Egzamin Radcowski 1-4.12.09

  • Autor wątku Autor wątku Caledon34
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
bastek.75 napisał:
Mam do Was pytanko... Czy rzeczywiście często zdarza się na części pisemnej egzaminu radcowskiego, że jednak trzeba napisać opinię prawną o braku podstaw do wniesienia środka zaskarżenia lub pozwu? W zasadzie nikt z moich znajomych którzy zdawali egzamin nie miał takiego stanu prawnego który powodał konieczność napisania opinii, więc zastanawiam się czy to jest mozliwe w praktyce. Pytam dlatego, że np. przed egzaminem sędziowskim straszyli, żeby czasami komuś do głowy nie przyszło uniewinniać na części karnej, a ja uniewinniłem i jednak zdałem ;) więc zastanawiam się jak to jest na egzaminie radcowskim z tą opinią.


u mnie na radcowskim 90% pisało opinię o niecelowości
 
Poznań, o ile ma to jakieś znaczenie, bo akta do tej pory przygotowywał każdorazowo wyznaczony sędzia, nie wiem jak będzie na państwowym, ale podejrzewam, że podobnie
 
Ula78 napisał:
A w karnym, jak nie będzie info czy sąd pouczył o zmianie kwalifikacji czy nie, czy udzielil czasu na przygotowanie sie do obrony?
Ja myślę, że trzeba opierać się na tym, co jest w aktach, a nie wymyślać coś nowego. Gdyby było inaczej, to w apelacji wystarczyłoby powołać się na powagę rzeczy osądzonej i w 10 minut zadanie rozwiązane na szóstkę.
 
Piot napisał:
Ja myślę, że trzeba opierać się na tym, co jest w aktach, a nie wymyślać coś nowego. Gdyby było inaczej, to w apelacji wystarczyłoby powołać się na powagę rzeczy osądzonej i w 10 minut zadanie rozwiązane na szóstkę.

Dokładnie tak.

Co do spraw na egzamin to chyba skoro była jedna komisja do przygotowania zadań i testu to wszyscy będziemy mieć to samo ? jak myślicie ?
 
Myślę, że marne szanse, zebyśmy dostali wszyscy te same akta, ale może.
 
I widzicie tu zaczynają się schody, nikt nic nie wie :)
Jesteśmy pionierami ! :D
pozdrawiam
 
A ja myślę, że będą stany faktyczne a nie akta i dla wszystkich takie same, że na tym ta centralizacja faktycznie polega. Bo inaczej byłoby niezwykle trudno ustalić ten wzór prawidłowego "rozwiązania" "zadania" (ten zmatematyzowany język wydaje mi się zresztą kuriozalny w stosunku do pracy prawnika...), który będzie punktem odniesienia dla stawiania ocen.
 
Chyba nie wszyscy dokładnie czytali regulamin egzaminu.
Skąd pomysł, że mogą być różne zadania dla poszczególnych zdających?
Albo, że "ministerstwo" ma jakikolwiek wpływ na treść tych zadań albo na sprawdzanie prac?
 
Ostatnia edycja:
Wiesz Piot, nie wiem, do czego dokładnie się odnosisz. Użyj proszę funkcji cytowania. Czasem warto najpierw zrozumieć, co ktoś mówi, a potem reagować. Polecam taką metodologię czytania pism procesowych i wyroków w życiu zawodowym!

A jak nie rozumiesz, co ktoś mówi (np. w przypadku sędziego - strony procesu, w przypadku r. pr. - Twój klient lub przeciwnik), to może zajmij się czymś, gdzie ta umiejętność komunikowania się z innymi nie jest potrzebna, np. wykorzystaj swoją inteligencję do budowy mostów!

Przeczytaj poza tym proszę uważnie ustęp 1 art. 36 ust. o r. pr. (warto zresztą, żebyś przeczytał w całości tę ustawę przed egzaminem, chyba, że pomyliłeś drzwi). Jeśli wydaje Ci się, że organ, który wybiera jakieś osoby, nie ma pośredniego wpływu na efekt ich pracy (np. wojewoda na urzędników urzędu wojewódzkiego albo wspólnicy na zarząd spółki albo spółdzielcy na zarząd spółdzielni) lub ma wpływ na skład jakiegoś organu (np. prokurator apelacyjny na zebranie prokuratorów), to naprawdę nie wiem, po co kiedykolwiek w życiu w ogóle czytałeś jakiegokolwiek ustawy ustrojowe. Przecież one mają sens, jeśli się rozumie to, jak grupy, społeczeństwo funkcjonuje, a nie w oderwaniu od tego. Więc owszem, w tym sensie jak najbardziej ministerstwo ma wpływ i tak dalej... Ale naprawdę, już mi się po prostu nie chce...
 
merigold napisał:
u mnie na radcowskim 90% pisało opinię o niecelowości

W Warszawie również zdecydowana większość pisała opinię.

Ja zgadzam się, że będą stany faktyczne może ze skserowaną częścią akt (pozew, jakiś protokół).
Mogę się założyć, że nie dostaniemy po prostu akt sądowych bo Ministerstwo ma problem z ochroną danych. Już w tym roku w Warszawie akta były kserowane. Na marginesie dodam, że się powtarzały.
 
Najważniejsze to po prostu wierzyć w siebie i być dobrej myśli :) ja mimo tych wszystkich niedomówień mam jak najbardziej pozytywne nastawienie do tego egzaminu.
 
bastek.75 napisał:
Najważniejsze to po prostu wierzyć w siebie i być dobrej myśli :) ja mimo tych wszystkich niedomówień mam jak najbardziej pozytywne nastawienie do tego egzaminu.

Zgadzam się w 100 % :)

pozdrawiam
 
Witam,
jeśli jeszcze nikt nie wpadł na ten pomysł to proponuję, żeby każdy z Szanownych Forumowiczów, który zdaje ten egzamin zapamiętał, a najlepiej spisał jeszcze na egzaminie i potem wrzucił na to forum najwięcej pytań z odpowiedziami (wszystkimi) z pierwszej części egzaminu (testu). W ten sposób szybko dowiemy się czy przekroczyliśmy magiczny pułap 60% i tym samym będziemy wiedzieli czy mamy po co iść na kolejne części. Przypominam, że zgodnie z ustawą test (I część egzaminu) trzeba obowiązkowo zaliczyć z wynikiem pozytywnym. Ja swoją drogą też postaram się wrzucić na forum spisane (zapamiętane) pytania. Pozdrawiam
 
Najważniejszą kwestią jest czy komisje egzaminacyjne będą kierowały sie kluczami do części opisowych. Czyli innymi słowy na ile dopuszczalna będzie interpretacja własna.
To jest egzamin radcowski, nie sędziowski więc mam nadzieję, że sędziowie sprawdzający będą mieli to na uwadze. Niezależność radców prawnych przy zajmowaniu stanowiska w sprawie to podstawa wykonywania tego zawodu.
Na egzamin ludzie będą przychodzili ze sportowymi torbami, walizkami wypchanymi książkami po brzegi.
Jeżeli ten egzamin pójdzie kiepsko to Ministerstwo Sprawiedliwości jako przeprowadzający egzamin potwierdzi dojście do zawodu tylko i wyłącznie drogą aplikacji. Tymczasem w sejmie forsuje sie projekty ustaw otwierających drogę do zawodu doradcy prawnego. Ale młyn :wow:
pzdr
 
Życzę wszystkim POWODZENIA na jutrzejszej i kolejnych częsciach egzaminu! 3mam kciuki za zdających w Krakowie:) :ok:
 
Również życzę wszystkim szczęścia i powodzenia na egzaminie :) no i oczywiście życzliwości komisji, a szczególnie tej w Krakowie ;)
 
Witam

Dzisiaj dzwoniłem do OIRP w Krakowie z zapytaniem dot. stanowisk z Lexem i uzyskałem odpowiedź, że będzie 1 stanowisko na 10 osób (ma zdawać 80 osób). Bazując na swoich doświadczeniach w tym zakresie uważam, że to powinno wystarczyć. Tak, że raczej nie trzeba z sobą taszczyć ton komentarzy.

Pozdrawiam
Do zobaczenia z niektórymi z Was jutro w Krakowie
 
tak z ciekawości co do egz radcowskiego i pisania opinii/apelacji

podobno na egzaminie wprost powiedziano zeby pisać apelację (nawet mimo braku podstaw); inna wersja to taka, że uslyszala to jedynie część zdających (ci z tych izb, w których kierownicy szkolenia są "normalni")

jak więc bylo naprawdę ?
 
cubasa99 napisał:
Witam

Dzisiaj dzwoniłem do OIRP w Krakowie z zapytaniem dot. stanowisk z Lexem i uzyskałem odpowiedź, że będzie 1 stanowisko na 10 osób (ma zdawać 80 osób). Bazując na swoich doświadczeniach w tym zakresie uważam, że to powinno wystarczyć. Tak, że raczej nie trzeba z sobą taszczyć ton komentarzy.

Pozdrawiam
Do zobaczenia z niektórymi z Was jutro w Krakowie

To bardzo dobra wiadomość :) dzięki za info i do zobaczena na egzaminie ;)
 
Powrót
Góra