Drony

  • Autor wątku Autor wątku sejang
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

sejang

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2009
Odpowiedzi
24
Oglądałem dziś program o Dronach dla niewiedzących są to bezzałogowe statki latające, akurat program w TV pokazywał ich wykorzystywane w armii USA. Przypomniało mi się że na Allegro można kupić takie zminiaturyzowane zabawki wyposażone w kamerkę sterowane tabletem bądź smartfonem. Jeszcze żadnego nie widziałem w okolicy ale zastanawiam się czysto teoretycznie czy gdyby coś takiego latało mi nad głową na terenie mojej działki i filmowało bez mojej zgody jak np. opalam się ja albo żonka to czy miał bym prawo to zniszczyć cisnąć sandałem bądź zestrzelić np. z wiatrówki ? ;) Czy muszę wcześniej ostrzegać ...Drona? machać rękoma dając do zrozumienia by opuścił teren ?:)

Parrot AR.Drone Range Test in the NCIX Parking Lot Linus Tech Tips - YouTube

Pytam na przyszłość bo u nas dziwne prawo jest. Dziś ogranicza popularność tych urządzeń cena a zasięg sieć wifi ...ale za 2 - 3 lata , kto wie - może będzie to jeden z popularniejszych prezentów komunijnych :) Ponoć w USA takie urządzenia już są testowane do dostawy poczty i paczek.

Jeśli pomyliłem kategorię to przepraszam :beer:
 
Ostatnia edycja:
art. 267
§ 1. Kto bez uprawnienia uzyskuje dostęp do informacji dla niego nieprzeznaczonej, otwierając zamknięte pismo, podłączając się do sieci telekomunikacyjnej lub przełamując albo omijając elektroniczne, magnetyczne, informatyczne lub inne szczególne jej zabezpieczenie,

podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

§ 2. Tej samej karze podlega, kto bez uprawnienia uzyskuje dostęp do całości lub części systemu informatycznego.

§ 3. Tej samej karze podlega, kto w celu uzyskania informacji, do której nie jest uprawniony, zakłada lub posługuje się urządzeniem podsłuchowym, wizualnym albo innym urządzeniem lub oprogramowaniem.

§ 4. Tej samej karze podlega, kto informację uzyskaną w sposób określony w § 1-3 ujawnia innej osobie.

§ 5. Ściganie przestępstwa określonego w § 1-4 następuje na wniosek pokrzywdzonego.
 
Gdyby można było w takiej sytuacji zastosować tak łatwo cytowany przepis prawny to większość paparazzich mieli byśmy z głowy, a niestety tak nie jest.
 
sejang napisał:
zastanawiam się czysto teoretycznie czy gdyby coś takiego latało mi nad głową na terenie mojej działki i filmowało bez mojej zgody jak np. opalam się ja albo żonka to czy miał bym prawo to zniszczyć cisnąć sandałem bądź zestrzelić np. z wiatrówki ? ;)

Rękoczyny (i sandałoczyny) są zbędne. Wystarczy podejść do ludzia, który steruje dronem (na pewno będzie w pobliżu, bo musi mieć drona w zasięgu wzroku) i grzecznie powiedzieć, że dużo ciekawsze widoki są u drugiego sąsiada :)
 
LeszsekS napisał:
Gdyby można było w takiej sytuacji zastosować tak łatwo cytowany przepis prawny to większość paparazzich mieli byśmy z głowy, a niestety tak nie jest.
Jednakże musimy stwierdzić pewną znaczącą różnicę. Dysponując urządzeniem typu aparat fotograficzny, wykonując zdjęcia poprzez trzymanie sprzętu własnymi rękami i rejestrując obiekt będący w zasięgu naszego wzroku nie uzyskujemy informacji, do której nie jesteśmy uprawnieni, w przeciwieństwie do wysyłania bezzałogowego statku latającego w rejon dla nas niedostępny, z możliwością rejestrowania obrazu i dźwięku.
 
FreeG napisał:
w przeciwieństwie do wysyłania bezzałogowego statku latającego w rejon dla nas niedostępny, z możliwością rejestrowania obrazu i dźwięku.

Czyli wszystkie zdjęcia "satelitarne" są nielegalne?
 
Monitoring miejski jest legalny, ale zaglądanie komuś do domu przez okno niekoniecznie.
 
FreeG napisał:
... Dysponując urządzeniem typu aparat fotograficzny, wykonując zdjęcia poprzez trzymanie sprzętu własnymi rękami i rejestrując obiekt będący w zasięgu naszego wzroku nie uzyskujemy informacji, do której nie jesteśmy uprawnieni, ...
Z tym twierdzeniem nie zgodzę się całkowicie, lecz jest to zagadnienie czysto techniczne, bardziej nadające się na forum fotograficzne. :ok:
Idąc tropem myśli z postu #6, aparat fotograficzny uzbrojony w bardzo długoogniskowy obiektyw też należało by uznać za urządzenie szpiegowskie.




PS.
W reportażach telewizyjnych zwróć uwagę jakim sprzętem dysponują panowie fotoreporterzy.

PS.'
Określenie - w zasięgu wzroku - jest mało precyzyjne. Gwiazdy też mamy w zasięgu wzroku. :ok:
 
Ostatnia edycja:
Teoretyzując - czy gdyby na mojej posiadłości pojawił się dron, a ja bym go zlikwidował, grozi mi standardowa kara za zniszczenie mienia, czy mógłbym się jakoś bronić?
 
LeszsekS napisał:
Z tym twierdzeniem nie zgodzę się całkowicie, lecz jest to zagadnienie czysto techniczne, bardziej nadające się na forum fotograficzne. :ok:
Idąc tropem myśli z postu #6, aparat fotograficzny uzbrojony w bardzo długoogniskowy obiektyw też należało by uznać za urządzenie szpiegowskie.
Zgadzam się :) Podczas pisania swojej wypowiedzi również zastanowiłem się nad zastosowaniem teleobiektywów, ale w jakiś sposób trzeba temat omówić. Kiedy przebiega granica podczas której jesteśmy do informacji uprawnieni lub nie? Jak potraktować sejmowego fotografa ściągającego swoim półmetrowym szkłem ekran telefonu posła, by przeczytać jego smsy? Nie będziemy badać ogniskowej, więc nie sprzęt odgrywa tu rolę, ale sposób jego wykorzystania i cel, zresztą zgodnie z treścią cytowanego przepisu: "karze podlega, kto w celu uzyskania informacji, do której nie jest uprawniony"
 
Ostatnia edycja:
FreeG napisał:
... fotografa ściągającego swoim półmetrowym szkłem ekran telefonu posła, by przeczytać jego smsy? ...
Tutaj pozostanie nam interes społeczny. :D
A tak ciut bardziej poważnie " otwierając zamknięte pismo, podłączając się do przewodu służącego do przekazywania informacji lub przełamując elektroniczne, magnetyczne albo inne szczególne jej zabezpieczenie," i dalej "§ 2. Tej samej karze podlega, kto w celu uzyskania informacji, do której nie jest uprawniony, zakłada lub posługuje się urządzeniem podsłuchowym, wizualnym albo innym urządzeniem specjalnym.".
Lecz wracając do tematu wątku, jakie ma to zastosowanie ? Dywagujemy na celem działania, intencjami, przypadkowym zapoznaniem się z informacją "do której nie jestem uprawniony" ?
Pewnie pamiętasz, już tu jeden taki chciał zamykać pewien portal bo dochodzi tam do oszustw. Skąd wiesz, że ten prywatny samolot latający nad Twoją posesją nie dokonuje aktu nieuprawnionego szpiegostwa. :ok:
 
Ostatnia edycja:
Sejang napisal/a :
...... Jeszcze żadnego nie widziałem w okolicy ale zastanawiam się czysto teoretycznie czy gdyby coś takiego latało mi nad głową na terenie mojej działki i filmowało bez mojej zgody jak np. opalam się ja albo żonka to czy miał bym prawo to zniszczyć cisnąć sandałem bądź zestrzelić np. z wiatrówki ? ;) Czy muszę wcześniej ostrzegać ...Drona? machać rękoma dając do zrozumienia by opuścił teren ?:)

Wycieto....

Teoretycznie w USA wlasciciel drona ktory lata na wysokosci do 600 m ( Czyli w przestrzeni powietrznej -G - nie ma tam restrykcji poza pewnymi wyjatkami ) Powinien :
1 Uzyskac zezwolenie na najblizszym punkcie kontroli powietrznej ( lotnisku ) na chec latania dronem z podaniem czasu startu, ladowania, dokladnej strefy gdzie bedzie ,, latal " oraz jaki jest cel/ zadanie drona
2 uzyskac zgode wlasciciela terenu nad ktorym lata itd.....
Jak ktos slusznie zauwazyl w Polsce prawo ,, dronowe" jeszcze raczkuje, ale moze ktos powinien sie tym zajac....?
 
Wski napisał:
... Jak ktos slusznie zauwazyl w Polsce prawo ,, dronowe" jeszcze raczkuje, ale moze ktos powinien sie tym zajac....?
I wszystkimi paralotniarzami fotografującymi, samolotami, satelitami .......
Póki co fotografowanie nie jest zabronione i nie ma obowiązku pytać kogokolwiek o zgodę.
 
Ciekawa sprawa z tą wysokością,
Jeżeli na przykład rozciągnę nad Twoją posesją linę na wysokości 2 metrów i wejdę po tej linie aż na sam środek, to wkraczam na Twoją posesję, czy nie? A jeśli będzie to 5 metrów? Do jakiej wysokości sięga prawo? ;)

A co do sandałoczynu,
Ja bym raczej zestrzelił dziada a później próbował bronić się argumentując, że na swojej posesji mogę strzelać gdzie chcę, a dron po prostu "wleciał mi pod lufę".
Sprawa byłaby jednak bardzo śliska, bo nie wystarczyłoby udowodnić, że nie strzelałem z zamiarem jego zniszczenia a także że nie wiedziałem o nim zanim nie naszedł mi na linię strzału - taka argumentacja nie zmienia kwalifikacji czynu - art. 288: zniszczenie mienia.

Ustawa niezbyt wyraźnie reguluje kwestię zniszczenia mienia gości przez właściciela terenu (stąd biorą się w regulaminach różnej maści ośrodków/hoteli/właścicieli terenu punkty mówiące, że "nie ponoszą oni odpowiedzialności za mienie pozostawione bez opieki na ich terenie, itp."). Nie mam jednak pewności jak odnosi się to do mienia które zostało umieszczone na terenie bez zgody właściciela lub wręcz przy jego sprzeciwie.

Przykłady:
1) Ja zapraszam gości i (celowo lub przypadkowo) niszczę ich sprzęt - odpowiadam za zniszczenie.
2) Ktoś niezaproszony przeze mnie, nie wchodząc na mój teren, umieszcza na nim swój sprzęt, np wrzuca mi na trawnik ipoda, ja spacerując po swoim ogródku rozdeptuję go lub celowo niszczę i wyrzucam do kosza bo np nie znam się na elektronice i uznaję to za śmieć, on mnie pozywa o odszkodowanie.
3) Nocą włamuje się do mnie złodziej i rozdziera sobie swoją nowiutką kurtkę o znajdujący się w garażu sprzęt. Pozywa mnie o odszkodowanie.
4) Ktoś mi nieznany na mojej posesji umieszcza płot/altankę/obwiesza mi mój dom dekoracjami świątecznymi. Ja to usuwam, po czym nagle odnajduje się właściciel w/w i pozywa mnie o odszkodowanie.

Wszystko kwestią interpretacji sądu, jednak z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić, że odpowiadałbym tylko w tym pierwszym przypadku, mimo że we wszystkich to ja przyczyniłem się do zniszczenia mienia.
 
Może gdybyś udowodnił że dron stanowi zagrożenie.
 
FreeG napisał:
w zasięgu naszego wzroku nie uzyskujemy informacji

Idąc tropem Twojego rozumowania dojdziemy do wniosku, że ten kto nosi okulary podgląda. Bo jakby nie użył tego "urządzenia" to coś by nie było w zasięgu jego wzroku.

Osoba umieszczająca sobie w uchu aparat słuchowy używa "urządzenia podsłuchowego".
 
U mnie w okolicy była podobna sytuacja i dron został stracony bez konsekwencji ... Ktoś sterował dronem i "latał" pod oknami bloku w poszukiwaniu routerów/modemów z widocznymi nalepkami kodu wps, zestrzelił go ktoś i Policja nie wszczęła żadnego postepowania, sprawa nie trafiła do sadu. Właściciel mówił ze testował drona i nie szpiegował/szukał darmowego internetu ...
 
@Principium
Nie sprowadzaj zagadnienia do absurdu. Myślę, że wiadomo o co chodziło.
 
@FreeG zdaje się, że zaczynasz gonić w piętkę ;)
Dobrze, że wątek jest w odpowiednim dziale.
 
Powrót
Góra