e-papieros zabrany w szkole

  • Autor wątku Autor wątku luckySSm
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

luckySSm

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2014
Odpowiedzi
2
witam mam pewien problem ponieważ na koniec 3 gimnazjum pożyczyłem koledze e-papierosa do szkoły. Następnego dnia został zabrany w szkole. ten kolega dał strzała swojemu koledze co zobaczyła nauczycielka i zabrała go. mój kolega poszedł po niego do szkoły i powiedział że ja przyjdę z opiekunem. dyrektorka powiedziała że po odbiór ma przyjść osoba której go zabrała z opiekunem lecz jego mama nie może. i teraz moje pytanie czy jak ja przyjde teraz do tej szkoły to czy może mi go nie oddać prosze o odpowiedź i jakieś argumenty którymi będę mógł rzucić będąc u p. dyrektor
 
Oczywiście, że może Ci nie oddać, nie Tobie został on zabrany. Wyobraź sobie, że potem jednak idzie twój kolega do dyrektorki, któremu nauczycielka go zabrała i też domaga się jego wydania?! Tłumaczenie twoje u dyrektorki:" ale on jest mój, proszę mi go oddać" skwituję: :D

Konsekwencje szczeniackiego zachowania w szkole niech poniesie szczenię, które chciało się popisać przed grupą.

Ty co najwyżej możesz się domagać wydania tego e-papierosa od kolegi, lub zwrotu jego kosztów.
 
a jeżeli bym poszedł z tym kolegą i z moim opiekunem
 
A kolega może zgłosić z rodzicami na Policji kradzież. Może skończy się również samowola i bezkarność nauczycieli.
 
Custos Legum napisał:
Może skończy się również samowola i bezkarność nauczycieli.

Może najpierw warto by zapoznać z regulaminem i statutem szkoły. Być może statut zabrania wszelkich form używek, włącznie z e-papierosami.

Przydało by się raczej zrobić porządek z gimbazą, która ma guzik w głowie, a bawi się w dorosłych i myśli, że wszystko im wolno.
 
Regulamin i statut szkoły nie mogą być sprzeczne z prawem.
 
Uważasz, że zakaz spożywania używek przez młodzież przez szkołę jest sprzeczny z prawem??
 
Custos Legum napisał:
A kolega może zgłosić z rodzicami na Policji kradzież. Może skończy się również samowola i bezkarność nauczycieli.

Tu nie ma żadnej kradzieży, przedmiot czeka do odebrania i była ta informacja udzielona w momencie jego odbioru sprawcy szczeniackiego zachowania.


a jeżeli bym poszedł z tym kolegą i z moim opiekunem

Niczego to nie musi zmienić, chodzi o to żeby i opiekunowie twojego kolegi się dowiedzieli o jego zachowaniu.
 
Nie widziałem żeby e-papieros był przewidziany przez ustawę jako wyrób tytoniowy. Ustawodawca nie zakazał jego sprzedaży nieletnim. Substancje znajdujące się w e-papierosie nie znajdują się na liście substancji odurzających i zakazanych.
Nie rozumiem zatem na jakiej podstawie prawnej odbierany jest uczniom, gdyż w świetle prawa nie ma żadnych przesłanek ku temu aby nawet 10 letnie dziecko posiadało takie urządzenie.

Co więcej, nauczyciel grożąc konsekwencjami (np. obniżoną oceną z zachowania) wymusza oddanie i zabiera (co jest przywłaszczeniem) przedmiot którym prawnie włada inna osoba.

I na prawdę nie interesują mnie wasze rozterki moralne. Dura lex sed lex. Nauczyciele uprawiają samowolę która może skończyć się wyrokiem.
 
Custos Legum napisał:
I na prawdę nie interesują mnie wasze rozterki moralne.

Strasznie się to kłóci z twoim: "Jestem Porządny na 100%!". 100% nie oznacza, że czasami możesz być inny.



Najlepsze argumenty podał FreeG, dodałbym jeszcze: i nigdy więcej.
 
Ostatnia edycja:
Custos Legum napisał:
I na prawdę nie interesują mnie wasze rozterki moralne. Dura lex sed lex. Nauczyciele uprawiają samowolę która może skończyć się wyrokiem.

Już to widzę jak na wokandę trafia sprawa nauczycielki, która zabrała dziecku e-papierosa i powiedziała że odda tylko w obecności opiekuna.
 
Sytuacja jest prosta. Trzeba wysłać lub wręczyć wezwanie do niezwłocznego wydania rzeczy, a jeśli to nie pomoże to wystąpić do sądu z powództwem windykacyjnym przeciwko nauczycielce. Jeżeli autor jest małoletni to oczywiście przez przedstawiciela ustawowego.

Działanie nauczycielki jest bezprawne i w sumie jak na to, że jesteśmy na forumprawnym to posty przedmówców popierające takie działania trochę mnie dziwią.
 
A ja to widzę, bo skoro jesteśmy na forum prawnym to odpowiedzi nasze muszą być zgodne zwłaszcza z obowiązującym prawem. Nie widzę przeszkód żeby nauczyciel odpowiadał za kradzież. Funkcja którą sprawuje nie wyłącza go w żaden sposób spod odpowiedzialności karnej. Przepisy mówią jasno, względy etyczne mnie nie interesują.

Nie ma żadnego przepisu który zakazywałby używanie e-papierosa przez nieletnich i małoletnich, tak samo jak nie ma żadnego prawa które pozwalało by nauczycielom na zabieranie cudzej rzeczy, bez względu na zamiary i chęci.

Rozumiem gdyby to był wyrób tytoniowy albo narkotyk i jego odbiór nastąpiły w stanie wyższej konieczności. Tutaj jednak takich przesłanek nie widzę.
 
luckySSm może to zrobić:

thebest napisał:
Trzeba wysłać lub wręczyć wezwanie do niezwłocznego wydania rzeczy, a jeśli to nie pomoże to wystąpić do sądu z powództwem windykacyjnym przeciwko
swojemu koledze, a nie nauczycielce.

luckySSm nauczyciel niczego nie odebrał, nawet go przy tym nie było jak można wysnuć z pierwszego posta.

Z takim wezwaniem do nauczyciela może wystąpić matka, któremu uczniowi odebrano e-papierosa.
 
thebest napisał:
Poczytaj art. 222 kc.

Wcale dyrektor nie musi uwierzyć "jakiejś" osobie postronnej z opiekunem, że to jest ich przedmiot. Na miejscu dyrektora na taką kolędę (bez matki kolegi) i powołanie się na ten artykuł bym powiedział, że ten kolega zabrał tego epapierosa swojej matce i tylko jej nastąpi przekazanie, albo ona potwierdzi, że nie jest on własnością jej lub jej syna.
 
Custos Legum napisał:
Nie ma żadnego przepisu który zakazywałby używanie e-papierosa przez nieletnich i małoletnich,
Żeby tak twierdzić, to należy zapoznać się z regulaminem szkoły.
 
Powrót
Góra