egb investmen sa dług egzekucja po 9 latach

  • Autor wątku Autor wątku dariusz.777
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

dariusz.777

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2013
Odpowiedzi
3
Witam .dostałem powiadomienie od firmy egb investmen sa. o zawiadomieniu o ustanowieniu pełnomocnika procesowego dotyczącego sprawy umowy kredytowej podpisanej z Ge Money bank s.a .umowa z tym bankiem była zawarta gdzieś na przełomie 2002 lub 2003 roku nie wiem co mam robić oni żądają spłaty całej tej umowy zaznaczam ze ja nic nie spłacalem z tej umowy tyle lat i bank nie kontaktował się ze mną chociaż ja podałem dwa adresy zamieszkania i do kontaktu .gdzie ta firma windywikacyjna twierdzi ze wszystkie pisma szły na adres ten pierwszy który podałem a nie na mój domowy zameldowania i dopiero teraz po 9 latach wysłali mi te powiadomienie i to listem bez potwierdzenia odbioru.teraz nie wiem co mam robić ?? wystapili z propozycja ze jesli splace całosc zadłuzenia do 23.10.2013 to nie skieruja sprawy do sadu gdzie juz wyznaczyli pelnomocnictwa kancelari prawnej która ma reprezentować ich w sadzie i przed innymi organami egzekucyjnymi prosze o jakas rade i pomoc jesli mozna tak uzyskac
 
Po pierwsze dług spłaciłeś czy nie?? zagadnienie moralne....

Po drugie dowiedz dokładnie czego dotyczy dług - telefon do firmy

Po trzecie poczytaj wątki - jest ich masa

Po czwarte poczytaj o przedawnieniu jeśli nie spłaciłeś a chcesz się uchylić od spłaty

Po czwarta A) jeśłi chcesz się uchylić od spłaty napisz pismo do nich o przedawnieniu i odmowie zapłaty /też jest w wątkach i FAQ/ z prawidłowym adresem/

Po piąte - nie uznawaj w żadnej formie długu: pisemnie, telefonicznie - jeśli dług jest przedawniony a dokonasz wpłaty to przerywasz bieg przedawnienia :)

PS. nie widzę treści wezwania ale ten tekst o pełnomocniku to ściema abyś pękł i coś wpłacił to przerwiesz bieg przedawnienia i będziesz spłacał całość.... haa haa bo po pierwszej wpłacie od razu wyśla do sadu ...
 
witam dludu nie splacilem.alle teraz wplaciclem czesci dlugu i chce go splacic w calosci by miec z tym spokuj na zawsze .ok oni udadza sie z tym do sadu???
 
jerry23 napisał:
to nie komentuj. ale dzięki takim osobnikom dyrektorzy i prezesi firemek mają siano na swoje potrzeby

Natomiast dzięki takim oszustom moja znajoma spłaca co m-c 300 zł ze swojej
1000 zł. emerytury. Spróbuj jej to wytłumaczyć.
 
Oskar10 napisał:
Natomiast dzięki takim oszustom moja znajoma spłaca co m-c 300 zł ze swojej
1000 zł. emerytury. Spróbuj jej to wytłumaczyć.
sprecyzuj kto jest oszustem i komu znajoma spłaca i co jej trzeba wytłumaczyc, bo nie wiadomo o co chodzi
 
Domi69 napisał:
Po piąte - nie uznawaj w żadnej formie długu: pisemnie, telefonicznie - jeśli dług jest przedawniony a dokonasz wpłaty to przerywasz bieg przedawnienia :)

Dwie tezy. Jedna bzdurna, druga nietrafna.
Kol. Domi68:
1. nie można przerwać terminu przedawnienia, gdy ten zakończył już swój bieg.
2. dokonując wpłaty, uznajesz dług do wysokości wpłaconej kwoty.
 
jerry23 napisał:
sprecyzuj kto jest oszustem i komu znajoma spłaca i co jej trzeba wytłumaczyc, bo nie wiadomo o co chodzi
Oszustem jest najemca, któremu użyczyła mieszkanie, a sama przeprowadziła się do córki. Chodziło o to, żeby chociaż tego czynszu nie płacić. Płacił 4 m-ce, potem zniknąl, nie oddał kluczy, nie rozliczył się. Jakoś udało go się złapać, nawet podpisał protokól
zdawczo-odbiorczy, w którym zobowiązał się do uregulowania należności w określonym terminie. Oczywiście nic z tego nie wyszło. Jest wyrok sądu, komornik itd. Sprawa przez komornika umorzona z powodu niemożności ściągnięcia długu. Natomiast oszust jeżdzi
pięknym samochodem, wraz z żoną i dziećmi ubiera się w drogich sklepach, pracuje na czarno w UK i ma w "wysokim poważaniu" wyrok sądu.
 
Robilee napisał:
Chęć zapłaty długu (faktycznego) oznacza że jest się jeleniem? Mentalność gamoniowatego złodziejaszka.
i zapewne pochwalisz hodowlę odsetek?

Oskar10 napisał:
Sprawa przez komornika umorzona z powodu niemożności ściągnięcia długu. Natomiast oszust jeżdzi
pięknym samochodem, wraz z żoną i dziećmi ubiera się w drogich sklepach, pracuje na czarno w UK i ma w "wysokim poważaniu" wyrok sądu.
nie można dopuścić do przedawnienia (łatwe zadanie). generalnie temat do windykacji niekonwencjonalnej, jak opisane wcześniej
 
jerry23 napisał:
i zapewne pochwalisz hodowlę odsetek?
Odsetki może "hodować" jedynie dłużnik. Wszak należą się za zwłokę (opóźnienie) w spłacie i mogą być naliczane tylko do dnia zapłaty. Czyli w momencie spłaty długu przez dłużnika, kończy się definitywnie okres, za który należą się odsetki. Jeśli więc wierzyciel (paskudna persona) wymyśliłby sobie taką zabawę jak "hodowanie odsetek" (jak każdy wie 13%, których można nigdy nie wyegzekwować jest dla przebrzydłych wierzycieli więcej warte niż pieniądze na koncie) to musiałby to czynić w zmowie z dłużnikiem.
 
Ostatnia edycja:
Robilee napisał:
Jeśli więc wierzyciel (paskudna persona) wymyśliłby sobie taką zabawę jak "hodowanie odsetek" (jak każdy wie 13%, których można nigdy nie wyegzekwować jest dla przebrzydłych wierzycieli więcej warte niż pieniądze na koncie) to musiałby to czynić w zmowie z dłużnikiem.
ty tak na poważnie czy tylko udajesz i jaja sobie z ludzi tu robisz?
 
jerry23 napisał:
ty tak na poważnie czy tylko udajesz i jaja sobie z ludzi tu robisz?

Pierwsza część mojej wypowiedzi (ta niezacytowana przez Ciebie), była poważna. Ta zacytowana, ironiczna. Całość zaś stanowi moją opinię na temat legend o celowym "hodowaniu odsetek". Wszak bezspornym jest fakt, że odsetki powstają wskutek opóźnienia w spłacie przez dłużnika, więc wyłącznie od niego zależy jak długi będzie okres ich naliczania. Drugą sprawą jest to, że dla wierzyciela ekonomicznie nieuzasadnione byłoby rezygnowanie z możliwości szybkiego odzyskania należności powodowane chęcią zwiększenia wierzytelności o odsetki (ustawowe to 13% w skali roku, dopuszczalne umowne to ok. 14% w skali roku, czyli nieznacznie przekraczające faktyczną inflację) przy równoczesnym ryzykowaniu, że w przyszłości nie odzyska się nic. Teraz ja zapytam Ciebie, czy Twoja wiara w celowe "hodowanie odsetek" przez wierzyciela jest na poważnie, czy jaja sobie z ludzi robisz?
 
Ostatnia edycja:
Robilee napisał:
Dwie tezy. Jedna bzdurna, druga nietrafna.
Kol. Domi68:
1. nie można przerwać terminu przedawnienia, gdy ten zakończył już swój bieg.
2. dokonując wpłaty, uznajesz dług do wysokości wpłaconej kwoty.

art. 123 Kodeksu cywilnego bieg przedawnienia przerywa się:
- przez każdą czynność przed sądem lub innym organem powołanym do rozpoznawania spraw lub egzekwowania roszczeń danego rodzaju, albo przed sądem polubownym, przedsięwziętą bezpośrednio w celu dochodzenia lub ustalenia albo zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia;
- przez uznanie roszczenia przez osobę, przeciwko której roszczenie przysługuje; lub przez wszczęcie mediacji.

Każdy prawnik w sądzie będzie udowadniał, ze dokonanie wpłaty jest uznaniem roszczenia przez dłużnika :) co może być podstawą przerwania biegu przedawnienia.

Przerwanie biegu przedawnienia w prawie cywilnym

Dlatego tez nie należy dokonywać żadnych wpłat za wierzytelności przedawnione. Na nieświadomości dłużników bazują właśnie takie firmy - i komentarz "złapali jelenia" jest jak najbardziej prawidłowy mimo, ze nie jest miły.

Teraz gośc powinien /może/ ewentualnie udowadniać, ze nie uznaje pozostałej części a to będzie co najmniej trudne .. bo dotyczy jednej usługi. Gdyby dotyczyło większej liczby mógłby podnosić, że uznał część według siebie wymagalną a reszta jest przedawniona...
 
Ostatnia edycja:
Kol. Domi69, nie zrozumiałeś.
Po pierwsze, wpłata, jako uznanie roszczenia, oczywiście przerywa bieg przedawnienia. Jednak, obecnie już dość jednomyślnie, uważa się (są tony orzecznictwa na ten temat), że wpłacając określoną kwotę, uznaje się roszczenie jedynie do wysokości wpłaconej kwoty. Czyli, masz dług 500 zł, wpłaciłeś 170 zł, uznałeś więc dług do wysokości 170 zł. Bieg przedawnienia pozostałej części należności nie został przerwany. Prawnik przed sądem może dowodzić coś przeciwnego, jednak jego szanse na sukces w pierwszej instancji są nikłe, w apelacji już żadne.
Po drugie, jeśli należność jest przedawniona, to nie można w żaden sposób przerwać biegu przedawnienia. W żaden. Przedawnienie już nastąpiło i koniec. Oczywiście dłużnik może zrzec się zarzutu przedawnienia poprzez złożenie oświadczenia o takim zrzeczeniu ale to już zupełnie inny temat.
Po trzecie, nazywanie dłużnika który zamierza zapłacić swój dług (nieważne, czy przedawniony, czy nie - w obu przypadkach istniejący) świadczy o Tobie marnie. Uczciwość nie oznacza naiwności (cały czas mowa o zasadnych roszczeniach).
 
Ostatnia edycja:
Robilee napisał:
Teraz ja zapytam Ciebie, czy Twoja wiara w celowe "hodowanie odsetek" przez wierzyciela jest na poważnie, czy jaja sobie z ludzi robisz?
to wytłumacz mi dlaczego firemki windykacyjne atakują niekiedy np. po 10-12 latach, skoro pakiet kupiły kilka lat wstecz? o tym mowa

Robilee napisał:
Kol. Domi69, nie zrozumiałeś.
Po trzecie, nazywanie dłużnika który zamierza zapłacić swój dług (nieważne, czy przedawniony, czy nie - w obu przypadkach istniejący) świadczy o Tobie marnie. Uczciwość nie oznacza naiwności (cały czas mowa o zasadnych roszczeniach).
z reguły jak ktoś mimo wszystko chce spłacić uczciwie, to musi to zrobić naiwnie. już się firemki windykacyjne o to starają, wymyślając roszczenia z sufitu, hodując odsetki itd
 
Ostatnia edycja:
jerry23 napisał:
to wytłumacz mi dlaczego firemki windykacyjne atakują niekiedy np. po 10-12 latach, skoro pakiet kupiły kilka lat wstecz? o tym mowa

Zapewne dlatego, że wraz z wartościowymi wierzytelnościami kupiły śmieci (stare, przedawnione długi) i te sprawy leżą sobie w archiwum aż ktoś (w wolnej chwili od ważniejszych spraw) zarządzi akcję: "zrobić coś z tymi starociami". Normalne korporacyjne życie.

jerry23 napisał:
z reguły jak ktoś mimo wszystko chce spłacić uczciwie, to musi to zrobić naiwnie. już się firemki windykacyjne o to starają, wymyślając roszczenia z sufitu, hodując odsetki itd
Zastrzegałem przy swoich komentarzach, że mam na myśli należności zasadne (faktycznie istniejące). Ty zaś określiłeś słowem "jeleń" każdego kto zamierza dobrowolnie spłacać dług. Właśnie tak skomentowałeś wypowiedź człowieka, który stwierdził, że naprawdę nie spłacił zobowiązania, więc teraz chce to zrobić. Widzę, że jesteś nie do przekonania w kwestii niegodziwej "hodowli odsetek". Czy naprawdę nie dostrzegasz, że opóźnienie w zapłacie (za to są odsetki) jest winą dłużnika?
Tęskniłem za Tobą jerry.
 
Robilee napisał:
Tęskniłem za Tobą jerry.
a to masz pecha, bo u mnie nie ta orientacja...

a co do uczciwości hmmm kolega miał kartę kredytową, było fajnie jak miał pracę ale nagle pech, kryzys i rozumiesz. nie było z czego spłacać więc zostawił to na później. ale kiedy zadzwonił do banku żeby jakoś rozwiązać sytuację to został zwyzywany od złodziei, sqrwysynów, oszustów i takie tam. odwzajemnił się słowami ale przysiągł sobie że zrobi wszystko by takim kanaliom nic nie zapłacić, mimo że uczciwość nakazywałaby spłacić zobowiązanie. tak, tyle że ponaliczali mu opłaty karne za monity telefoniczne, listowne których większosć naliczona nie miała miejsca, rzekome wizyty windykatorów terenowych (ponoć za każdym razem z nim rozmawiali haha) więc tym bardziej tkwił w swoim postanowieniu, bo jeleniem do strzyżenia to on nie będzie i na siłę nic nie będzie udowadniał, na to przyjdzie czas w sądzie. i co? i jak wnieśli pozew to było już przedawnione, w sądzie umorzenie.
 
Powrót
Góra