ba30 06:19 Dzisiaj
Witam i proszę o pomoc, radę otóż wczoraj byłam na zakupach w niemieckim kaufladzie i jak to ja wchodząc do sklepu nie wzięłam wózka bo po co parę rzeczy kupuje. Ale nim doszłam do kasy trochę się uzbierło a ręce tylko dwie więc włożyłem do torebki rzeczy i poszłam do kasy tam oczywiście wyciągam rzeczy zapłaciłam rachunek. Na spokojnie weszłam do kolejnego sklepu jestem w kabinie mierze spodnie a po wyjściu zaczepiaja mnie dwie Panie mówiąc że coś ukradłam mówię (moim słabym językiem niemieckim) że nie wiem o co chodzi i zaczynają mi torebkę przeszukiwać wyciągają wszystko i okazało się że zapomniałam wyciągnąć błyszczyk (kosztował 5,99) tłumacze im że to pomyłka że zaraz zapłacę nie wzięłam tego specjalnie miałam w torebce również inne kosmetyki (z dobrych marek np dior więc mówię że stać mnie na ten błyszczyk) oczywiście nie chciały mnie słuchać powtarzając że ukradłam zabrały mnie do biura i zaczynają pisać protokół gdy już zostałam spisana kazali podpisać albo wezwia policje więc podpisalam dostałam do zapłaty 100€ lecz ze względu iż nie miałam pieniądzy w gotówce przy sobie mam do dwóch dni donieść pieniądze oraz zakaz przychodzenia do sklepu na rok. Po tym wszystkim Pani zadzwoniła na policje nie przyjechali a mogłam wyjść z tego co zrozumiałam to mam czekać na jakieś dokumenty z policji. Strasznie się boje nie wiem co robić nie śpię nie jem Masakra!!! I nie powiedziałam mężowi. Chciałbym prosić o informacje co teraz ze mną będzie za własną głupotę zapłaciłam straszny wstyd a chciałam jeszcze dodać iż na koniec spisywania zadano mi pytanie czy się przyznaje odpowiedzialam że nie bo do czego nie zrobiłam tego specjalnie nigdy nic nie ukradłam!!! Pomocy