Dtlex....

  • Autor wątku Autor wątku Milena0904
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

Milena0904

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2013
Odpowiedzi
18
W 2009 roku,wziełam kredyt na samochód w banku PNB PARIBAS.Był on spłacany do momentu kiedy,moje dochody się zmieniły.Od tamtego czsu nie spłacałam kredytu.Na początku dostawałam pisma od banku,później przejął sprawę komornik,były rozmowy na temat spłat w ratach po 300 zł,komornik zgodził sie na to,w momencie kiedy chciałam wpłacić pierwszą ratę,zadzwoniłam do tego komornika,który prowadził moją sprawe,o to aby mi podał dane do przelewu,wtedy powiedział mi,że mam nic nie wpłacać bo sparwa została umorzona ze względu na nieściągalność.Po jakim czasie dostałam,pismo z firmy DTLEX o tym,ze oni przejęli mój dług.W jaki sposób mogła przejąć to ta właśnie firma,skoro komornik nie był w stanie tego sciągnąć. Czy firma DTLEX ma prawo przyjść do miejsca zamieszkania i zabrać samochód na,który był kredyt? Czy mają takie prawo? Dziś PAN z owej firmy zadzwonił i powiedział,ze jeżeli nie wskaże mu miejsca pobytu auta,to zgłosi na policję żę przetrzymuję pojazd który nie należy do mnie. Jeżeli dobrze się orientuję,to aby zabrać jakąkolwiek rzecz, firma powinna mieć nakaz sądowy wydania pojazdu. A czegoś takiego nie otrzymałam :what:
 
ma Pani oczywiście rację w ostatnim zdaniu Pani wpisu powyżej. realnie rzecz biorąc może się Pani spodziewać:
1/ monitów telefonicznych i pisemnych ze strony tej firmy /nie reagowac na nie, nic im nie podpisywa/, a po jakimś czasie
2/ pozwu sądowego i nakazu zapłaty - wtedy trzeba zareagować wnosząc sprzeciw, itd.
Istotna będzie podstawa umozrenia postępowania egzekucyjnego /czy z uwagi na bezskuteczność czy też na wniosek wierzyciela/.
Pozdrawiam
 
Też miałem kredyt na samochód w BNP Paribas,rata 700 zł. comiesięczna,po 3 latach spłaty ,brak pracy.Potem kredyt wypowiedziany,wezwanie do zaplaty.Przyjechał Pan z BNP Paribas Lewandowski ,zabrał samochód,przejął go na papiery o przywłaszczenie i sprzedał bank samochód za 8 tys.a był wart 32 tys.Tyle było gadania.Zaległość 3 rat była tylko :)
 
Tom Cruise napisał:
1/ monitów telefonicznych i pisemnych ze strony tej firmy /nie reagowac na nie, nic im nie podpisywa/, a po jakimś czasie
2/ pozwu sądowego i nakazu zapłaty - wtedy trzeba zareagować wnosząc sprzeciw, itd.
Istotna będzie podstawa umozrenia postępowania egzekucyjnego /czy z uwagi na bezskuteczność czy też na wniosek wierzyciela/.
Możesz wyjaśnić?
Dlaczego dłużnik ma nie komunikować się z wierzycielem (tym samym doprowadzić do sprawy sądowej)? Po co wnosić sprzeciw (jakie zarzuty)? Dlaczego ma być istotna podstawa umorzenia postępowania egzekucyjnego (sądzisz, że roszczenie się przedawniło - kredyt z 2009 r.)? Czy Twój wpis był po prostu noworocznym żartem?
 
Ostatnia edycja:
Witam,
Dlaczego akurat chcą Pani zabrać samochód? Jeśli w toku postepowania egzekucyjnego ktoś nabył pani wierzytelność na mocy 509 kpc to komornik zawiesza do czasu przedstawienia tytułu przez następcę prawnego. Jeśli następca uzyska tytuł może podjąć zawieszoną lub wszcząć nową egzekucję nie ma tu nic do rzeczy jej uprzednia bezskuteczność. Jeśli jest stwierdzona nakazem może „ruszać” ją raz na 10 lat przerywając jedynie bieg przedawnienia. Realnie po każdym umorzeniu może wszczynać ją na nowo do skutku.
Proszę podać więcej szczegółów? Czy niespłacany kredyt był na samochód. Mogę się tylko domyślać że wzięła pani kredyt na samochód i przestała go spłacać więc samochód nie jest w rzeczywistości pani własnością. Może chodzi też o przewłaszczenie na zabezpieczenie. Przypuszczam że dlatego wierzyciel mówi ze zawiadomi policję, ponieważ jeździ pani samochodem za który nie zapłaciła a razem z wierzytelnością samochód przeszedł na nowego wierzyciela. Proszę podać konkrety


Też zastanawia mnie rada -nie kontaktować nie odpisywąć. złożą pozew i narobi się masa kosztów może jednak lepiej jakoś się z nimi dogadac a przynajmniej rozwiać wątpliwości o co im chodzi
 
Właściwie to jest bezczelność. Auto na kredyt. Kredyt nie spłacany. Bank sprzedał dłuig. I pretensje jakim prawem nowy wierzyciel chce odebrać auto które nie jest spłacane. Inną kwestią jest, że masz dużo szczęścia, że komornik do którego bank dał egzekucję okazał się tak nieudolny, że już dawno ci wjazdu nie zrobił i nie zabrał nie tylko auta ale i innych ruchomości jakie znajdzie na posesji. Lepiej się dogadać zanim napytasz sobie biedy
 
wszystko w swoim czasie... auto traci na wartości nawet jak odstawi wierzycielowi pod drzwi (co powinna dla siebie zrobić jak najszybciej) to różnicę w cenie i tak komornik odbierze.radzę oddać nieswoje auto i prosić żeby nadwyżkę rozłożono na raty
 
Właścicielem jest ten, kto jest wpisany w dowodzie rejestracyjnym, o ile nie ma jakiegoś zastawu bądź przewłaszczenia. Więc jesli pytająca jest w takiej sytuacji, to człowiek z Dtlex może sobie jedynie straszyć, nic więcej.
 
amelia2013 napisał:
Właścicielem jest ten, kto jest wpisany w dowodzie rejestracyjnym, o ile nie ma jakiegoś zastawu bądź przewłaszczenia. Więc jesli pytająca jest w takiej sytuacji, to człowiek z Dtlex może sobie jedynie straszyć, nic więcej.

Sąd o tym zadecyduje kto ma rację. Mi to wygląda niekorzystnie dla pytającego, ale co ja tam wiem - w końcu pracuje na śmieciówce w firmie windykacyjnej, :lol::lol:
 
Witam, ja miałam podobny problem do osób powyższych. Wziełam kredyt w banku Paribas, po paru latach dostałam pismo od banku, ze sprawe przejmuje Niestandardowa Firma DT LEX. Od ponad pół roku, wypisują do mnie smsy z groźbami, mam cieżka sytuacje materialna w tym momencie, staram sie jaj moge spłacać ten kredyt. Umówiłam sie z przedstawiciele z tej firmy, ze bede wplacala rate w kwocie 100 zl/m-c. Kazali mi wysylac potwierdzenie wplaty na fax podany przez nich. Za kazdym razem wysylalam. Aczkolwiek Pan dzwoni do mnie po upływie terminu wplaty,z wielka pretensja dlaczego pieniadze nie zostaly wplacone ( gdzie ja wplacilam i wyslalam im fax potwierdzajacy). Teraz wysylaja mi smsy z groźbami, że przyjadą do domu i wszystko mi zabiorą. Dzwonili dwa dni temu, że do godz 24 przyjadą z komornikiem, który wszystko co bede miala mi zajmie. Przeszukają cały dom. Wysyłaja rowniez smsy że byli u mnie a mnie nie było. Gdzie nie jest to prawdą. Dzwoniłam w tej sprawie na policje, policja odpowiedziala mi, ze jak by sie zjawili to mam ich nie wpuszczac do domu, tylko zadzwonic do nich. I tak od dwoch dni sie nie odzywali... Prosze o pomoc, gdzie mam sie udać, co mam zrobic. Bo napewno zadna instytucja panstwowa nie rozmawia i nie traktuje tak swoich klientow.
 
pkrolikowska napisał:
Bo napewno zadna instytucja panstwowa nie rozmawia i nie traktuje tak swoich klientow.
A co mają do tego instytucje państwowe? Spłać dług jak najszybciej, to kłopoty się skończą. Ciekawe jak Ty byś była milutka gdyby ktoś Ci był winien kilka - kilkadziesiąt tysięcy i raczył spłacać po 100 zł miesięcznie?
 
Jeden Grzeszczyk napisał:
Spłać dług jak najszybciej, to kłopoty się skończą. Ciekawe jak Ty byś była milutka gdyby ktoś Ci był winien kilka - kilkadziesiąt tysięcy i raczył spłacać po 100 zł miesięcznie?

A masz pewność że tej firmie w ogóle się coś należy? Zapewne kupili przedawniony dług za grosze , więc o jakich tysiącach tu piszesz.

Co innego gdyby dług nadal był w banku to można by zrozumieć Twoją wypowiedź a tak jesteś po prostu chamski. Osoba prosi o pomoc a Ty z miejsca ją oceniasz.
 
pkrolikowska napisał:
Aczkolwiek Pan dzwoni do mnie po upływie terminu wplaty,z wielka pretensja dlaczego pieniadze nie zostaly wplacone ( gdzie ja wplacilam i wyslalam im fax potwierdzajacy). Teraz wysylaja mi smsy z groźbami, że przyjadą do domu i wszystko mi zabiorą. Dzwonili dwa dni temu, że do godz 24 przyjadą z komornikiem, który wszystko co bede miala mi zajmie. Przeszukają cały dom. Wysyłaja rowniez smsy że byli u mnie a mnie nie było. Gdzie nie jest to prawdą.
Chyba kogoś z Armady zatrudnili :D
Nie mają prawa wejść do domu, jeśli im nie pozwalasz. Tym bardziej jakieś konfiskaty, wycena majątku, przeszukania. Przywołaj ostro do porządku, bo się za mocno rozbrykali.
Jeśli nie ma nakazu z klauzulą - nie będzie żadnego komornika.
pkrolikowska napisał:
Dzwoniłam w tej sprawie na policje, policja odpowiedziala mi, ze jak by sie zjawili to mam ich nie wpuszczac do domu, tylko zadzwonic do nich.
Jeśli to będzie najście itd, to jak najbardziej policja będzie miała podstawy do interwencji.

Jeden Grzeszczyk napisał:
Więc się należy.
Jeśli kupili, a nie tylko im się wydaje że kupili.
Reszta to już kwestia powództwa sądowego.
 
Powrót
Góra