aaaa... no przecież korporacja kasy nie odpuści

ten akurat argument nie rzutuje na nasze możliwości (bądź ich brak) występowania przed sądami. luka jest i chyba szybko jej nie usuną. generalnie uważam jak napisałem, choć dorzucam do tego jeszcze jeden - dość ważny - argument: brak ubezpieczenia. przecież nikt nam takowego nie sprzeda, pal sześć jeśli się "jedzie" na upoważnieniu, ale gdyby tak samemu występować w oparciu o pełnomocnictwo to mamy sytuację pani/pana mecenas/-a, który już nie jest aplikantem (choć płaci zapewne składki (ale aplikanckie, nie radcowskie), jeszcze nie jest radcą, bo nie ma wpisu ani ślubowania, więc jest to zwykły magister prawa, który ukończył aplikację radcowską i oczekuje na wpis na listę r.pr. Żadna ustawa nie upoważnia takiej osoby do występowania w charakterze profesjonalnego pełnomocnika. poczekajmy...