Dręcząca firma windykacyjna EOS KSI

  • Autor wątku Autor wątku eqt
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
powiem szczerze, że szukałem, ale sprawa jest lekkiej wagi, więc nie było sensu poświęcać czasu i nie przesadzajmy z tą poradą.

Taka ciekawostka, firma się przedstawia jako "instytucja finansowa" :D
 
eqt napisał:
Taka ciekawostka, firma się przedstawia jako "instytucja finansowa" :D

To jedyne, co interesujące w Twojej sprawie. Interesujące znaczy nowe;D

a morze powininem napisac rze to bylo facynujce??
 
A może powinienem napisać, że lepeij robić błędy ortograficzny, niż nie umieć czytać ze zrozumieniem??
Na przyszłośc polecam nie wchodzić w moje tematy, i tak nie pomagasz, a tylko czepiasz się. Jak Ci sie nudzi, to na forum onetu jest więcej podobnych adwersarzy, może znajdziesz z nimi bardziej wspólny język.
 
eqt napisał:
Witam,
Mam taki problem, że netia nie wywiązała się z umowy, rozwiązałem umowę i nie uznaję roszczeń. Zarówno firmie Netia (pisemnie) jak i windykacyjnej (ustnie) powtarzam od jakiegos czasu, żeby mnie nie dręczyli, tylko skierowali sprawę do sądu.
Tymczasem firma windykacyjna wydzwania do mnie ciągle, często we wczesnych godzinach porannych i cały czas prosi o rozmowę, podawanie daty urodzenia itd. Przestałem weryfikowac się, ale to nie pomaga, bo np kilka dni temu miałem kilka telefenów z tekstem automatu " wszystkie linie są zajęte, prosze czekac na połączenie z konsultantem".
Przy okazji taka ciekawostka, przedstawiaja się jako instytucja finansowa :)

Czy nie ma możliwości, żeby prawnie żadać zaprzestania dręczenia? Nie chce mi się wierzyć, że moge sobie komus wystawic fakturę, bo mi się tak podoba, a potem sprzedac długi firmie windykacyjnej...



Czytając tego maila i odpowiedzi sądzę , że osoba która zakładała temat jest mało zorientowana jak i rady.


Po pierwsze co nazywasz nękaniem? że, firma netia upomina sie o swoje pieniądze? Zawarłeś umowę gdzie masz podane wszystkie warunki , jak rozwiązać umowę i w jaki sposób wraz z warunkami obustronnymi. Jeśli nie to nie wiem dlaczego byłeś nie zadowolony z usługi ale na umowie też masz info co musi Ci zapewnić dostawca, jeśli prędkość , czy zasięg Ci nie odpowiadał to składasz reklamacje pisemną gdzie może zażądać zadość uczynienia na przykład obniżenia kwoty faktury ect. na niektórych umowach masz podane ,że możesz rozwiązać umowę np. gdy masz wstrzymany dostęp do uslugi przez 12h,24h ,36h.Czy umowa dotyczy prądu, internetu , sieci komórkowej masz podane warunki które uchronią Cie przed dodatkowymi kosztami wypowiedzenia umowy bezpodstawnie. Jeśli nie odpowiadała Ci prędkość i nie byłą zgona to reklamujesz sprawę ale PISEMNIE najlepiej listem poleconym za potwierdzeniem odbioru. Jeśli sytuacja sie nie zmienia a reklamacja nie została uwzględniona do 30 dni możesz wypowiedzieć umowę nie ponosząc odpowiedzialności bo to firma nie wywiązala sie bo była reklamacja, predkość np. jest niespełniona , wedłu zawartej umowy firma zagwarantowała Ci możliowśc reklamacji którą Ci zagwarantowała rozpatrzyc w terminie 14/30 dni.

A idąc twym tokiem firma po nieodnotowanej wpłacie za usługę powinna po godzinym spóźnieniu odłaczać usługę. Bo nie ma pieniędzy. Ale takie kwestie też reguluje umowa.

Po dwa prawo jest takie ,że skoro masz wystawioną fakture masz ja uregulować , zgłoszenie reklamacji nie zwalnia z płatności jak i brak otrzymania faktury. Ustalasz sposób płatności miesięczny ,kwartalny etc wiec wiesz jaki masz system i skoro nie otrzymałeś faktury musisz sam zgłosci brak wystawią Ci dupikat masz to na umowie. Którą zapewne podpisałeś i masz sie zniej wywiązywać bo sie pod nią podpisałeś , skoro taka forma Ci nie odpowiada i uznajesz to za głupote było trzeba czytać co podpisujesz. Czytać chyba umiesz ze zrozumieniem ,nie?

Chyba,że na umowie nie masz podanych warunków wypowiedzenia to taką umowe możesz rozwiązać jak uważasz.



Co do windykacji to,że do Ciebie ma prawo ,podpisałeś umowę wyraziłeś zgodę na przetwarzanie danych przez firme i wyznaczone podmioty , w niektórych umowach nawet musisz podpisać ,że wyrażasz zgodę na ewentualnie postępowanie komornicze - na większości umowach masz podane ,że wierzyciel może użyć wszelkich sposobów na odzyskanie należności zgodnymi z prawem. A czasem nawet informacje ,że za każde działanie mogą Ci doliczać poniesione koszty.


Wiec mogą do Ciebie dzwonić, pisać a nawet wysyłać windykatora terenowego zależności oczywiście jaką umowę podpisałeś.


a co do :
§ 1. Kto przez uporczywe nękanie innej osoby lub osoby jej najbliższej wzbudza u niej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia lub istotnie narusza jej prywatność,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3

Upominanie sie o swoje pieniądze to nie nękanie i z pewnością w 90% w swojej umowie na to wyraziłeś zgodę ,znowu odsyłam ,że było trzeba czytać umowę.Nękaniem było by dzwonienie w godzinach ciszy nocnej , głuche telefony , dzwonienie 5 razy tego samego dnia jak informowałeś ze nie chcesz rozmawiać. Gdyby Ci grożono ,że przyjdą i wyniosą Ci telewizor , albo ze jutro przyjdzie komornik , wzbudzali ,zastraszali - oczywiście mogą Ci mówić ze sprawa może iść do sadu( że to ty poniesiesz koszta - bo jeśli nie wywiązałeś sie z umowy to ty jako strona poniesiesz koszta ) albo ze będziesz mial komornika bo to jest logiczne , mogą Ci powiedzieć ,ze przyjedzie windykator terenowy - bo jest to działanie windykacyjne a nie keidy masz dosadne info na umowie. Osoby nie musisz wpuszczać do domu i z nia rozmawiać ale ma prawo do Ciebie przyjechać , zrobić wywiad ,zostawić info a nawet robić zdjęcia - bo nie jest to karane - dwa jest to czyn prawnie usprawiedliwiony - na podstawie zawartej umowy - oczywiście naciskając zależności jaką podpisałeś.


Wiec możesz nawet mówć ,ze nie chcesz sprawy załatwiać, spłacać to i tak mogą do Ciebie zadzwonić za kilka dni. Nękanie to specjalne stręczenie - złośliwość czyli jakby codziennie po 15 razy do Ciebie dzwonili lub codziennie o 7 rano przez tydzien wiec nie popsujcie wszystkiego pod nękanie. Możesz ewentualnie złożyć veto -ale to musisz zlozyc pisemnie a nie słownie chyba ,że masz to przewidziane na umowie - ale tak powinno załatwiać sie sprawy -oficjalnie.Składasz wtedy veto ,że nie wyrażasz na przetwarzanie danych osobowych etc - wtedy rozpatrzą zaprzestania ale jesli podpisałeś umowę i firma jest pewna swego to po kilku dniach wznowią działania - bo np podpisujac umowę wyraziłeś na to zgodę - więc twoje veto jest nie zasadne ....oczywiście jesli jesteś pewny swego ,że możesz kierować sprawę do ochrony praw konsumenta -ale jeśli sam nie wywiązałeś sie z umowy bo jej nie czytałeś i źle rozwiązałeś umowę czy sprawę nie jak przewiduje umowa i polskie prawo będziesz musiał to zapłacić plus koszta.


Sposobem na taki stan rzeczy jest czytanie umów i załatwianie spraw jak człowiek a nie bo ja tak chce bo mi na rękę i nie znajomość prawa nie zwalnia z jego przestrzegania.


" instytucja finansowa" - jakby przedstawiali sie windykacja byś płakał ,że informują innych ,że masz długi wiec nie masz co poruszać tematu tylko uregulować lub rozwiązać sprawe jak nakazuje prawo a unikniesz takich
sytuacji.


Wiec to co jest wyżej jest informacją dla osób niekompetentnych, nie czytających umow , którzy wprowadzają własną interpretacja prawa nie sprawdzając jak jest albo dla osób bo ja tak chce bo ja tak mówie i myśle.
Oczywiście nie wiem jak wyglądała tak naprawde twoja sprawa ale sądząc po tym jak opisałeś sprawe i na co sie powołujesz - taki sposób usprawiedliwnia sie i wysłuchiwania porad od podobnych cwaniakach , sądząc po ich radach.

pozdrawiam
 
To, co strony napiszą w umowie, musi być zgodne z prawem, a często nie jest i tutaj wprowadza się własne interpretacje, a dokładjniej nadinterpretacje.

Zresztą walkę z "przesadnością" windykacji dopuszcza wiele orzeczeń sn.

Jeśli jesteś windykatorem i bronisz swojego tyłka, to nie tutaj, tylko w sądzie...
 
O swoje pieniądze możesz dochodzić przed Sądem, nie wydzwaniając 50 razy dziennie. Idąc Twoim tokiem rozumowania, to skoro to moje pieniądze, to naślę zbirów, bo to przecież moje :)
 
"Jeśli jesteś windykatorem i bronisz swojego tyłka, to nie tutaj, tylko w sądzie..."

Tego nie zrozumiałem??


"To, co strony napiszą w umowie, musi być zgodne z prawem, a często nie jest i tutaj wprowadza się własne interpretacje, a dokładjniej nadinterpretacje."
Jest takie coś jak spis zakazany klauzl. Zreszta nawet jak taka wystepuje w umowie to wzgledem prawa jest nie ważna.



"O swoje pieniądze możesz dochodzić przed Sądem, nie wydzwaniając 50 razy dziennie."

ale mylisz zagadanienie człowieku. Skoro nie zgadzasz sie ,żeby ludzie do Ciebie dzwonili , to nie podpisuj umowy skoro Ci sie to nie podoba. Dwa windykacja ma na tym polegac abyś pamietał o swoim długu. Od tego wywodzi sie nazwa nawet. Sąd jak najbardziej. Ale jakbyś nie zauważył świat kręci sie wkoło pieniedzy tak? ...TAK. Firma windykacyjna zarabia na takich jeleniach jak wy :) z tego powodu - jak kolega który stworzył tego posta. Zapewne w 90% zerwał umowe nie wtaki sposób jak przewiduje umowa <i o tym zagadnieniu mówimy> założe sie ,że wyżej wymieniony uzytkownik ma na myśli faktury które zostały mu naliczone pewnie za wypowiedzenie umów <a naliczone dlatego ,że źle rozwiązał umowe> i twierdzi ,ze mu od tak wystawili faktury .. o których mowa w umowie jaką podpisał z okresem 3 miesiecy wypowiedzenia....wiec nie dziwie ,że windykacja do niego dzwoni to po raz bo sie pod tym podpisał.


Dlaczego firmy wydzwaniaja 50 razy ?
Jak Ci mówiłem swiat kręci sie wokół pienidzey - umowa zerwana bezpodstawnie np. nie płacac przez 3 miesiace faktury (dlaczego bo był niezadowolony> - wiec dług jest zasadny - firma doliczą Ci koszty za pisma i działania mówie o wierzycielu jak i firmach windykacyjnych. Zakładajac ,żę dług sie przedawnai po 3 latach <tu akurat tylko przykład , bo rózne długi maja rózny okres> , przez ten czas licozne Ci są koszta i odsetki pokręslam ,że odsetki sa ustawowe. Podczas 2 lat mialeś 80 telefonów ktore zlewasz ,opcja :

A) Sprawa przed przedawnieniem idzie do sądu - dostajesz komornika - albo Cie ograbi albo umozy sprawe - sprawa nie rozwiazana bo dług teraz jest przeciągniety o kolejne 10 lat po wyroku sądowym, firma windykacyjna dzwoni dalej - twój dług w tym momencie jest 7 razy wiekszy. I dalej może rosnąć - komornik nie odzyskał długu ale teraz firma ma zapewniony dochod i ma 10 at na odzyskanie dlugu - chyba ze po drodze ponownie odda sprawe do sądu i ponowne wszczescie postepowania. i peinaidze odyska - ale wiekszosci wypadkach poczeka z 5-6 lat naliczy Ci odsetki i albo ebdzie dzownic albo za 5-6 lat sie odezwie a ty bedziesz mowil spadajcie nie zapłace , czemu nie oddaliscie sprawy do sądu ! odpowiedz masz wyżej , albo ebdziesz tak głupi i bedziesz twierdził ,ze dług Ci umożył komornik xD

B) Dług sie przedawnił - zależności jaki dług - moze zostac wpisany do KRD ,BIK - bedziesz chciał wziac kredyt , lub isc do jakeis pracy - słuzby mundurowe lub do jakeigo powaznego urzędu - gdzie nie możesz miec długu z powodu ankiety bezpieczenstwa i do widzenia albo wziac kredyt i za głupi 300 długu nie wezmiesz i mimo ze dlug przedawniony musisz go uregulowac a wierzyciel do tego czasu moze naliczac odsetki. 5 jelenia sie uda i nie splaci , dwóm nie i zapłaca 10 wiecej a firma za twoj dlug zaplacila grosze. Bo dług nie przepada tylko mozesz przejsc w stan naturalny.


C) Miedzy czasie przerwiesz pare razy bieg przedawnienia sprawy - i sprawe przeciagniesz o 6 lat <zakałdajac> firma Ci 10tys razy mowila o komorniku etc a dalej nie oddali sprawy - twierdzisz ze Cie strasza tylko wiekszosz ludzi jest niedouczona i nie wie ze przerwała przez 6 lat - 5 razy bieg przedawnienia sprawy - wiec firma nie oddaje sprawy bo dług dalej jest zasadny - bo Cie obciaza odsetkami i na tobie zarabia.A w koncu oddasz ty lub twoje dzieci bo zakładajac ,że masz dom po sobie wiec zeby go przyjąc musza przyjąc twoj dług który był 300 zł a po 7 latach jest na 2500.



"O swoje pieniądze możesz dochodzić przed Sądem, nie wydzwaniając 50 razy dziennie. Idąc Twoim tokiem rozumowania, to skoro to moje pieniądze, to naślę zbirów, bo to przecież moje"

..wiec odpowiadajac dostanie na w/w to firma windykacyjna jak kazda firma ma cel zarabiac , tak? i zaraia na twoich długu który może być zasadny a ty sam o tym nie wiesz , a z czasem mzoe byc to Ci trudniej wyjanisc lub udowodnić.
Oczywiscie dług może być nie zasadny - przerwiesz bieg ....umrzesz odziedzicza dzieci ktore nie sa w temacie i to zapłaca wiec mozlwiosci jest wiele. długi niektore sie przedawnia , przepadna a na innych i tak zarobią.
A czego tego przyczyna ,że ludzią nie chce sie albo zaczerpnac informacji u specjlaisty ale nie chce im sie roziwazac sprawy zgodnie prawem i na mocy prawa bo za dużo zachodu.

A jeśli sugerujesz ,że jestem windykatorem i bronie firm to sie mylisz. a miedzy innymi można powiedziec z czasemw sytepuje po stronie dłuznika a czasem rpzeciwko niemu wiec wiem jakie sa statystki i przypadki.
Moj post nie ma tu na usprawiedliwienie firm windykacyjnych tylko na pokazanie ludzkiej nie wiedzy i lenistwa - złozenie reklamacji , Ochrona Praw konsumenta a czasem checi rozwiązania bo twierdzisz ,że wina jest po drugiej stronie a ty jestes pokrzywdzony wiec nie bedziesz nic rozwiązywać.
Bo zamiast rozwiązać sprawe zgodnie sprawem lub umowa która podpsiałeś - a najlepiej warto czytać umowy - to wchodzi zasada "bo ja tak chce".

Po dwa moj post był zwiazany z głupimy odpwoiedziami innych ludzi "dobrej rady" ... i ma być napietnowaniem ludzkiej niewiedzy.

"Zresztą walkę z "przesadnością" windykacji dopuszcza wiele orzeczeń sn."

Zgadzam sie ( ale jak juz powołujesz sie na taki argument to jest i milion razy wiecej wnioskow - komorniczych z wyrokiem sądu ,że jestes dłuznikiem , a wpadek firm windykacyjnych pare nascie było ) z tym ale masz tak samo ludzi i parapetów , debili i mądrych , puby <dziury> a puby <eskliuziw> tak samo masz windykacje a windykacje.
Wieksze windykacje nie pozwalają sobie na wpadki i działaja zgodnie sprawem. Dlaczego? bo jest to rynek? musza dbac o reputacje i zgodnie dzialac sprawem skora chca aby Klienci np banki i inne firmy powieżały im sprawy ? dlaczego? bo za błedny windykacji odpwoiada wierzyciel np Bank?
Bank nie chce sobie psuć renomy. Bank chce być dobrze widziany przez ludzi. Nie moze sobie pozwolić na krzyk pietnowanie w mediach.


A sądząc po twoim poscie to nic nie wnosi chyba ,że sam masz długi i próbujesz sie moralnie usrpawiedliwić. Alo udzielasz rad na podsatwie swoich doświadczeń.
 
Ostatnia edycja:
Czytam, czytam i nie wierzę.

Po pierwsze, mówiąc, że najlepiej iśc do sądu mylisz się. Oczywiście tak byłoby najlepiej. Ale wtedy sądy nie robiły by nic innego jak tylko zajmowały się zadłużeniami, przypomnę, że polowa Polski jest dośc mocno zadłużona.

Jeśli byłoby tak jak piszesz, to nie musiały by działać agencje windykacyjne, skoro działają, widać sa przydatne.

Po drugie: za swoje długi się płaci. Jedni za długi zabijają, inni za długi palą domy. Uczciwi natomiast kierują sprawę do wyspecjalizowanych jednostek windykacyjnych. Jeśli pracownik windykacji dzwoniąc prosiłby, żeby Kowalski zapłacił, to prędzej doczeka się cudu niż długu. Po to oni są, żeby trochę postraszyc, trochę naciskć.

Nie uważam, żeby kilka telefonów w tygodniu było nękaniem. Ale skoro autor postu tak uważa, niech idzie do sądu, ciekaw jestem co powie sąd- jestem niemal pewien, że sprawę przegra, bo nie ma RACJI.

Tyle. Rada dla uatora postu:

zapłac do jasnej ciasnej ten dług- bądź uczciwy- uczciwośc popłaca
 
Niczego nie płaci się firmom windykacyjnym, ani się z nimi nie rozmawia.
Idzie się do prawnika i rozeznaje sprawę.
Do sądu może iść windykator, a nie my - b. dużo jest na ten temat na Forum.

Pozdr.

Hazgrun
 
Martini1988 napisał:
zapłac do jasnej ciasnej ten dług- bądź uczciwy- uczciwośc popłaca

Właśnie. A przepisy prawa mówią, że UCZCIWE JEST niepłacenie przedawnionych roszczeń. Koniec tych Twoich "rat".
 
Info dla wyłudzaczy kasy.
Jak w kontakcie z windykacją wyjeżdżacie z nękaniem - to od razu przygotowujcie się na wypowiedzenie umowy (w bankach robią to od ręki).
Potem sprawa szybko trafia do sądu i dług rooośnie !!!
Na przyszłość - myślcie co mówicie.
 
EOSrules napisał:
Info dla wyłudzaczy kasy.
Jak w kontakcie z windykacją wyjeżdżacie z nękaniem - to od razu przygotowujcie się na wypowiedzenie umowy (w bankach robią to od ręki).
Potem sprawa szybko trafia do sądu i dług rooośnie !!!
Na przyszłość - myślcie co mówicie.

A jaki to przepis prawa upoważnia bank do wypowiedzenia umowy z uwagi na nieładny kontakt telefoniczny ze strony dłużnika??

A firma windykacyjna jaką umowę ma wypowiedzieć, tą którą bank wypowiedział?

Znaczy się odsetki nie rosną jak się nie spłaca, tylko jak się przez telefon gada...

Nic już z tego nie rozumiem, poza tym, że jesteś...
 
Więc post jako trolujący winien być usunięty.
 
hehe, ale beton! To chyba ktoś z tej firmy jest albo dzieci się wypowiadają w tym wątku. Po co miałbym płacić, skoro nie ma żadnych podstaw ku temu. Po co miałbym iść do sądu, skoro to oni chcą pieniędzy a nie ja? Czy ja nie mam co robić? Ja mam swoich dłuzników. Jednak swój czas wolę poświęcić na inne rzeczy.

Nie mam nic przeciwko windykacji, a nawet przeciwko nękaniu telefonami, ale jest delikatna róznica. W tej chwili nie ma żadnych podstaw do egzekucji czegokolwiek, ponieważ nie ma żadnego wyroku. Idąc dalej jeśli ktoś mnie wpisze do KRD, a ja wygram, to firma zapłaci słoną karę pieniężną za bezpodstawne wpisanie.

Nic sie nie zmieniło. Firma wydzwania, raz nawet podjąłem rozmowę i przedstawiłem argumenty. Pani nerwowo nie wytrzymała i się rozłączyła. A ja ich cały czas błagam, żeby skierowali sprawę do sądu. Nic to nie daje.
 
witam ja mam podobny problem z ta firma. 10 lat temu moj ojciec moj ojciec wrobl sie w wydawnictwo wysylkowe zywoty swietych. chcielismy juz nie wykupwac tego bodajrze dzwoinilismy do tego wydawnictwa i pisalismy do nich, no ale oni zadali zaplaty za bodajrze 2 numery( ktorych ine przyjelismy.. sprawa ucichla ale teraz firma windykacyjna neka nas telefonami. najpierw zeby zaplacic to oni odlicza cos od odsetek, potem ze umorza odsetki, teraz strasza ze jak nie zaplacimy odsetki wzrosna. mam pytanie, czy musimy to placic , a jak nie to co zrobic zeby ta namolna firma sie odczepila.
 
nic nie musicie poza wniesieniem sprzeciwu jeśli byłby nakaz zapłaty. jak zadzwonią kolejny raz to mów że pomyłka
 
Oni tylko wydzwaniaja. Już na komórkę ich zablokowałem to dzwonią na nr domowy. jak mam z nimi rozmawiać żeby się odczepili? nie prosic ich o dokumentacje skora sa watpliwosci co do przedawnienia?
 
jak rozmawiac? OSTRO. a jakie wątpliwości co do przedawnienia?
 
bo nie jestem pewien czy minelo 10 lat. Wogule czy firmy windykacyjne maja jakas dokumentacje? ( umowy)?
 
Powrót
Góra