Egzamin radcowski 2010

  • Autor wątku Autor wątku chelboj
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
dziuba napisał:
Myślę, że tak jak pisali w wytycznych - ten zarzut procesowy był błędny. kwestia pomocnictwa chyba nie ma tak wiel;kiego znaczenia bo nie wynikają z tego żadne procesowe skutki. Ważne są skutki zarzutu apelacyjnego, a nie tego pomocnictwa.
Przykro mi bardzo, trzymam kciuki przy odowłaniu.


Dziuba, nie chcę za bardzo polemizować ale powiem tak - w większości komentarzy jest napisane, że błąd w ustaleniach faktycznych jest związany z błędną oceną materiału dowodowego lub błędami w postępowaniu dowodowym i czasem bardzo trudno rozgraniczyć te dwa zarzuty - dlatego IMHO zarzut procesowy jest bliższy prawdy niż zarzut z naruszenia prawa materialnego (a wiem, że na tym ludzie zdawali). Poza tym gdzieś na tym forum jest mój wywód dot. art 434 kpk i wersji tam przedstawionej będę się 3mać. Piszę odwołanie i tyle.
 
Aglaia napisał:
Dziuba, nie chcę za bardzo polemizować ale powiem tak - w większości komentarzy jest napisane, że błąd w ustaleniach faktycznych jest związany z błędną oceną materiału dowodowego lub błędami w postępowaniu dowodowym i czasem bardzo trudno rozgraniczyć te dwa zarzuty - dlatego IMHO zarzut procesowy jest bliższy prawdy niż zarzut z naruszenia prawa materialnego (a wiem, że na tym ludzie zdawali). Poza tym gdzieś na tym forum jest mój wywód dot. art 434 kpk i wersji tam przedstawionej będę się 3mać. Piszę odwołanie i tyle.

Ja pisałam błąd w ust. faktycznych + zarzuty procesowe, nie skarżyłam tych 3 mies bo zwyczajnie sobie odpuściłam (brak czasu), w uzasadnieniu pisałam, że błąd w ustaleniach jest wynikiem naruszenia procedury - dokładnie tak jak napisałaś. Na 4 starczyło.

Co do tych 3 mies to ktoś słusznie zauwazyl, że jak się to zaskarżyło, to odszkodowanie dostanie jeszcze później bo zanim zakończy się postępowanie odwoławcze to minie więcej czasu. Generalnie tego bym się trzymała.

Ponawiam pytanie - czy ktoś wie czy dostaniemy tylko ksero tej pracy, z której jest 2 czy każdej?
 
mammammia napisał:
mam pytanie do wszystkich którzy nie zdali administracyjnego w warszawie - jakie zarzuty mieliście ? a po sprawdzeniu uzasadnień ocen - za co Was oblali i czy była to jednomyślna decyzja dwóch egzaminatorów czy tylko jednego z nich.
Z góry dzięki.

Ja nie zdałam administracyjnego w Bydgoszczy, swoje odwołanie już dawno złożyłam, a ciągle o tym myślę :rolleyes:

Mammammia, ja oblałem administracyjne w Wawie - myślę, że dlatego, że miałem błędnie sformułowane zarzuty procesowe (zarzuty materialne miałem ok), ale o szczegółach dam znać jak tylko wyciągnę pracę (środa o 15:15).
 
Słonecznik napisał:
Ja pisałam błąd w ust. faktycznych + zarzuty procesowe, nie skarżyłam tych 3 mies bo zwyczajnie sobie odpuściłam (brak czasu), w uzasadnieniu pisałam, że błąd w ustaleniach jest wynikiem naruszenia procedury - dokładnie tak jak napisałaś. Na 4 starczyło.

Co do tych 3 mies to ktoś słusznie zauwazyl, że jak się to zaskarżyło, to odszkodowanie dostanie jeszcze później bo zanim zakończy się postępowanie odwoławcze to minie więcej czasu. Generalnie tego bym się trzymała.

Ponawiam pytanie - czy ktoś wie czy dostaniemy tylko ksero tej pracy, z której jest 2 czy każdej?

Ja zamówiłam tylko ksero tych oblanych. Słoneczniku, w której komisji byłaś?

Zauważyłam, że 1 jest najwięcej pał z karnego :( . Czyżby Ci od A do początku D byli aż takimi kretynami :rolleyes:
 
Calidor napisał:
Mammammia, ja oblałem administracyjne w Wawie - myślę, że dlatego, że miałem błędnie sformułowane zarzuty procesowe (zarzuty materialne miałem ok), ale o szczegółach dam znać jak tylko wyciągnę pracę (środa o 15:15).


dzięki czekam
 
byłam w 4 - i ten cholerny cywil :( ale wciąż uważam, że napisałam niezłą apelację. Ja nie zaznaczyłam czego ksero chę dostać. Pani się mnie nie pytała z czego nie zdałam więc pewnie dostanę wszystkie.
 
Witajcie,
pisałem w Wawie, komisja nr 2. Wiem już jakie to paskudne uczucie, dowiedzieć się, że się nie zdało. Współczuję wszystkim, którzy tego doświadczyli.

Ja na szczęście tylko błędnie odkodowałem swój wynik. Na podstawie kodów z części 2-5 ustaliłem, który w rzeczywistości jest mój wynik. Okazało się że zdałem. 4 ze wszystkiego.

Dla pewności, sprawdzajcie, czy wszystkie kody Wam się zgadzają. Przy tylu osobach mogło się coś pomylić. Pozdrawiam.
 
Zdałam pozytywnie wszystkie cz.!!! :D'

A teraz nieco bardziej konkretnie:
Przystępowałam do egz. spoza aplikacji (5-letni staż), pisałam w komisji nr 4 (różowa):

- cywil - szłam z przedwstępnej (ok. 5 zarzutów procesowych + zarzuty materialne 390 w zw. 361)
- karne - dzieliłam na dwie części (skarżyłam i pkt I i II) ale miałam głownie zarzuty materialne. Dodatkowo w zakresie pkt I (było uniewinnienie) zrobilam bezzsensowny błąd i wnosiłam o zmianę,
- gospodarcze - umowa bez pełnomocnictwa ale bardzo rozbudowana i dopieszczona (staciłam na nią prawie 4 h)
- admin. - skarga uboga z uwagi z brak czasu (za b. skupiłam się na gosp) - więc starczyło jedynie na 3 zarzuty materialne b. przeciętnie uzasadnione.

Formalnie (poza naruszeniem ne peius w karnym) wszystko miałam raczej ok.

Gratuluje pozostałym "pozytywnym" i trzymam kciuki za odwołujących się.
pozdrawiam,
 
Victoria997 - pisałaś w pracy może o niemożliwości następczej i uznałaś, że nie odstąpili??
 
Rzepak napisał:
Ja zdałem, choć miałem wątpliwości czy tak będzie. 1,5 miesiąca czekania - to prawie dręczenie...

Pamiętam jak jedna osoba na tym forum, która chciała się odwołać prosiła o wzór odwołania - ja nie widziałem w tym nic zdrożnego, a jednak dostało jej się porcję płaskich... Na stronie warszawskiego oirp jest wzór przy wynikach:
OIRP - podstrona

Musiałem sprawdzić i ... rzeczywiście! Jest wzorek odwołania! W Warszawie wyniki chyba są jednak prawidłowe, skoro samorząd wyręcza swych członków nawet w tak trywialnej sprawie. Może zbyt upraszczam sprawę, ale taki wzorek, to jednak policzek w twarz zdającego. Czy to znaczy, że ci, którzy nie zdali, są tak kiepscy, że nie są w stanie sklecić główki odwołania? Tak ciężko zerknąć do ustawy?!
Cóż, samorząd chyba wie lepiej... No ale skoro już wzorek jest, to czemu nie korzystać. Chyba nikt nie odmrozi sobie uszu na złość OIRP.
Jeszcze gdyby Min. Spr. uznawało "reklamacje" typu - członek komisji nie pozwolił mi ściągać na teście, bo przegrał ze mną kilka spraw... Sodomia i Gomoria!
 
egzaminowany napisał:
Musiałem sprawdzić i ... rzeczywiście! Jest wzorek odwołania! W Warszawie wyniki chyba są jednak prawidłowe, skoro samorząd wyręcza swych członków nawet w tak trywialnej sprawie. Może zbyt upraszczam sprawę, ale taki wzorek, to jednak policzek w twarz zdającego. Czy to znaczy, że ci, którzy nie zdali, są tak kiepscy, że nie są w stanie sklecić główki odwołania? Tak ciężko zerknąć do ustawy?!
Cóż, samorząd chyba wie lepiej... No ale skoro już wzorek jest, to czemu nie korzystać. Chyba nikt nie odmrozi sobie uszu na złość OIRP.
Jeszcze gdyby Min. Spr. uznawało "reklamacje" typu - członek komisji nie pozwolił mi ściągać na teście, bo przegrał ze mną kilka spraw... Sodomia i Gomoria!

Zastanawialem sie chwile i za nic nie moge dojsc czemu mial sluzyc powyzszy post. Poczucie wyzszosci jest bardzo modne w ostatnich dniach wiec to moze stad...
 
Hawana napisał:
Kiedy będą wyniki w Poznaniu?

W Poznaniu ogłoszenie wyników już jutro.

Czekamy z niecierpliwością. Żadnych przecieków jak do tej poru u nas nie było więc nie wiemy czego się spodziewać i czy komisja pójdzie zgodnie z wytycznymi czy też może odstąpi od nich.
 
shinjitsu napisał:
Zastanawialem sie chwile i za nic nie moge dojsc czemu mial sluzyc powyzszy post. Poczucie wyzszosci jest bardzo modne w ostatnich dniach wiec to moze stad...

Cóż, poczucie wyższości to jedno i oczywiście go nie pochwalamy. Z drugiej jednak strony zastanawiam się jak można nie spalić się ze wstydu pisząc, że "uwaliłem egzamin, bo nie pozwolili mi ściągać". Czytając to forum czasem ma się wrażenie, że niektórzy mieli pecha, niektórzy zaś powinni jeszcze rok przemyśleć, czy zawód radcy prawnego to najlepszy wybór i dobrze się stało, że w tym roku polegli. Tego typu teksty nie przystoją w podstawówce ("bo nauczyciel się uwziął"), a co dopiero dorosłym w okolicach 30 wiosny życia. Współczuję tym, którzy polali przez kretyński kazus lub upierdliwego sprawdzającego. Z drugiej jednak strony trochę burzy się we mnie, kiedy czytam pretensje, że tytułu radcy nie rozdają za piękne oczy.
 
Uderz w stół, a nożyce się odezwą!
Jakiej wyższości, jakie poczucie? Nie ogarniam niektórych sfrustrowanych.
Śledzę to forum uważnie. Mam prawo wyrazić swoja opinię i to właśnie robię. Widziałem wpisy z prośbą o przesłanie wzorków do odwołania i mnie zamurowało. Prawnik, zdający egzamin zawodowy prosi o wzorek do odwołania? Czy tylko ja dostrzegam tragizm tej sytuacji?
Oniemiałem, jak zobaczyłem wzór pisma (główkę) na stronie warszawskiej oirp. Uważam to za prztyczek w nos zdających. Zaraz usłyszę, że dobrze, że choć ktoś pomaga i takie tam. Ok. Ale w tej sytuacji to dość znamienne. Słabi jesteście, nawet odwołania nie możecie sklecić, tak? Zaraz się pokaże reklama fundacji radców prawnych - ślij sms o treści POMAGAM.
A przecież, po wpisach sądząc, znakomita większość forumowiczów jest niezłymi prawnikami i z odwołaniem sobie poradzi.
Zdarzają się jednak "kwiatki". Parę stron wcześniej ktoś pisał, że nie zdał testu bo mu komisja przeszkadzała i czy ktoś ma pomysł na odwołanie. Ja mam. NIE PISAĆ.
Współczuję ludziom, którzy zakuwali po parę miesięcy i im się nie udało. Egzamin był trudny, a podejście komisji - mocno dyskusyjne. Cóż, po coś jednak ten egzamin jest. I jeśli ktoś nie potrafi napisać odwołania, to nie zasługuje na wpis na listę. Jasne?
 
Egzaminowany, ja się z Tobą zgadzam - i to wyraźnie wynika z mojego postu. Jedyne o czym czasem myślę, to że warto zachować delikatność - nasze poglądy dla osób, które oblały moga wyglądać na wywyższanie się - ot, zdali i w dupie się poprzewracało. Choć się nie poprzewracało. Stąd staram się czasem nawet nie pisać, choć nie zawsze się zgadzam z tezami na forum. Po prostu, po co denerować bardziej tych co mieli mniej szczęścia. Widzę z Twojego drugiego postu wynika, że mamy dość podobne zapatrywanie - co innego pech, co innego bezwstydni idioci. Ja też się zgadzam z myślą, że jak ktoś nie potrafi napisać odwołania, to może faktycznie lepiej, żeby go nie pisał :)
 
egzaminowany - czy np. opracowując gwarancję bankową dla klienta zaglądałbyś tylko do ustawy, czy może jednak DODATKOWO poprosiłbyś znajomych żeby pokazali Ci kilka sprawdzonych wzorów?
 
Zgadzam się z igorem wrw i egzaminowanym. Uważam, że każdy może sobie pomóc sam, nie korzystając z pomocy innych. A warszawski pomysł ze wzorem pisma - biorąc pod uwagę ilość niedostatecznych - nie całkiem na miejscu. Można chyba oczekiwać nieco profesjonalizmu od kogoś po aplikacji, czy z odpowiednio długim doświadczeniem jako prawnik? Szkoda tylko, że aż tylu ma egzamin uwalony. Jednak można było zdać . Przecież nawet w tych samych grupach są ci z dwójami, i tacy co mają piątki. Mniej zacietrzewienia, więcej pokory. Poza tym, są poprawki, i to bólu:-)
 
Heh napisał:
Victoria997 - pisałaś w pracy może o niemożliwości następczej i uznałaś, że nie odstąpili??

Napisałam, że nie wiadomo czy odstąpili, czy nie; najpierw trzeba to ustalić, a potem się zasatanawiać jakie przepisy, że SO nie wiadomo z jakiego tytułu zasądził zwrot, chociaz tak czy siak się nalezał, że jak odstąpili 471, jak nie odstąpili - nimożliwość następcza, nalezy sie zwrot korzyści ze sprzedaży, ale najpierw to tzreba ustalić jaki jest stan faktyczny,a potem się zastanawiać jakie przepisy; napisałam że deweloperska, choć tak nie uważam, ale doszłam do wniosku że o to im chodziło, zastanawialam sięczy to nei jest podwój nie podkręcona piłka, to znaczy czy jednak nie przedwstępna, ale doszlam do wniosku, że debile z MS po prostu nie rozumieją na czym polega rożnica i jest jedno podkrecenie- czyli chodzi im o deweloperkę. Zajmuję się deweloperką i procesem inwestycyjnym, znam wyroki, nie powołałam żadnego wyroku bo znałam temat i orzecznictwo. Napisałam też procesowy zarzut, że 316 -So nie uwzględnił zmiany stanu faktycznego (i podstawy) przed wyrokiem i orzekal na stary stan faktyczny i prawny (chodzi o sprzdaż od. 3); co do pkt 2 wnosiłam o uchył bo nie rozpoznał istoty; następnie pięknie spieprzyłam sprawę zaskarżając odsetki w ramach pkt 1 wyroku i to za okres, za który jeszcze nie poszła płatność bo mi się coś pomieszało
 
Powrót
Góra