B
babaj
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2010
- Odpowiedzi
- 12
Witam,
zarejestrowałem telefonicznie syna (12 lat) do lekarza pierwszego kontaktu. Wyjeżdża na obóz harcerski i musi* mieć zgodę lekarza (sic!).
Syn poszedł na umówioną godzinę. Wraca i mi mówi, że dużymi literami jest napisane, że lekarz go nie przyjmie bez rodziców.
Cóż, poszedłem z nim. Na każdym gabinecie jest karta A4, którą zachowałem sobie na wieczną rzeczy pamiątkę następującej treści:
"Dzieci do lat 16 nie będą przyjmowane przez lekarza bez obecności rodzica lub opiekuna prawnego".
Czy ktoś z szanownych forumowiczów byłby wstanie podać mi akt prawny, w którym mógłbym znaleźć podstawę dla takiej informacji? Anie lekarz, ani recepcja nie potrafiła mi udzielić odpowiedzi na pytanie o podstawę prawną.
Krew mnie zalewa. Jakiś czas temu wysłałem dzieci same w podróż pociągiem. Konduktor również twierdził, że dzieciom do lat 13 nie wolno podróżować bez opiekunów. Konduktora olałem, podstawy prawnej nie znalazłem. O co chodzi?
W szkole mi ostatnio podetkneli jakieś oświadczenie do podpisania, że wyrażam zgodę na samodzielny powrót dzieci do domu. Nie podpisałem. Powiedzieli, że to wymóg kuratorium. W kuratorium Starszy Inspektor wyparł się i powiedział, że to inicjatywa dyrekcji szkoły. Czemu takie oświadczenie ma służyć? O co chodzi?
Lekarka tłumaczyła mi, że nie może kazać rozebrać się dziecku do majtek, jak nie ma rodziców! Swoją drogą w majtki też zaglądała. Spytałem, czy jakby nie miał jednego jądra to nie mógłby jechać na obóz. Odparła, że mógłby jechać nawet gdyby nie miał obydwu. Na moje pytanie po co więc badała odpowiedzi nie usłyszałem.
* Czy rzeczywiście na wyjazd na siedmiodniowe zimowisko jest koniczna zgoda lekarza pierwszego kontaktu? Czy jest to może jakaś pozostałość po byłej epoce? Jeśli ktoś w tej sprawie mógłby mnie odesłać do odpowiednich przepisów, chętnie poczytam.
Z góry dziękuję za każdą odpowiedź, w szczególności za merytoryczną, pozdrawiam.
zarejestrowałem telefonicznie syna (12 lat) do lekarza pierwszego kontaktu. Wyjeżdża na obóz harcerski i musi* mieć zgodę lekarza (sic!).
Syn poszedł na umówioną godzinę. Wraca i mi mówi, że dużymi literami jest napisane, że lekarz go nie przyjmie bez rodziców.
Cóż, poszedłem z nim. Na każdym gabinecie jest karta A4, którą zachowałem sobie na wieczną rzeczy pamiątkę następującej treści:
"Dzieci do lat 16 nie będą przyjmowane przez lekarza bez obecności rodzica lub opiekuna prawnego".
Czy ktoś z szanownych forumowiczów byłby wstanie podać mi akt prawny, w którym mógłbym znaleźć podstawę dla takiej informacji? Anie lekarz, ani recepcja nie potrafiła mi udzielić odpowiedzi na pytanie o podstawę prawną.
Krew mnie zalewa. Jakiś czas temu wysłałem dzieci same w podróż pociągiem. Konduktor również twierdził, że dzieciom do lat 13 nie wolno podróżować bez opiekunów. Konduktora olałem, podstawy prawnej nie znalazłem. O co chodzi?
W szkole mi ostatnio podetkneli jakieś oświadczenie do podpisania, że wyrażam zgodę na samodzielny powrót dzieci do domu. Nie podpisałem. Powiedzieli, że to wymóg kuratorium. W kuratorium Starszy Inspektor wyparł się i powiedział, że to inicjatywa dyrekcji szkoły. Czemu takie oświadczenie ma służyć? O co chodzi?
Lekarka tłumaczyła mi, że nie może kazać rozebrać się dziecku do majtek, jak nie ma rodziców! Swoją drogą w majtki też zaglądała. Spytałem, czy jakby nie miał jednego jądra to nie mógłby jechać na obóz. Odparła, że mógłby jechać nawet gdyby nie miał obydwu. Na moje pytanie po co więc badała odpowiedzi nie usłyszałem.
* Czy rzeczywiście na wyjazd na siedmiodniowe zimowisko jest koniczna zgoda lekarza pierwszego kontaktu? Czy jest to może jakaś pozostałość po byłej epoce? Jeśli ktoś w tej sprawie mógłby mnie odesłać do odpowiednich przepisów, chętnie poczytam.
Z góry dziękuję za każdą odpowiedź, w szczególności za merytoryczną, pozdrawiam.