Egzamin Radcowski 1-4.12.09

  • Autor wątku Autor wątku Caledon34
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Ula przestań, będzie dobrze, słyszałaś o samospełniającym się proroctwie ? :) trzeba sobie powtarzać, że się uda to się uda - i będzie ta sprzedaż udziałów.... :D
koniec na dziś, czas na sen,
pozdrawiam
A.
 
Mam do Was pytanko... Czy rzeczywiście często zdarza się na części pisemnej egzaminu radcowskiego, że jednak trzeba napisać opinię prawną o braku podstaw do wniesienia środka zaskarżenia lub pozwu? W zasadzie nikt z moich znajomych którzy zdawali egzamin nie miał takiego stanu prawnego który powodał konieczność napisania opinii, więc zastanawiam się czy to jest mozliwe w praktyce. Pytam dlatego, że np. przed egzaminem sędziowskim straszyli, żeby czasami komuś do głowy nie przyszło uniewinniać na części karnej, a ja uniewinniłem i jednak zdałem ;) więc zastanawiam się jak to jest na egzaminie radcowskim z tą opinią.
 
Trudno powiedzieć jak zrobi Ministerstwo, teraz w OIRP w Bydgoszczy jest przeprowadzany egzamin radcowski dla osób z aplikacji z naboru tego grudniowego - mieli teraz część pisemną i 8 osób na 10 na części cywilnej pisało opinię... oni mieli akta sprawy z wyrokiem I instacji - tylko z tego co się zorientowalam to chyba każdy inne. No ale nie ma co porównywać bo to egzamin korporacyjny, teraz przygotowują się do ustnego.
A co z nami będzie to się okaże już niedługo... :)
 
Poruszyliście zagadnienie którego najbardziej boję się w tym egzaminie - tj. decyzji czy pisać apelację, pozew, akt oskarżenia itp. czy też opinię. Ponoć na egzaminach w dotychczasowej formie nie miało to aż tak dużego znaczenia - liczył sie sposób argumentacji, natomiast teraz obawiam się, że jeżeli komisja otrzyma wytyczne co do sposobu prawidłowego rozwiązania może być przechlapane...
 
Dokładnie obawiam się tego samego...że zostanie narzucony sposób rozstrzygnięcia przez Ministerstwo...
 
U nas na sędziowskim można było uniewinniać bez zagrożenia ;)
Ci co uniewinnili zdali, a jakże.
Myślę, że z cywila, jeśli nie będzie przesłanek nieważaności oraz uchybień, na które zróciły strony uwagę z 162 kpc oraz jakiegoś rażącego naruszenia 233, 232 i 231 oraz rażących naruszeń materialnego, to moim zdaniem można pisać opinię, ale moim zdaniem trzeba walczyć i pisać apleację, chyba, że sprawa będzie ewidetna, że nie będzie się do czego przyczepić- to wtedy trzeba pisać opinię.
 
No to ja nie wiem czego Wy się boicie jak macie już za sobą egzamin sędziowski ? :)
nie będzie opinii, będzie sprawdzenie poprawności techniki pisania skargi, umowy, pozwu i apelacji - tak stawiam :)
 
Czy na egz. sędziowskim wymaga się wskazania konkretnego sądu w sensie adresu w Polsce, czy wystarczy wskazać, jaki byłby właściwy?
 
Na egzaminie sędzowskim były pełne akta sprawy bez wyroku ale z aktem oskarżenia albo pozwem lub wnioskiem do sądu, więc tam był sąd dokładnie określony ;) myśle, że wystarczające będzie wskazanie sądu właściwego miejscowo i rzeczowo bez podawania dokładnego adresu ;)
 
W zasadzie to obojętne czy będziemy pisać opinię czy nie, najważniejsze żeby kierować się dobrem i interesem strony którą mamy na egzaminie reprezentować...i tego się poniekąd obawiam...bo co zrobić gdy wykok skazujący był bardzo łagodny a prokurator wniesie apelację na niekorzyść oskarżonego którego reprezentujemy? Z tego co czytałem w necie to na poprzednim egzaminie tym tzw. miniesterialnym była podobno taka sprawa, że wyrok był prawidłowy, ludzie pisali opinię a egzaminatorzy uznali, że postąpili niezgodnie z interesem klienta...
 
A my nie będziemy mieć akt, jeśli dostaniemy apelację do napisania?
Też tak mysle, że wystarczy sąd właściwy miejscowo i rzeczowo, bez szczegółów.
 
To dowód na to, że zawsze trzeba walczyć, ale sformułować zarzuty apelacji, które nie chwycą w odowławczym to też bez sensu. To jest problem.
 
No, to jest właśnie zmiana perspektywy - z sędziowskiej na adwokacką. Praktycznie adwokaci nigdy nie zaniechają wniesienia środka, chyba, że kasacji lub skargi kasacyjnej (i to - w sprawie z urzędu). Jeśli są jakiekolwiek argumenty, to trzeba próbować!

Istotny jest fragment w kodeksie etyki zawodowej - kiedy można odmówić wniesienia środka. Ten kodeks jest bełkotliwy, ale ogólny duch jest taki, jak napisałem, bo z kodeksu wynika, że środek beznadziejny trzeba wnieść na wyraźne życzenie klienta. Trzeba to tylko zachować na piśmie, że to było na życzenie, ale środek trzeba wnieść.
 
Mam pytanie w kwestii technicznej - jak a w zasadzie do czego zamierzacie spakować te wszystkie książki, chyba nie ma innego wyjścia jak przyjść na egzamin walizą czy inna torba turystyczną? Może pytanie głupie, ale macie już doświadczenie w zdawaniu dlatego pytam:)
 
A jak myślicie można będzie czynić założenia, że strona zwróciła uwagę na uchybienie postępowania w trybie 162.?
A w karnym, jak nie będzie info czy sąd pouczył o zmianie kwalifikacji czy nie, czy udzielil czasu na przygotowanie sie do obrony?
U nas na sedziowskim można takie założenia było czynić.
 
Z walizą taką, jaką jestem w stanie przywieźć pociągiem. Biorę ustawy, komentarze (część niestety) i orzeczenia.
 
szcz napisał:
Mam pytanie w kwestii technicznej - jak a w zasadzie do czego zamierzacie spakować te wszystkie książki, chyba nie ma innego wyjścia jak przyjść na egzamin walizą czy inna torba turystyczną? Może pytanie głupie, ale macie już doświadczenie w zdawaniu dlatego pytam:)

Ja nie mam doświadczenia w zdawaniu ... ale człowiek w garniturze/kostiumie z aktówką, plecakiem, siatkami... może takie torby w kratę co kiedyś na rynkach w latach 80 były - bardzo pakowne :D normalnie śmiać mi się chce...

Na poważnie to ja mam plan targania części na plecach w plecaku a części w solidnej aktówce.. mam nadzieję, że mój kręgosłup to wytrzyma :D
pozdrawiam !
 
Cóż, jak wypakowałam na stół wszystko co udało mi się zdobyć, to okazało się, że walizka mojej córki z zielonej szkoły jest zdecydowanie za mała:D Niezły cyrk.
Nawiązując do czynienia założeń, to dziewczyny z notarialnego pisały, że była możliwość, przynajmniej u nich. Obawiam się tych wszystkich niedomówień...
Pozdrawiam i powodzenia!
 
Powrót
Góra