D
dodo1988l
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2008
- Odpowiedzi
- 8
Witam
Wczoraj miałem taką sytuację, że na drodze jedno kierunkowej przedemna jechał radiowóz,dojechał max. do lewej strony i stoi, stoi okolo 10 sekund stał, a był znak STOP, ja tez stanąłem na znaku STOP i ominałem go, potem nagle on pognał za mną , zajechał za mna na parking bez zadnych sygnalizacji świetlnych stanął koło mnie na parkingu i trabi, w koncu wysiadłem z auta podszedłem pod radiowóz, a on na mnie z buzia ze jeżdze na gówniarz, i drze sie o dokumenty, i że zabiera mi prawko.....bo radiowozu nie mozna w zadnym miejscu wyprzedzac, i ze sie nie zastosowałem do znaku stop, ale przeciez stanąłem, musiałem skoro policja staneła, to ja jak mógłbym nie stanąc, w czsie rozmowy darł sie tak głośno na mnie że ludzie stali w koło i mysleli że jakiegos złodzieja złapali, w końcy dał mi 400zł mandatu i 6 pkt. i nie wiem co robić,przeciez jak cos złego zrobiłem to powinien odrazu mnie zatrzymać i włączyc koguty a nie po cichu jechac za mną około 200m i potem dziwnie trąbić i wywijac rękoma.......POMÓŻCIE mi bo nie wiem co zrobić...odgrażał sie mi że jak cos mi nie pasuje to da 1000zł mandatu za cwaniactwo na jezdni, jechalem z kumplem i jako swiadek sam potwierdzi ze nic niezrobiłem.....i jeszcze na koniec powiedzial ze bedzie mnie miał na oku.......
Wczoraj miałem taką sytuację, że na drodze jedno kierunkowej przedemna jechał radiowóz,dojechał max. do lewej strony i stoi, stoi okolo 10 sekund stał, a był znak STOP, ja tez stanąłem na znaku STOP i ominałem go, potem nagle on pognał za mną , zajechał za mna na parking bez zadnych sygnalizacji świetlnych stanął koło mnie na parkingu i trabi, w koncu wysiadłem z auta podszedłem pod radiowóz, a on na mnie z buzia ze jeżdze na gówniarz, i drze sie o dokumenty, i że zabiera mi prawko.....bo radiowozu nie mozna w zadnym miejscu wyprzedzac, i ze sie nie zastosowałem do znaku stop, ale przeciez stanąłem, musiałem skoro policja staneła, to ja jak mógłbym nie stanąc, w czsie rozmowy darł sie tak głośno na mnie że ludzie stali w koło i mysleli że jakiegos złodzieja złapali, w końcy dał mi 400zł mandatu i 6 pkt. i nie wiem co robić,przeciez jak cos złego zrobiłem to powinien odrazu mnie zatrzymać i włączyc koguty a nie po cichu jechac za mną około 200m i potem dziwnie trąbić i wywijac rękoma.......POMÓŻCIE mi bo nie wiem co zrobić...odgrażał sie mi że jak cos mi nie pasuje to da 1000zł mandatu za cwaniactwo na jezdni, jechalem z kumplem i jako swiadek sam potwierdzi ze nic niezrobiłem.....i jeszcze na koniec powiedzial ze bedzie mnie miał na oku.......