działania komornika

  • Autor wątku Autor wątku begoniunia
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
To zależy przede wszystkim od tego na jaką kwotę zostaną oszacowane przez biegłego.
Cena wywołania na pierwszej licytacji to 3/4 sumy oszacowania, a na drugiej licytacji 2/3 sumy oszacowania.
 
a jeżeli ja obecnie mam wynagrodzenia netto 1450 zł, ( maż 1100), to czy tym zadowoli sie komornik?
 
Dobrze odpowiem, ale mam OGROMNĄ prośbę, proszę starać się umieszczać wszystkie pytania w jednym dwóch postach, nie możemy robić z forum czatu bo nie taka jego rola.

Przy zadłużeniu na ok. 70 tys. jak Pani wyżej napisała, bardzo prawdopodobna jest egzekucja z nieruchomości. Przy takich stawkach wynagrodzenia, komornik powinien otrzymać - ok. 470zł (z Pani wynagrodzenia) i ok. 120zł (z męża wynagrodzenia)...wolna od potrąceń jest kwota ok. 980zł netto.
 
seberro napisał:
Co mam robić, nie mam już od kogo pożyczać pieniędzy na życie.

Powiem Ci tak....
Mam kolegę który kiedyś pracował ze mną w jednej firmie.
Wszystko ładnie pięknie,firma prosperowała,miało być super,świetlana choć może nie kryształowa,ale jakby nie było - przyszłość,pewna przyszłość.
Jak każdy wie,żyje się po to żeby z tego życia czerpać jakieś korzyści.Niekoniecznie dom z ogrodem i trzy razy do roku wczasy na Majorce ale choć te przyziemne sprawy jak komplet mebli,dobry telewizor czy ślub syna na który trzeba wyłożyć niemało pieniędzy.
Co robi w takiej sytuacji pan X?
Bierze kredyt bo przecież jest pewny swego bytu,który gwarantuje mu pracodawca i jakby nie było - państwo polskie.
Z drugiej strony niema wyjścia bo ślub kosztuje,a patrzeć w ściane niema zamiaru,przecież przepracował dla tego kraju dziesiątki lat więc i on chce mieć choć to minimum i kolorowe szkiełko w promocyjnym systemie ratalnym jednego z hipermarketów...

....Pan X wstaje pewnego ranka,po porannej toalecie i kilku łykach kawy udaje się jak zwykle do pracy.
....
(żeby nie zanudzać)
....
Otrzymuje wypowiedzenie ze względu na redukcje stanowisk pracy!
Mydlana bańka pryska !

Co teraz? Kto spłaci kredyty ,pożyczki ?

Pan X szuka pracy.Niestety bezrobotnym zostaje na dłużej.
Utrzymuje się z prac dorywczych które ledwo wystarczają na powiązanie końca z końcem,a gdzie tu spłacanie zadłużenia ?

Z dnia na dzień,z miesiąca na miesiąc bardziej się zadłuża,odsetki rosną,pracy niema.
Dla wyjaśnienia terminu "pracy niema" --- chodzi mi o pracę w której można zarobić,żyć i spłacać zadłużenie które dodatkowo urosło do niemałych rozmiarów.Odsetki pędzą w swym rozmiarze niczym F16 po gwiezdnym szlaku....Niestety to nie na kieszeń pana X.


Pan X jest wyczerpany życiem w tym kraju,beznadziejna sytuacją na rynku pracy i nie dostosowaniem kary jaką niesie za sobą kumulacja odsetek za nie spłacanie rat kredytów i poziom jego wynagrodzenia które sięga 1317zł brutto....

Pan X buntuje się!
W pracy prosi o najniższe wynagrodzenie na umowie(pozostała część czyli dodatkowe 550zł dostaje "bokiem",razem około 1500zł na rękę )
Kupił najmłodszemu synowi komputer jednak na fakturze widnieje imię i nazwisko jego siostry,wolnej od obciążeń komorniczych.Jako ,że jest to jej własność i została tylko "pożyczona",komornik nie ma prawa ruszyć tego sprzętu.
Pan X spełnia swoje młodzieńcze marzenie-kupuje Fiata 126p za bagatela 2 tysiące złotych.Spisuje umowę i rejestruje samochód na brata z Szczecina...

W sumie mógł te zbierane przez dwa lata 2 tysiące złotych przeznaczyć na spłatę zadłużenia jednak to kropla w morzu potrzeb i widmo dwudziestu papierków o nominale 100zł przy kwoce zadłużenia rzędu 80 tysięcy złotych jest jak podlewanie dębu szklanką wody....
Dodam,że dług to również czynsz za mieszkanie,prąd ,gaz itd. który pojawił się w okresie bezrobocia jakie wisiało nad panem X.


Gdzie szukać winnych? kogo wskazywać palcem?
Pana X ? - a czy Pan X chciał coś więcej niż tylko godny żywot ?
Czy Pan X grał w kasynie co drugi dzień czy chciał tylko dać synowi to podstawowe minimum i zobaczyć wieczorem Dziennik Telewizyjny tfuuu Fakty na TVNie w wyraźniejszych kolorach ?


Historia prawdziwa.

Dorzucę jeszcze swoje 3 grosze i jednak stanę po stronie Pana X bo wydaje mi się,że facet nie żądał zbyt wiele,a jedynie sytuacja w jakiej się znalazł zmusiła go do podjęcia pewnych kroków i w najmniej spodziewanym momencie stał sie ofiarą,a żeby teraz z niej wyjść musiałby chyba sprzedać nerkę,sprzedać się na ulicy lub stać się stałym dawca w banku nasienia....
 
Ja tez okropnie boję sie działań komornika i to tylko dlatego , że chciałam podreperować zniszczone mieszkanie kupić telewizor i dzieciom komputer... to tyle, a jeżeli mamy z mężem działke rolna , którą moglibyśmy sprzedać i spłacic dług, ale pojawił sie nowy problem, nad działka przebega linia wysokiego napięcia i juz miałam kupca , ale zrezygnował z tego powodu. Czy ktos mi poradzi co ja moge w tej sytuacji zrobić...może dogadać się z " Enionem" chociaz w to wątpię, ale czy jest na to jakaś rada
 
begoniunia napisał:
Ja tez okropnie boję sie działań komornika i to tylko dlatego , że chciałam podreperować zniszczone mieszkanie kupić telewizor i dzieciom komputer... to tyle, a jeżeli mamy z mężem działke rolna , którą moglibyśmy sprzedać i spłacic dług,

sory ale jak masz działkę to do biednych chyba nie należysz :/
ja miałem na mysli ludzi którzy w swoim życiowym dobytku mają pralkę,tv czy mikser,a jeśli ktos ma ....działkę to czego TY sie boisz?
 
a no tego się boję, że taka działką to komornik się nie zadowoli!!!!!
 
Proszę o poradę w mojej sprawie. Dzieki.
 
Mam jeszcze jedno pytanie. czy widykator ma prawo wydzwaniać po sąsiadach, że to niby mnie szuka i nie moze się za mna skontaktować i prosi sąsiada o numer do mnie i sprawdzenie czy jestem w domu?
 
begoniunia napisał:
mam jeszcze jedno pytanie. Czy widykator ma prawo wydzwaniać po sąsiadach, że to niby mnie szuka i nie moze się za mna skontaktować i prosi sąsiada o numer do mnie i sprawdzenie czy jestem w domu?

nie!!!
 
Powrót
Góra