druga żona a alimenty

  • Autor wątku Autor wątku gustaw1
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
G

gustaw1

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2012
Odpowiedzi
9
Witam
moj mąż z pierwszego małżeństwa ma córkę,(zona pierwsza zmarła, dziecko jest u siostry zmarłej zony jako rodzina zastępcza) moj mąż nie pracuje czy w takim przypadku alimenty przechodzą na mnie?co sie dzieje jak nie będzie płacił alimentów? czy do wysokosc alimentow jest brana po uwage rozeniez moja pensja?
prosze o pomoc
 
Ty nie masz żadnych zobowiązań, twoja pensja jak i majątek odrębny są bezpieczne. Jak mąż nie będzie płacił, to w pierwszej kolejności zainteresuje się nim i jego majątkiem komornik. Przy ustaleniu wysokości alimentów brane są pod uwagę potrzeby dziecka i zdolności zarobkowe męża czyli ile mógłby zarobić mając pracę, a nie ile zarabia. Standardowa odpowiedź sądu na słowa: nie mam pracy to: niech pan sobie jakąś znajdzie.
 
dziękuję
a jak mąż nie ma żadnego majątku ( mieszkanie jest moje kupione przed ślubem i nie stanowi wspolnoty majątkowej) na niego jest tylko samochod. to na co wchodzi komornik?
 
Komornik na nic nie wchodzi, a egzekucje przeprowadzi prawdopodobnie z ruchomości tj. samochodu.
 
a jest coś takiego, że jak on nie płaci to powinni płacić jego rodzice? albo czy grozi mu więzienie za nie wywiazanie sie z alimentów?
 
gustaw1 napisał:
a jest coś takiego, że jak on nie płaci to powinni płacić jego rodzice? albo czy grozi mu więzienie za nie wywiazanie sie z alimentów?

Twoj mąż jest w pierwszej kolejnosci zobowiazany do alimentacjii a nie jego rodzice.Jezeli nie bedzie sie wywiazywal z obowiazku alimentacyjnego to moze grozic mu wiezienie z art.209kk(najwiecej moze dostac 2 lata)


Osoba u której jest dziecko może sie starac o alimenty z FA-a mężowi wtedy bedzie rósl dług z którego bardzo trudno pozniej jest wyjsc
 
dziękuję
wiem,ze on jest pierwszy do alimentów w koncu to jego dziecko,chcialam zapytac co moze byc dalej bo rozne wypadki chodza po ludziach,jestem osoba co woli wiedziec cos na dany temat nawet jezeli to ma byc na przyszlosc albo w cale sei nie przydac
 
a jest coś takiego, że jak on nie płaci to powinni płacić jego rodzice?................trzymajcie mnie ludzie bo nie wytrzymam..... gustaw1- czego nie zabrania prawo zabrania wstyd. Zagoń mężusia do roboty a rodziców zostaw w spokoju i nie kombinuj.Wiedziałaś z kim się wiążesz i to Ty powinnaś moralnie dopilnować Jego zobowiązania. Więzienie to nic w porównaniu do długów z narastającymi odsetkami i komornikiem do końca życia.....
 
A była też taka akcja z odbieraniem prawa jazdy dłużnikom alimentacyjnym.
 
firondel napisał:
A była też taka akcja z odbieraniem prawa jazdy dłużnikom alimentacyjnym.[/QUOTE



Nadal jest-tylko przewaznie jest odbierane tym dłużnikom którzy całkiem olewają sprawe i nawet sie nie stawiaja na wywiad alimentacyjny
 
dziękuję za odpowiedz, ale niektorzy tu nie powinni tak na mnie skakać, bo to bylo pytanie i nie znacie calej historii,jak sie wiązałam z męzem to dziecko bylo mieszkalo i wychowywalo sie razem z nami, sytuacja sie zmienila pozniej po paru latach,teks,że to ja powinnam dopilnowac jego zobowiazania tez jest conajmniej nie na miejscu, to on jest dorosty i to on powinien dbac o swoje zobowiazania a ja moge mu tylko pomoc a nie robic za niego. teks zagon meza do rooboty tez jest tu nie na miejscu, pracowal ale niestety musial przestac bo oprocz jego corki mamy jeszcze dwoch synow i niestety kiedy jeden z nich ciezko zachorowal i jak ja wyszlam z synem ze szpitala to maz zrezygnowal z pracy i sie nim opiekował, od razu wyjasniam zeby nikt znow nieslusznie mnei nie posadzil co ze mnie za matka. zrezygnowal on bo mniej zarabial i nie utryzmalibysmy sie z jego pensji,dlatego z racji mojej wiekszej pensji to ja musialam wrocic do pracy,teraz mamy dlugi i szukamy rozwiazania na pare miesiecy,żeby odbi sie od dna, a nie wpadac jeszcze wiecej
jak ktos ma dlugi to wie jak ciezko jest wszystko utrzymac a placenie doddatkowych 600zl na alimenty nei pomaga,zwlaszcze, ze to my pokrywamy wiekszosc wydatkow córki męza( placimy prawie za wszystko z tym tylko ze mieszka gdzieindziej
napisalam na tym formum o porade prawde a nie o porade z takimi teksami
wszystkim bardzo dziekuje co niektorzy to naprawde potrafia pomoc, wrzucajac wszystkich z obciazeniami alimentacyjnymi do jedengo wora
 
Przykro mi ale tu rozwiązania innego nie ma:(
Mąż jest zobowiazany do alimentacjii i jesli osoba opiekujaca sie dzieckiem dostałaby alimenty z FA to z długów mozecie juz nie wyjsc nigdy-bo gmina od takich wyplat tez sobie nalicza odsetki.Najlepiej by było,żeby córka zamieszkała z Wami
 
dziękuję
też bysmy chcieli zeby byla z nami, i nie ze wzgledu bo teraz trzeba placic alimenty, ale niestety tak sie ulozylo i nie mozemy nic zrobic
 
Powrót
Góra