Egzamin na aplikację adwokacką 2016

  • Autor wątku Autor wątku paulina_l
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
koxaine napisał:
Gratuluję tym, którym się udało, a tym którym się nie powiodło mówię NIE PODDAWAJCIE SIĘ!
Przy poprzednim podejściu miałam 99 punktów, ale w tym już się udało i to z dużą rezerwą :) a uczyłam się ok. 2,5 tygodnia, zamiar był inny, ale nie miałam czasu...

a ja się zastanawiam jakim cudem 2,5 tygodnia wystarczyło aby ogarnąć tyle ustaw? tożto fizycznie niemożliwe :o ja uczyłam się 2 miesiące (+ -) i nie zdążyłam...
 
Ostatnia edycja:
poas napisał:
To zależy jaki sklep i jakie korpo :). Co do sklepu to według mnie mogą być raczej kłopoty, co do korpo - to zależy jakie korpo.
Akurat pytam czysto hipotetycznie ale podejrzewam że mogą być wśród nas tacy którzy pracują w takich miejscach. Powaga powagą ale chyba żyć z czegoś też trzeba...
 
wrocławianka89 napisał:
a ja się zastanawiam jakim cudem 2,5 tygodnia wystarczyło aby ogarnąć tyle ustaw? tożto fizycznie niemożliwe :o ja uczyłam się 2 miesiące (+ -) i nie zdążyłam...

Powiem tak, naprawdę się da. To co czytałam, czytałam tylko raz i robiłam testy na arse na 90 - 95%, taką już mam pamięć, aczkolwiek im dalej tym mniej się pamięta terminów/szczegółów i zaczynają się mieszać terminy głównie ;). Razem zrobiłam niecałe 7 tys pytań na arsie.

Szczerze to nie ruszyłam W OGÓLE własności przemysłowej, upadłościowego, rzecznika praw pacjenta, spółdzielni europejskiej, prokuratury i zamówień publicznych.

Ustawy za 2-3 punkty czytałam całe, poza swob. dział. gosp. i ustawą o ochronie konk. i kons., bo na nie nie starczyło mi czasu, ale ogarniam je w miarę bez nauki więc dla przypomnienia robiłam je tylko z Heliosz, Te ustawy 2-3 punktowe mi zajęły około 2 - 3 dni,

Na krótkie ustawy (około 10-15 ustaw) za 1 punkty typu stowarzyszenia/wojewoda/zastaw/spory zbiorowe/drogi/zasób gminy/własność lokali i.in. takie do 15 stron A4 poświęciłam niecałe 2 dni,

Pozostałe ustawy ogarnęłam skrótowo w 1 dzień z Heliosz.

Przeczytałam raz Konstytucję i wszystkie kodeksy poza KKS i KP (które ogarniam o każdej porze dnia i nocy bez nauki).

Ostatni tydzień to było:
KK(bez cz. szczególnej), KRO i KSH (bez SA) - 1 dzień
KPK - 2 dni
KC - 2 dni
KPC - 2 dni
W przeddzień egzaminu do późna czytałam zobowiązania i opłaciło się, bo tylko w 1 pytaniu poległam z KC...

Łącznie zrobiłam niecałe 7 tys. pytań na ars.

Każdy ma inny sposób na naukę, ale przy poprzednim podejściu (99 punktów) zrobiłam kodeksy na początku sierpnia i sporo szczegółów mi umknęło. Niestety, ale tu nie wystarczy się orientować ogólnie, a trzeba zwracać uwagę na szczegóły, szczególiki albo zwyczajnie mieć farta...

Wolę mieć najważniejsze akty na świeżo, u mnie nauka na pamięć się nie sprawdzała nigdy, zamiast wkuwać bez sensu wolę rozumieć ocb. Przykładowo gdybym nie przeczytała pierwszy raz od 3 lat całej cz. szczególnej KC to bym np. poległa na banalnym pytaniu o korzyść dla komitenta, szczerze to logika by mi nakazywała zaznaczyć komisanta....

Prawdę mówiąc to próbowałam się uczyć już w maju, ale to było bez sensu. Potem sobie obiecywałam czerwiec, ale było EURO, a ja kibic. W sierpniu olimpiada i tak naprawdę zaczęłam naukę na początku września, ale nie mogłam codziennie siedzieć..razem wyszło ok. 18-19 dni.

z KSH, KRO, KPW miałam po jednym błędzie,

z KP, Konstytucji, KW, ustaw korporacyjnych poza prokuraturą 100% dobrze, z KC jeden błąd, z KPC dwa błędy, z KPK bodajże 2 czy 3..

Z kodeksów najgorzej poszło mi KK i PPSA (z ppsa chyba tylko 2 czy 3 pytania miałam dobrze).

Łącznie wyszło 112 punktów.
 
Ostatnia edycja:
Czy orientujecie się jak jest z zaliczeniem przedmiotu "ustrój organów ochrony prawnej"? Przedmiot ten na planie jest obowiązkowy i cały (15 godzin) odbywa się praktycznie w jeden weekend lutego.
Czy w przypadku nieobecności w lutym jest szansa potem jakoś to nadrobić/zaliczyć?
 
koxaine napisał:
Powiem tak, naprawdę się da. To co czytałam, czytałam tylko raz i robiłam testy na arse na 90 - 95%, taką już mam pamięć, aczkolwiek im dalej tym mniej się pamięta terminów/szczegółów i zaczynają się mieszać terminy głównie ;). Razem zrobiłam niecałe 7 tys pytań na arsie.

Szczerze to nie ruszyłam W OGÓLE własności przemysłowej, upadłościowego, rzecznika praw pacjenta, spółdzielni europejskiej, prokuratury i zamówień publicznych.

Ustawy za 2-3 punkty czytałam całe, poza swob. dział. gosp. i ustawą o ochronie konk. i kons., bo na nie nie starczyło mi czasu, ale ogarniam je w miarę bez nauki więc dla przypomnienia robiłam je tylko z Heliosz, Te ustawy 2-3 punktowe mi zajęły około 2 - 3 dni,

Na krótkie ustawy (około 10-15 ustaw) za 1 punkty typu stowarzyszenia/wojewoda/zastaw/spory zbiorowe/drogi/zasób gminy/własność lokali i.in. takie do 15 stron A4 poświęciłam niecałe 2 dni,

Pozostałe ustawy ogarnęłam skrótowo w 1 dzień z Heliosz.

Przeczytałam raz Konstytucję i wszystkie kodeksy poza KKS i KP (które ogarniam o każdej porze dnia i nocy bez nauki).

Ostatni tydzień to było:
KK(bez cz. szczególnej), KRO i KSH (bez SA) - 1 dzień
KPK - 2 dni
KC - 2 dni
KPC - 2 dni
W przeddzień egzaminu do późna czytałam zobowiązania i opłaciło się, bo tylko w 1 pytaniu poległam z KC...

Łącznie zrobiłam niecałe 7 tys. pytań na ars.

Każdy ma inny sposób na naukę, ale przy poprzednim podejściu (99 punktów) zrobiłam kodeksy na początku sierpnia i sporo szczegółów mi umknęło. Niestety, ale tu nie wystarczy się orientować ogólnie, a trzeba zwracać uwagę na szczegóły, szczególiki albo zwyczajnie mieć farta...

Wolę mieć najważniejsze akty na świeżo, u mnie nauka na pamięć się nie sprawdzała nigdy, zamiast wkuwać bez sensu wolę rozumieć ocb. Przykładowo gdybym nie przeczytała pierwszy raz od 3 lat całej cz. szczególnej KC to bym np. poległa na banalnym pytaniu o korzyść dla komitenta, szczerze to logika by mi nakazywała zaznaczyć komisanta....

Prawdę mówiąc to próbowałam się uczyć już w maju, ale to było bez sensu. Potem sobie obiecywałam czerwiec, ale było EURO, a ja kibic. W sierpniu olimpiada i tak naprawdę zaczęłam naukę na początku września, ale nie mogłam codziennie siedzieć..razem wyszło ok. 18-19 dni.

z KSH, KRO, KPW miałam po jednym błędzie,

z KP, Konstytucji, KW, ustaw korporacyjnych poza prokuraturą 100% dobrze, z KC jeden błąd, z KPC dwa błędy, z KPK bodajże 2 czy 3..

Z kodeksów najgorzej poszło mi KK i PPSA (z ppsa chyba tylko 2 czy 3 pytania miałam dobrze).

Łącznie wyszło 112 punktów.

Koxaine, z całym szacunkiem i podziwem, ale jesteś dla mnie cyborgiem :D żeby fizycznie a) przeczytać b) ze zrozumieniem i zapamiętaniem kk, kro i ksh w jeden dzień to jest to dla mnie osobiście niemożliwe :O a jeszcze do tego zdążyć naklepać 7 tys. testów. Może jestem ułomna, ale u mnie that's not gonna happen :confused:
Jasne, że szczegóły umykają, ale mając 40 dni wyszło mi średnio ok. 1,5 ustawy dziennie, gdzie jak wiadomo część z nich ma kilkaset artykułów, w tym kilka tysięcy paragrafów, a tym samym - dziesiątki stron i informacji. Nie wliczając oczywiście do tego czasu powtórek i testów :wow:
 
@koxaine historia idealnie podobna do mojej. Z kilkoma małymi różnicami, ale wynik podobny (113). Gratuluję i do zobaczenia :)
 
Nie da się w tak krótkim czasie przeczytać ze zrozumieniem a co dopiero nauczyć się w/w aktów i zrobić 7 tys. pytań. Miałaś po prostu szczęście plus pewnie na codzień też z prawem masz do czynienia.
Nie piszę tego z żadną złośliwością bo celem jest 100 pkt niezależnie od metody;) Lepiej po prostu nie pisać takich rzeczy bo jeszcze ktoś uwierzy że w 1 dzień nauczy się kk, ksh i kro;)
 
HouseMD napisał:
Nie da się w tak krótkim czasie przeczytać ze zrozumieniem a co dopiero nauczyć się w/w aktów i zrobić 7 tys. pytań. Miałaś po prostu szczęście plus pewnie na codzień też z prawem masz do czynienia.
Nie piszę tego z żadną złośliwością bo celem jest 100 pkt niezależnie od metody;) Lepiej po prostu nie pisać takich rzeczy bo jeszcze ktoś uwierzy że w 1 dzień nauczy się kk, ksh i kro;)


Jeżeli ktoś solidnie przepracował studia, to ma szanse zdać ten egzamin bez nauki. Trzy warianty odpowiedzi (jedna zwykle idiotyczna), w połączeniu z własną wiedzą oraz szczęściem, mogą spokojnie przynieść wynik w granicach 100-110 pkt.
 
Ostatnia edycja:
Może. Ja przepracowałem solidnie i bez nauki to może i bym zdał ale minimalnie i przy dużej dozie szczęścia. Takie podejście niestety skutkuje taką zdawalnością jaką obserwujemy od 2 lat.
Mam nadzieję, że większość będzie polegać na swojej wiedzy ze studiów bo już za progiem konkurs na ogólną więc szanse rosną:D
 
pick_and_roll napisał:
Jeżeli ktoś solidnie przepracował studia, to ma szanse zdać ten egzamin bez nauki. Trzy warianty odpowiedzi (jedna zwykle idiotyczna), w połączeniu z własną wiedzą oraz szczęściem, mogą spokojnie przynieść wynik w granicach 100-110 pkt.

Nie sądzę. Po pierwsze znaczna część pytań dotyczy zakresu tematycznego, który na studiach nie był w ogóle poruszany, a po drugie - nie wiem czy zauważyłeś - egzaminy z roku na rok są coraz trudniejsze, już nie pytają o podstawowe kwestie, a wnikają w szczegóły. Kto by pamiętał takie rzeczy ze studiów?? Pytań o podstawy i kwestie NAPRAWDĘ istotne jest ledwie garstka. Także aby uzyskać 100 pkt. to trzeba by było mieć spore szczęście.
 
wrocławianka89 napisał:
Koxaine, z całym szacunkiem i podziwem, ale jesteś dla mnie cyborgiem :D żeby fizycznie a) przeczytać b) ze zrozumieniem i zapamiętaniem kk, kro i ksh w jeden dzień to jest to dla mnie osobiście niemożliwe :O a jeszcze do tego zdążyć naklepać 7 tys. testów. Może jestem ułomna, ale u mnie that's not gonna happen :confused:
Jasne, że szczegóły umykają, ale mając 40 dni wyszło mi średnio ok. 1,5 ustawy dziennie, gdzie jak wiadomo część z nich ma kilkaset artykułów, w tym kilka tysięcy paragrafów, a tym samym - dziesiątki stron i informacji. Nie wliczając oczywiście do tego czasu powtórek i testów :wow:

Bez przesady z tym cyborgiem, wszak za 1 razem zabrakło mi punktu, w sumie to właśnie dlatego w tym roku zmieniłam metodę. Zawsze miałam tendencję do prokrastynacji, ale w tym przypadku dzięki temu miałam najważniejsze kodeksy na świeżo.
 
HouseMD napisał:
Nie da się w tak krótkim czasie przeczytać ze zrozumieniem a co dopiero nauczyć się w/w aktów i zrobić 7 tys. pytań. Miałaś po prostu szczęście plus pewnie na codzień też z prawem masz do czynienia.
Nie piszę tego z żadną złośliwością bo celem jest 100 pkt niezależnie od metody;) Lepiej po prostu nie pisać takich rzeczy bo jeszcze ktoś uwierzy że w 1 dzień nauczy się kk, ksh i kro;)

Ja się absolutnie nie doszukuję złośliwości ;) Masz nawet trochę racji, ale w moim przypadku jest tak, że mam akurat taką pamięć, a nie inną - dużo rzeczy pamiętam jeszcze ze studiów. Nigdy nie uczyłam się na pamięć tylko na zrozumienie i dlatego sporo zostaje mi w głowie. Dla mnie jednorazowe przeczytanie (tego co już kiedyś się nauczyłam) na krótko przed egzaminem dużo mi daje, ale zdaję sobie sprawę, że każdy jest inny, a jeśli ktoś niewiele pamięta to rzeczywiście się nie da..
KK i KRO są krótkie, KSH bez spółki akcyjnej też. KRO i KP to moje ulubione kodeksy, które ogarniam całkiem dobrze bez nauki. KSH to sporo wyniosłam z kancelarii, w której pracowałam swego czasu przez 2 lata, a ostatnio ogarniałam w sp. z o o. wszystko przy zgromadzeniach wspólników, radach nadzorczych, pisałam uchwały itd., ale jednak uważam, że przeczytać trzeba żeby sobie przypomnieć i usystematyzować..

Szczerze to jak tylko wyszłam z egzaminu czułam, że zdałam, po prostu część pytań była banalna, no np. 365 dni jako rok czy weksel pisany literami albo kwestia wyboru prezydenta. W moim odczuciu na takie pytania to odpowie nawet ktoś kto nie ma nic wspólnego z prawem, a takich łatwych pytań trochę jednak było...

Były też chamskie szczegóły to fakt, ale tym bardziej obstaję przy tym, że gdybym czytała je miesiąc czy dwa wcześniej to by mi trochę uleciało z głowy..

Cieszę się, że już mam to za sobą, bo nienawidzę uczyć się na pamięć, a na aplikacji poza sprawdzianem na 1 roku (bodajże z 5 ustaw) można tak jak adwokat korzystać z kodeksów, komentarzy i orzecznictwa, na końcowym też. Wiadomo, że warto znać przepisy, ale wg mnie po to jest kodeks żeby zajrzeć czy coś się nie zmieniło, a nie ryć na blachę. Ważniejsze to rozumieć przepis i umieć na jego podstawie napisać pismo/pozew/umowę itd.

Oczywiście każdy ma prawo do własnych wniosków i odmiennego zdania, ale takie jest moje.

pozdr. 8-)
 
18 dni - tyle potrzeba by przeczytać wszystko. Na zasadzie siadam i czytam. Najlepiej cały akt na raz. Wcześniej robiłam tylo testy, potem doszłam do wniosku, że mam w głowie tysiące pytań oderwanych od kontekstu. Dla mnie najważniejsze do tego egzamu to przeczytać choć 80% ustaw. Wtedy łapie się kontekst danego aktu i mniej więcej co z czego wynika. Potem na teście złapiesz mniej więcej prawidłową odpowiedź, albo wysnujesz ją z tych czasem absurdalnych obok.
 
amidalaa napisał:
18 dni - tyle potrzeba by przeczytać wszystko. Na zasadzie siadam i czytam. Najlepiej cały akt na raz. Wcześniej robiłam tylo testy, potem doszłam do wniosku, że mam w głowie tysiące pytań oderwanych od kontekstu. Dla mnie najważniejsze do tego egzamu to przeczytać choć 80% ustaw. Wtedy łapie się kontekst danego aktu i mniej więcej co z czego wynika. Potem na teście złapiesz mniej więcej prawidłową odpowiedź, albo wysnujesz ją z tych czasem absurdalnych obok.

Ilu zdajacych tyle teorii. Osobiscie znam goscia ktory przeczytal nawet nie wszystkie kodeksy, zrobil 1/5 pytan na arsie i osiagnal 100 za pierwszym razem 3 lata po absolutorium. Znam taka ktora dobrze zakula i zdala dopiero za drugim razem. Ja np. Wolno czytam dla mnie posty powyzej o 18 dniach i jednym dniu na kilka kodeksow to jakas abstrakcja... w tym roku pytania nawet byly spoko, ale warianty odpowiedzi juz nie...

dobre napewno jest sledzenie zmian w ustawach z danego roku i wytypowanie ustaw mniej szczegolowych do nauki. Podstawa jest nie zmienianie zakreslonych na tescie odpowiedzi przy przenoszeniu na karte. Tak naprawde z zakresu materialu sam jestem w stanie ulozyc test ktorego sedziowie SN i TK nie zdadza wiec to ze ktos nie zda nie znaczy ze jest glabem... reszta jest w rekach naszych i najwyzszego...
 
iurist napisał:
czy ktoś rozpoczyna aplikację w Lublinie?

Witaj iuris, ja najprawdopodobniej rozpoczynam aplikacje w Lublinie. Są może w gronie szczęśliwców osoby z Zamościa i okolic?
 
Na stronie "mojej" ORA pojawił się taki komunikat:

– aktualny wyciągu z Krajowego Rejestru Karnego, wydanego nie wcześniej niż 30 dni przed datą złożenia wniosku ( wydruk wizualizacji dokumentu elektronicznego
„ Informacja o osobie z Krajowego Rejestru Karnego” nie jest dokumentem, o czym Ministerstwo Sprawiedliwości informuje na stronie https://skrk.ms.gov.pl/ep-web)

Czy taki "wyciąg" dostanę w Sądzie Okręgowym mojego miejsca zamieszkania? Musi być urzędowy formularz?
 
Nie działa mi link, który wstawiłeś, może to wina tego, że jestem na komie, no chyba, że go niechcący uciąłeś.

Na stronie warszawskiej ORA jest mowa o informacji..

Ja pierwotnie planowałam podbić na Czerniakowską (mam w sumie blisko), ale potem stwierdziłam, że można przecież wziąć tę informację przez Internet, tymbardziej, że mam konto z podpisem epuap.

Chyba dla pewności pojadę jednak na Czerniakowską.

Na stronie KRK jest info o punktach informacyjnych przy sądach powszechnych więc zapewne tak.


HouseMD napisał:
Na stronie "mojej" ORA pojawił się taki komunikat:

– aktualny wyciągu z Krajowego Rejestru Karnego, wydanego nie wcześniej niż 30 dni przed datą złożenia wniosku ( wydruk wizualizacji dokumentu elektronicznego
„ Informacja o osobie z Krajowego Rejestru Karnego” nie jest dokumentem, o czym Ministerstwo Sprawiedliwości informuje na stronie https://skrk.ms.gov.pl/ep-web)

Czy taki "wyciąg" dostanę w Sądzie Okręgowym mojego miejsca zamieszkania? Musi być urzędowy formularz?
 
Ostatnia edycja:
HouseMD napisał:
Na stronie "mojej" ORA pojawił się taki komunikat:

– aktualny wyciągu z Krajowego Rejestru Karnego, wydanego nie wcześniej niż 30 dni przed datą złożenia wniosku ( wydruk wizualizacji dokumentu elektronicznego
„ Informacja o osobie z Krajowego Rejestru Karnego” nie jest dokumentem, o czym Ministerstwo Sprawiedliwości informuje na stronie https://skrk.ms.gov.pl/ep-web)

Czy taki "wyciąg" dostanę w Sądzie Okręgowym mojego miejsca zamieszkania? Musi być urzędowy formularz?

Tak, w SO. Formularz możesz sobie wydrukować w domu, ale na miejscu też są. Wypełniasz, płacisz 3 dyszki, babka Ci zatwierdza, sprawdza czy jesteś w KRK i na tym formularzu przybija pieczątkę "nie figuruje" ;) Wszystko. I z tym należy się udać do ORA/OIRP.
 
Jeśli w tym roku nie rozpoczynam aplikacji, mimo że się dostalam, a dopiero w przyszłym - dostane jakieś powiadomienie w jakim terminie w przyszlym roku mam złożyć wniosek i inne dokumenty ?
 
Powrót
Góra