Dzieci do lat 16 nie będą przyjmowane przrz lekarza.

  • Autor wątku Autor wątku babaj
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
BertaW napisał:
rodzice są zobowiązani towarzyszyć dziecku do lat 18 w trakcie konsultacji i badań medycznych.

Jak Bozie kocham, ja tego zapisu znalezc w Kodeksie nie potrafie...
 
Sedno sprawy jest w tym, że na wszystko co robi lekarz z dzieckiem potrzebna jest zgoda opiekuna prawnego. I żeby ją mieć na każdym etapie kontaktu z dzieckiem (wywiadu badania lekarskiego, pisania zaświadczeń, zlecania badań, wykonywania różnych badań) potrzebna jest obecność nie tylko dziecka ale i opiekuna prawnego, czyli najczęściej rodzica. Dziecko same do 16 roku życia o niczym w kwestiach zdrowotnych nie decyduje samodzielnie, a po 16 rż lekarz może zapytać się o zdanie dziecka ale i tak decyduje rodzic. Nie może być dziecko badane bez opiekuna. Jeśli jest opiekun prawny obecny nie ma z problemu z uzyskiwaniem zgody. Ta zgoda nie musi być zawsze werbalizowana; to że ktoś przychodzi do gabinetu, poddaje się badaniu to tez wyraz zgody. A trzeba pamiętać, że opinię o stanie zdrowia lekarz może wydać po osobistym zbadaniu pacjenta. A badanie to nie tylko osłuchiwanie, badanie brzucha ale i wywiad, niekiedy badania dodatkowe. To co lekarz potrzebuje, żeby być pewny diagnozy. Wszystkie sprawy wyjaśniane są od razu. Tylko stan zagrożenia życia co oczywiste zwalnia lekarza od posiadania zgody. Ale i do tej sytuacji są obostrzenia. W pewnych sytuacjach zaś zgoda rodzica jednak musi być na piśmie. Wszystko te sytuacje są opisane szczegółowo w Ustawie o zawodzie lekarza a Kodeks określa odpowiedzialność rodzica w stosunku do dziecka ogólnie, nie tylko w sytuacjach kontaktu ze opieka medyczną. Reasumując, stanu zagrożenia nie było. Opiekun prawny, tutaj rodzic był i powinien być przy badaniu przy badaniu. Dziecko było zbadane za darmo. Niech się mama cieszy. Błędu lekarskiego nie było. Zaświadczenia nie komentuję, bo nie wiem co było na nim napisane ale na wyjazd nie było potrzebne, choć nie jest błędem wydanie jakiegokolwiek zaświadczenia na prośbę rodzica. Zawiniło niedoinformowanie organizatora wyjazdu, bo od niego się zaczęło. Nie potrzebnie wysłał mamę do lekarza. A lekarz, żeby mieć czyste sumienie, że zrobił wszystko co do niego należało, zbadał dziecko.
 
Mam takie pytanie. Moja siostra ma czteroletnią córeczkę, odchodzi od męża itd. Okazało się, że jej ciotka tej dziewczynki bez matki dostała w przychodni skierowania do specjalistów i bez wiedzy i zgody matki sama zabrała dziecko do neurologa, podobno przepisał dziecku jakiś psychotropowe leki. Ojciec jest upośledzony umysłowo. Dlaczego lekarz specjalista przyjął dziecko bez matki? Co można zrobić w takiej sytuacji?
 
USTAWA z dnia 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta
Art. 17. 1. Pacjent, w tym małoletni, który ukończył 16 lat, ma prawo do wyrażenia zgody na przeprowadzenie badania lub udzielenie innych świadczeń zdrowotnych przez lekarza.

2. Przedstawiciel ustawowy pacjenta małoletniego, całkowicie ubezwłasnowolnionego lub niezdolnego do świadomego wyrażenia zgody, ma prawo do wyrażenia zgody, o której mowa w ust. 1. W przypadku braku przedstawiciela ustawowego prawo to, w odniesieniu do badania, może wykonać opiekun faktyczny.

Lekarz, zarówno w przychodni jak i specjalista przyjął zgodnie z prawem. Było to badanie i był opiekun faktyczny. Resztę lekarza nic nie obchodzi. Nie było sytuacji, że był potrzebny zabieg operacyjny albo zastosowanie metody leczenia lub diagnostyki stwarzających podwyższone ryzyko dla pacjenta bo wtedy potrzebna byłaby zgoda przedstawiciela ustawowego - czyli rodziców i to w formie pisemnej.
A co zrobić w sytuacji jaka miała miejsca? To rodzice muszą tak zorganizować opiekę nad dzieckiem, żeby do takich sytuacji nie doszło więcej. Lekarz nie ma tu nic do tego. To sprawa między rodzicami, żeby zostawiać dziecko pod opieką takich osób, że oboje mają pewność, że nie nadużyje ich zaufania.
 
Ostatnia edycja:
Do babaj;
Powinieneś zaskarżyć lekarkę o to że zbadała genitalia syna bez Twojej zgody!
Po to tam byleś żeby takiej zgody ew. udzielić lub nie.
 
Powrót
Góra