E-sąd - wniosek o przywrócenie terminu (nakaz zapłaty odebrany osobiście)

  • Autor wątku Autor wątku gowaski
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
rafal_26 napisał:
Wiem o tym, jest taka grupa, skargi, o ile DOBRZE napisane są uwzględniane.

Dobrze, czyli NIE na przywrócenie terminu...;D

Jednak w epu można i bronić takiego poglądu, że skoro powód opiera roszczeni na twierdzeniach, to i pozwany;D

Oczywiście jeśli masz rację, to problemu nie ma, ew. egzekucja może się przedłużyć (zależy co komornik "praktykuje").

Oczywiście, skarżyć można wszystko i skutecznie.

Komornik i tak zrobił już wysłuchanie w 827 KPC więc nikomu nigdzie się nie spieszy.
 
Bedek napisał:
Ale w tym przedmiocie jedynie wtedy gdy postanowienie wydał referendarz.

Nie tylko. Na postanowienie co do przekazania, za wyjątkiem przekazania do SO, przysługuje zażalenie.
 
No to oczywiście jasne bo skarży się "przekazanie" ;)

Ale ja nie wyobrażam sobie przeprowadzenie dowodu z przesłuchania świadka ( czy to zgłoszonego we wniosku o przywrócenie terminu , czy w skardze "na to przywrócenie" ).
Wskazujemy świadków i co ? "Wsio ryba" ?

A może miał ktoś taki przypadek ?
 
Witam

Zalogowałem się na konto w E-SĄDu dnia 01.05.2012. Mam tam założone konto lecz jedynie do poglądu co w "trawie piszczy".
Tegoż dnia przeczytałem, w zakładce moje sprawy iż 26.04.2012 uprawomocnił się mój nakaz zapłaty na który nie wniosłem sprzeciwu.
Historia sprawy:

1. 18/01/2012 Nakaz
2. 25/04/2012 Zarządzenie o stwierdzeniu doręczenia
3. 26/04/2012 Postanowienie o nadaniu klauzuli wykonalności

Co zrobiłem, że do tego dopuściłem? Ano widząc, że e-Sąd wydał nakaz zapłaty, wiedziałem, że za jakiś czas pojawi się informacja o wysłaniu nakazu. Czekałem więc na nakaz zapłaty aby móc go w całości zaskarżyć przez Pocztę Polską, gdyż innej formy moje konto w EPU nie dopuszczało.
Czekałem więc, czekałem ... w końcu zalogowałem się na moje konto w EPU no i opadła mi szczęka gdy zobaczyłem, iż klauzula wykonalności jest prawomocna.
Przewertowałem akta sprawy i ujrzałem ksero koperty w której znajdował się na odpis nakazu. 1.03.2012 Poczta Polska odesłała je do Lublina z powodu nie odebrania przez adresata czyli przeze mnie.
Nie było opcji odbioru, później na spokojnie zacząłem czytać całe akta i dopatrzyłem się, iż powód jako adres zameldowania podaje mój stały pobyt sprzed 2005 roku i powołuje się iż wielokrotnie wysyłał mi upomnienia.
To wszystko dziwne, gdyż po zmianie miejsca zamieszkania poinformowałem pocztę pisemnie gdzie mają forrwardować wszelakie przesyłki czyli na nowy adres.

Dla informacji, walka jest o jakieś moje zobowiązanie z 1998 roku w wysokości 70 złotych plus odsetki około 310. Za co? Nie zgadnę za żadne skarby po tylu latach.
Kwota niby błaha ale.... dla samej sztuki dla sztuki chciałbym aby ta firma windykacyjna stosująca przedziwne praktyki tych pieniędzy jedna nie ujrzała.

Proszę o radę i pomoc:
Co mam w tej chwili robić?
1. Czy mam czekać na zajęcie wynagrodzenia przez komornika? Bo niby skąd wiem, że mam prawomocny nakaz skoro skoro nie został doręczony a jedynie wypatrzyłem do per internet. Dopiero wtedy składać wniosek o przywrócenie terminu.

2. Wysłać wniosek o przywrócenie terminu natychmiast?

Co mogę umieścić w piśmie do sądu. Czy mogę w jednym piśmie zawrzeć wniosek o przywrócenie terminu oraz sprzeciw na nakaz?
Czy mogę na tym etapie podnieść odnieść wnosić o przedawnienie?
Przyznam, że czuję się mocno pogubiony.
Wiedząc, iż Sąd może lecz nie musi wniosek uwzględnić, chciałbym aby był jak najbardziej przekonywujący.

Pozdrawiam
 
Po pierwsze to nie dubluj tematów.

Po drugie, może wykaż się zainteresowaniem i przeczytaj ten wątek!!!

Po trzecie, miałeś dostęp do akt sprawy i nie widziałeś, że adres jest błędny?? Brak słów.
 
rafal_26 napisał:
Po pierwsze to nie dubluj tematów.

Po drugie, może wykaż się zainteresowaniem i przeczytaj ten wątek!!!

Po trzecie, miałeś dostęp do akt sprawy i nie widziałeś, że adres jest błędny?? Brak słów.

Po czwarte zgłosiłem wcześniej moderatorowi aby usunął zdublowany wpis lecz jeszcze tego nie uczynił.

Po piąte jak opisałem, o niewłaściwym adresie doczytałem po uprawomocnieniu się klauzuli.

Po szóste dziękuję za pomoc. :)
 
Snasiv napisał:
zgłosiłem moderatorowi

doczytałem
Czy moderator będzie wiecznie sprzątał po zaśmiecających ?

Wniosek o przywrócenie terminu nie przysługuje.
Wniosek trzeba zgłosić w terminie tygodniowym. "Niedoczytanie" - nie jest żadnym usprawiedliwieniem.
 
Bedek napisał:
Czy moderator będzie wiecznie sprzątał po zaśmiecających ?

Wniosek o przywrócenie terminu nie przysługuje.
Wniosek trzeba zgłosić w terminie tygodniowym. "Niedoczytanie" - nie jest żadnym usprawiedliwieniem.

Nie zgłosiłem do e-Sądu przejście ze standardowej korespondencji na elektroniczną.
Teoretycznie mam prawo nie wiedzieć do chwili odezwania się komornika, iż mam tytuł z klauzulą wykonalności.
Samo posiadanie konta w EPU, nie zobowiązuje mnie chyba do zaglądania tam cyklicznie aby sprawdzać czy może Pan Jan Kowalski ma do mnie roszczenia finansowe.
 
Snasiv napisał:
Samo posiadanie konta w EPU, nie zobowiązuje mnie chyba do zaglądania tam cyklicznie aby sprawdzać czy może Pan Jan Kowalski ma do mnie roszczenia finansowe.

Prawnie nie, ale czysto ludzko, dziwi. Tyle.
 
Witam ponownie.

Czy ktoś z Państwa orientuje się jak długo oczekuje się na jakąkolwiek decyzję E-Sądu.
W mojej sprawie złożyłem hurtowo 3 pisma poprzez kanał elektroniczny:
1. Wniosek o przywrócenie terminu
2. Sprzeciw od nakazu
3. Zażalenie na postanowienie o nadaniu klauzuli wykonalności nakazowi zapłaty.

Wszystkie 3 pisma mają status: ZADEKRETOWANO od 2 miesięcy i na tym ''machina się zacięła''.
Czuję się zagubiony i sam nie wiem co dalej. Czy Sąd musi się odnieść do moich pism?

Za wszelką pomoc i informacje z góry serdecznie dziękuję.
 
Najłatwiej będzie do nich zadzwonić i spytać się jak tam sprawy się mają :)
 
Snasiv napisał:
Czy Sąd musi się odnieść do moich pism?

:confused:

Nie musi, pisma będą leżały do końca świata.

Pisałem już w tym wątku, a także innych, że oczekiwanie na rozpoznanie skargi na klauzulę, to około 3 miesięcy. Znam przypadki, że i dłużej.

Ubocznie należy się zastanowić i to do WSZYSTKICH, czy nie warto jednak wystąpić tylko o przywrócenie terminu (komornik presco akurat wszystko i tak po przyjęciu sprzeciwu sam z siebie umarza).

Czyli wracamy do pierwotnej koncepcji. Wystarczy wniosek o przywrócenie terminu i sprzeciw...
 
rafal_26 napisał:
:confused:

Nie musi, pisma będą leżały do końca świata.

Dobrze, że nie o jeden dzień dłużej ???

Pisałem już w tym wątku, a także innych, że oczekiwanie na rozpoznanie skargi na klauzulę, to około 3 miesięcy. Znam przypadki, że i dłużej.
O to super szybko. Zdąrzę komornikowi całość kasy wpłacić. :rolleyes:

Jeśli Sąd spojrzy na moje wypociny przychylnym okiem to czy istnieje możliwość odzyskania całość gotówki jaką przekazałem zachłannemu Panu Komornikowi, który swe koszty wyliczył około 1,5 * kwota wynikająca z nakazu(z odsetkami) ?
 
Ostatnia edycja:
Snasiv napisał:
przekazałem zachłannemu Panu Komornikowi

Komornik, to nie wierzyciel i beneficjent Twoich wpłat, tylko "kalkulator".

Istnieje możliwość i wierzyciel zwraca, często sam z siebie, a jak nie to trza go poprosić ładnie. Tyle, że kwotę uzyskaną - bez opłat komorniczych. WIęc jak Ci zajmie wynagrodzenie za pracę itp, to 8% mniej, jak sam zapłacisz, to 15%.

Pozostałą kwotę należy żądać od wierzyciela, o ile zachodzą podstawy odpowiedzialności z 416 i nast. kc. (ile to razy o tym pisaliśmy w tym i podobnych wątkach ??? - ze 40).

Na następne pytanie - jak gdzie którędy - NIE odpowiem, bo trza se poszukać.
 
rafal_26 napisał:
:confused:



Pisałem już w tym wątku, a także innych, że oczekiwanie na rozpoznanie skargi na klauzulę, to około 3 miesięcy. Znam przypadki, że i dłużej.

Ubocznie należy się zastanowić i to do WSZYSTKICH, czy nie warto jednak wystąpić tylko o przywrócenie terminu (komornik presco akurat wszystko i tak po przyjęciu sprzeciwu sam z siebie umarza).

Czyli wracamy do pierwotnej koncepcji. Wystarczy wniosek o przywrócenie terminu i sprzeciw...
Czyli znów okazałam się "niegramotna" i zgodnie ze wskazówkami słynnego postu "100" z wątku"Dług w firmie Presco..." wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu i sprzeciwem wysłałam skargę na nadanie klauzuli wykonalności :(
I teraz czytając co piszesz @rafal-26 okazuje się, że przez skargę na klauzulę znacznie wydłużyłam bieg swojej sprawy :(
A komornik już ściągnął pierwsze pieniążki i wygląda na to, że zdąży ściągnąć wszystko:(
 
Ostatnia edycja:
Mam takie pytanie złożyłam sprzeciw od nakazu zapłaty w e-sądzie ,ponieważ wysłany został na zły adres jednak pytanie dotyczy innej sytuacji a mianowicie jest na moim koncie jeszcze druga sprawa W N I O S E K O WSZCZĘCIE EGZEKUCJI zaopatrzony w klauzulę wykonalności z dnia 2012-07-04 . Z tego co wyczytałam sprawa poszła do komornika 12.07.2012 moje pytanie jest takie czy mam czekać aż komornik zajmie mi wynagrodzenie czy już teraz mogę złożyć sprzeciw od nakazu zapłaty (żadne dokumenty z e-sądu do mnie nie dotarły wszystko jest wysyłane na stary adres)
 
kleo30: tak, tylko z uwagi na czas oczekiwania, radzę złożyć sprzeciw i wniosek BEZ SKARGI NA KLAUZULĘ.

ewo: Gdy tworzyłem post nr 100, czas oczekiwania na rozpoznanie sprawy wynosił około miesiąca, obecnie uległ wydłużeniu trzykrotnie, to zapewne moja wina, bo z tego wątku korzysta tysiące ludzi. Tysiące skarg i powstał zator, zresztą nie pierwszy w e-sądzie. Być może ktoś w MS powinien zająć się, zamiast tworzeniem idiotycznych przepisów o nadzorze na rozwojem sędziów: Sub iudice: Taka gmina..., Sub iudice: Indywidualny Plan Czegośtam, zwiększeniem ilości etatów (nie tylko w tym sądzie!!!).

Bowiem, z tego co mi wiadomo, pozwy w esądzie rozpoznawane są BARDZO szybko (tydzień-dwa), natomiast skargi (kilkanaście razy dłużej). Pozwy rozpoznają referendarze (tak samo jak sprzeciwy i wnioski o przywrócenie terminu), których liczba jest wystarczająca, skargi sędziowie, których jest za mało!!
 
@rafal-26 - Dobrze, że jesteś "winien" i napisałeś ten post nr 100
Gdyby nie to forum ja i wielu innych ze zgrzytaniem zębów płacilibyśmy te przedawnione czy nie istniejące długi, bo jak powszechnie wiadomo nieznajomość prawa szkodzi. Pozostaje uzbroić się w cierpliwość i mieć świadomość, że te pieniądze można odzyskać.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra