny w Sądzie Okręgowym, póki co, czekamy na jakąś odpowiedź. Dobrze by było gdyby jednak tę karę wstrzymali do tego 26 stycznia, do czasu posiedzenia o odroczenie kary.

Tylko czy najpierw złożył wniosek o zgodę na odbycie kary w SDE???? Bo skoro nie ma takiego wniosku to jak to sobie wyobrażacie?
 
Pit75 napisał:
Tylko czy najpierw złożył wniosek o zgodę na odbycie kary w SDE???? Bo skoro nie ma takiego wniosku to jak to sobie wyobrażacie?



Witam, po pierwsze, to jeszcze nigdy nie byliśmy w takiej sytuacji i nie wiemy zupełnie jak się to wszystko odbywa i jak to, wszystko się może potoczyć... Mąż nie jest recydywistą, jesteśmy "zieloni" pod tym względem...
Mąż złożył wniosek o dozór elektroniczny z wraz z wnioskiem o wstrzymanie kary do czasu rozpatrzenia wniosku o dozór elektroniczny. Zostało to złożone do sądu okręgowego. Zgody na taki dozór elektroniczny nie mamy jeszcze, wcześniej został złożył wniosek o wstrzymanie wykonania kary do czasu posiedzenia w sprawie odroczenia kary, ten wniosek o wstrzymanie kary został odrzucony przez sąd rejonowy. Poza tym cały czas są jakieś święta, dni wolne, sądy nie pracują w takich dniach i nasze działania też są opóźnione... Niestety, nie widzieliśmy, że najpierw trzeba mieć wydaną jakąś zgodę na ten dozór... Myśleliśmy, że dopiero wniosek o dozór będą rozpatrywać i może tym razem najpierw wstrzymają chociaż na chwilę wykonanie kary do czasu udzielania zgody na ten dozór, bądź też znów odrzucą...
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra