Egzamin radcowski 2010

  • Autor wątku Autor wątku chelboj
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
15 tys można było chyba tylko tak, że pojawiły się jakieś nowe dokumenty ze skarbówki i je powołać, ale na to wpadłam jakąś godzinę po wyjściu z egzaminu.
 
daros77 napisał:
I. do wpz trudno było doliczyć odsetki, po prostu nie należało ich kapitalizować, ale wskazać że chcemy odsetki od kwoty 260 000 zł od dnia następującego po dniu okreslonym jako dzień wykonania umowy do dnia zapłaty. Niestety wpadłem na to jak kończyłem uzasadnienie...

Wg mnie jeżeli żądało się odsetek od innej daty niż wskazana w wyroku w zakresie kwoty 260.000 zł winny być określone kwotowo mimo iż są roszczeniem akcesoryjnym to w tym przypadku art 20 kpc nie ma zastosowania.
 
armanek napisał:
Wniosek o losowanie składu sędziowskiego był w grudniu chyba.
Przedawnienie roszczenie o naruszenie posiadania też było teraz?

bylo chyba przedawnienie roszczenia posiadacza o naklady na rzecz...?
 
yhm napisał:
zgadzam się ze to było kompletnie nie wykazane i tak zrobiłabym, gdybym oceniała wyrok "bezstronnie", a oceniałam go z perspektywy interesu klienta...
poza tym niech ktoś mi powie jak niby należało to zrobić... napisać apelację (bo cześć roszczeń zasadna) ORAZ opinię o niecelowości co do pozostałej części (bo nie do wygrania)... w TYM czasie.... czy tez może należało napisać apelację, w której będziemy wywodzić dlaczego czegoś NIE ZASKARŻYLIŚMY - co byłoby dość osobliwą konstrukcją tego środka zaskarżenia, której w praktyce nikt nie widział...
ja skarżyłam wszystko... nawet ten głupi zadatek, pomimo, że zauważyłam, blednie określone żądanie (za dużo o 10 tyś)... zawsze można było założyć, że sąd II instancji tego nie zauważy i uwzględniając argumentacje prawną, zasądzi (niech mi ktoś powie, ze nie widział wyroków sądu odwoławczego, który coś sobie przeoczył)... pamiętać trzeba o jednym - pełnomocnik w procesie nie stoi na straży przestrzegania prawa, tylko na straży interesu swojego mocodawcy... od prawa jest sąd, a to nie był egzamin sędziowski !

Oczywiście. Ale w interesie klienta jest także nie umoczyć kolejnych kilku albo nawet kilkunastu tysięcy złotych wpisu i ewentualnych kosztów pełnomocnika drugiej strony. Dlatego trzeba to było wyważyć.
 
clerisy napisał:
15 tys można było chyba tylko tak, że pojawiły się jakieś nowe dokumenty ze skarbówki i je powołać, ale na to wpadłam jakąś godzinę po wyjściu z egzaminu.

nie żałuj... nigdy nie wiesz czy nie naraziłabyś sie tym na zarzut, że dorobiłaś stan faktyczny żeby nagiąć wykazanie roszczenia... w założeniach nie było mowy o możliwości uzupełniania stanu faktycznego w jakimkolwiek zakresie, co innego gdyby w tych "aktach" były jakieś tego typu dokumenty, ale np. nie zostały nigdzie powołane... w innym wypadku do grząski grunt
 
yhm napisał:
nie żałuj... nigdy nie wiesz czy nie naraziłabyś sie tym na zarzut, że dorobiłaś stan faktyczny żeby nagiąć wykazanie roszczenia... w założeniach nie było mowy o możliwości uzupełniania stanu faktycznego w jakimkolwiek zakresie, co innego gdyby w tych "aktach" były jakieś tego typu dokumenty, ale np. nie zostały nigdzie powołane... w innym wypadku do grząski grunt

dlatego zatem działając w tzw. interesie klienta dodałam, że sąd się w ogóle nie odniósł do tego żądania - wskazał jedynie, że było i dalej nic [naruszenie procesowego 328 2 i 233...a do ulgi powołałam się na to orzeczenie dotyczące
a o 150.000 nie wnosiłam i napisałam po skończeniu apelacji wyjaśnienie, że umowa w ocenie pełnomocnika nie jest umową deweloperską + z uwagi na przeważające w doktrynie stanowisko, że 3901 nie obejmuje szkód w postaci tak daleko idących utraconych korzyści i w związku z tym zdaniem pełnomocnika występowanie z takim roszczeniem byłoby obarczone dużym ryzykiem, albowiem jest niepewne a istniałaby konieczność wniesienia znacznie wyższej opłaty od apelacji. To wyjaśnienie to bardziej dla komisji, żeby wiedzieli, że rozważałam w ogóle aspekt umowy deweloperskiej.
Powodzenia jutro!
 
armanek napisał:
Oczywiście. Ale w interesie klienta jest także nie umoczyć kolejnych kilku albo nawet kilkunastu tysięcy złotych wpisu i ewentualnych kosztów pełnomocnika drugiej strony. Dlatego trzeba to było wyważyć.

no co do zadatku, to byłoby tylko 500 zł. wpisu, wiec może zaryzykowanie tej kwoty dla szansy zyskania 10 000 zł. nie wydawało sie dla naszych dzisiejszych klientów szczególnie niekorzystne...

to jest jakaś totalna abstrakcja domyślać się na egzaminie co może być w interesie klienta, a co nie... podczas gdy w praktyce to radca nigdy nie domyśla się tego, tylko po prostu rozmawia z klientem i zdarza się że ten chce skarżyć, mimo ze jest uświadomiony, że sprawa jest śliska...

podobną zresztą uwagę można odnieść do wczorajszej części, gdzie niektórzy nie skarżyli "zawiasów" żeby oskarżony mógł szybko 650 zl. odrobić... a może nasz wczorajszy klient wolał żeby smarkacz poszedł siedzieć za to że go tak poobijał... odrobi w miesiąc wakacji i na resztę może pojechać pod namiot... a facet się będzie w nocy z krzykiem budził przez następne miesiące... ja osobiście nie chciałabym żeby sprawca mojego pobicia uniknął rocznego więzienia dla 650 zł.
 
martusia_q napisał:
dlatego zatem działając w tzw. interesie klienta dodałam, że sąd się w ogóle nie odniósł do tego żądania - wskazał jedynie, że było i dalej nic [naruszenie procesowego 328 2 i 233...a do ulgi powołałam się na to orzeczenie dotyczące
a o 150.000 nie wnosiłam i napisałam po skończeniu apelacji wyjaśnienie, że umowa w ocenie pełnomocnika nie jest umową deweloperską + z uwagi na przeważające w doktrynie stanowisko, że 3901 nie obejmuje szkód w postaci tak daleko idących utraconych korzyści i w związku z tym zdaniem pełnomocnika występowanie z takim roszczeniem byłoby obarczone dużym ryzykiem, albowiem jest niepewne a istniałaby konieczność wniesienia znacznie wyższej opłaty od apelacji. To wyjaśnienie to bardziej dla komisji, żeby wiedzieli, że rozważałam w ogóle aspekt umowy deweloperskiej.
Powodzenia jutro!

Jak fajnie zobaczyć, że jednak ktoś też nie wnosił o te 150.000 bo przyjął, że to już naprawdę za daleko idące jest.
 
armanek napisał:
Jak fajnie zobaczyć, że jednak ktoś też nie wnosił o te 150.000 bo przyjął, że to już naprawdę za daleko idące jest.

Znam jeszcze przynajmniej 10 osób, które też tak przyjęły ;)
 
Do Armanka:
Prostuję Twoją informację że W-wie można mieć "wszystko" tj. metodyki - w II dzien egzaminu komisje dopuściły "czynności pełnomocnika w post. karnym" i wykluczyły metodykę by po kolejnych 5 minutach wykluczyć czynności również. Dzisiaj podobnie - oficjalnie można było korzystac z ustaw, orzecznictwa i komentarzy , metodyki cywilne , nawet taki skrypt wydany przez Rade (autorstwa s.Manowskiej dot. procedury cywilnej) były zakazane (przynajmniej w mojej komisji). Niefajnie bo ja zakładałam że to będzie można mieć przy sobie a nie w głowie ;-)

Odnośnie sposobu rozwiązania - Twoje było 3 co do popularności wśród moich znajomych, nie martw sie jezeli dobrze skonstruowany był zarzut i inne formalne kwestie to pozytywnie musi być :-) a ja wniosłam o co się dało, bazując mi.n. na wyżej powołanych orzeczeniach dot. deweloperskiej i zakresu odszkodowań (w umowie co prawda expressis verbis nie było w tytule i tzw. ciurkiem do wybudowania, sprzedazy i ustanowienia ale wybudowanie było zdanie powyżej i naciągnęłam że z kontekstu + faktycznego sposobu realizacji tej umowy tj. finansowania inwestycji ze srodkow kupujacych,
ze smaczków w uzasadnieniu powołalam sie na prawo konsumenckie - bo wiem ze Sady sa na to czasem czułe i niekiedy zapadaja dośc dziwne rozstrzygniecia (jak chocby ustanowienie zabezpieczenia w całkowitym braku przesłanek daje slowo), zakaz klazul abuzywnych w zakresie postanowienia nr VIII ktoremu pozwany chciał nadac wg mnie jakis quasi charakter kary umownej . Na poczatku probowalam jak moglam trzymac sie umowy przedwstepnej ale w zaden sposob nie moglam znalezc aktualnego orzeczenia czy komentarza na ten roczny okres przedawnienia (tak było na pewno do 2003). Obiecuje że napisze co dostalam za ten wykwit sztuki prawniczej bo inaczej sie nie da nazwac 6 godzinnego goraczkowego grzebania w komentarzach, czekania do lexa, czekania na pojscie do toalety , czekania az podejda z dodatkowa kartka ech .....
 
Caledon34 napisał:
Do Armanka:
Prostuję Twoją informację że W-wie można mieć "wszystko" tj. metodyki - w II dzien egzaminu komisje dopuściły "czynności pełnomocnika w post. karnym" i wykluczyły metodykę by po kolejnych 5 minutach wykluczyć czynności również. Dzisiaj podobnie - oficjalnie można było korzystac z ustaw, orzecznictwa i komentarzy , metodyki cywilne , nawet taki skrypt wydany przez Rade (autorstwa s.Manowskiej dot. procedury cywilnej) były zakazane (przynajmniej w mojej komisji). Niefajnie bo ja zakładałam że to będzie można mieć przy sobie a nie w głowie ;-)

Odnośnie sposobu rozwiązania - Twoje było 3 co do popularności wśród moich znajomych, nie martw sie jezeli dobrze skonstruowany był zarzut i inne formalne kwestie to pozytywnie musi być :-) a ja wniosłam o co się dało, bazując mi.n. na wyżej powołanych orzeczeniach dot. deweloperskiej i zakresu odszkodowań (w umowie co prawda expressis verbis nie było w tytule i tzw. ciurkiem do wybudowania, sprzedazy i ustanowienia ale wybudowanie było zdanie powyżej i naciągnęłam że z kontekstu + faktycznego sposobu realizacji tej umowy tj. finansowania inwestycji ze srodkow kupujacych,
ze smaczków w uzasadnieniu powołalam sie na prawo konsumenckie - bo wiem ze Sady sa na to czasem czułe i niekiedy zapadaja dośc dziwne rozstrzygniecia (jak chocby ustanowienie zabezpieczenia w całkowitym braku przesłanek daje slowo), zakaz klazul abuzywnych w zakresie postanowienia nr VIII ktoremu pozwany chciał nadac wg mnie jakis quasi charakter kary umownej . Na poczatku probowalam jak moglam trzymac sie umowy przedwstepnej ale w zaden sposob nie moglam znalezc aktualnego orzeczenia czy komentarza na ten roczny okres przedawnienia (tak było na pewno do 2003). Obiecuje że napisze co dostalam za ten wykwit sztuki prawniczej bo inaczej sie nie da nazwac 6 godzinnego goraczkowego grzebania w komentarzach, czekania do lexa, czekania na pojscie do toalety , czekania az podejda z dodatkowa kartka ech .....

dobre, ja ze smaczkow dorzucilem ze prezes maxbudu w korespondencji do powodow pisal o mieszkaniu "ktore kupiliscie" zeby podkreslic ze zgodną wolą stron bylo jednak definitywne rozstrzygniecie o ich zobowiazaniach w pierwotnej umowie :) ja tez jestem ciekawy co dostane za swoje wypociny :D
 
Aha i z newsow - podobno klucz do zadania karnego przewiduje zarzut - teraz uwaga - wylacznie naruszenia prawa procesowego.
I podobno sprawdzajacy-czlonkowie komisji zaczeli sie burzyć p-ko wytycznym i te z materialnym tez maja byc ok
Bedzie jak bedzie.
Najważniejsze, że jutro po godz. 16.00 bedziemy mieli spokój, na ile to się co prawda okaze ale trzeba sie umieć cieszyc z małych rzeczy .... dobrej nocy
 
O które zarzuty prawa materialnego chodzi - do pkt I - art. 158 czy do pkt II - art. 69 par. 4. A co z błędami w ustaleniach faktycznych?
 
Również chciałabym wiedzieć, ale słyszałam tylko to, co dokładnie napisałam a ktos podobno podsłuchał kogos w komisji ;-) zasłyszane w kolejce do odprawy tj. macie to samo wrażenie lotniska? w Warszawie tak to wygląda,kolejka, ktoś ci przejedzie waliza po stopach, ktos cie probuje nia staranowac (niechcacy), potem Cię odprawiają, zakładają bransoletke na lapke (Zamiast biletu) potem z walizą mniejsza lub większa przepychasz się na salę odlotów .... tylko ta destynacja jakoś mniej ciekawa niż zwykle ;-)
 
Odnośnie karnego. Z tym błędem w ustaleniach faktycznych to wykładowcy tłukli nam do głowy by to powoływać go w absolutnej ostateczności jak nie można powoływać zarzutów procesowych. "Profesjonalista" wg. nich powinien powoływać się głównie na zarzuty procesowe oparte na przepisach k.p.k. np. w kazusie karnym to było 7 z 410 k.p.k. lub ew. z 92 i 366 k.p.k. poprzez błędne przyjęcie przez Sąd iż oskarżony nie współuczestniczył / nie pomagał. Jak było kilka razy specjalnie napisane jak byk, że Sąd uznał iż nie pomagał, nie brał udziału, nie bił etc. (nawet wyboldowane) to nie wiem jak można wnieść zarzut materialny, iż Sąd nie zastosował danego przepisu 18 lub 158 k.p.k. W takim wypadku Sąd by stwierdził, iż nie bił on i nie pomagał ale jednak go skazuje ;). Zarzut materialny jest wtórny i może być zastosowany tylko i wyłącznie gdy Sąd ustalił prawidłowy stan faktyczny - jest to i w Łojewskim i w metodyce i w każdym komentarzu do k.p.k. Ja też na początku myślałem, że to materialne - 18 k.k. ale na szczęście mec. Łojewski wyciągną swoją pomocną dłoń. Martwi mnie tylko, że mam 1 zarzut i nie wiem czy to wystarczy.... :/

Mimo to - pewnie jak zarzuty materialne będą ładnie sformułowane, a we wnioskach nie będzie wniosku o skazanie w II instancji to będzie do przodu bo tak naprawdę najważniejsze jest zachowanie wymogów formalnych.

Powodzenia jutro dla wszystkich zdających!
 
Ostatnia edycja:
no dzis bylo wreszcie normalniej z tymi zadaniami :) 8-)
 
Dobrze przeczytać jakiś pozytywny post :D Możesz podać jakieś szczegóły?

Pozdrawiam i gratuluje przeżycia tego tygodnia!!!
 
xmichalxplx napisał:
Odnośnie karnego. Z tym błędem w ustaleniach faktycznych to wykładowcy tłukli nam do głowy by to powoływać go w absolutnej ostateczności jak nie można powoływać zarzutów procesowych. "Profesjonalista" wg. nich powinien powoływać się głównie na zarzuty procesowe oparte na przepisach k.p.k. np. w kazusie karnym to było 7 z 410 k.p.k. lub ew. z 92 i 366 k.p.k. poprzez błędne przyjęcie przez Sąd iż oskarżony nie współuczestniczył / nie pomagał. Jak było kilka razy specjalnie napisane jak byk, że Sąd uznał iż nie pomagał, nie brał udziału, nie bił etc. (nawet wyboldowane) to nie wiem jak można wnieść zarzut materialny, iż Sąd nie zastosował danego przepisu 18 lub 158 k.p.k. W takim wypadku Sąd by stwierdził, iż nie bił on i nie pomagał ale jednak go skazuje ;). Zarzut materialny jest wtórny i może być zastosowany tylko i wyłącznie gdy Sąd ustalił prawidłowy stan faktyczny - jest to i w Łojewskim i w metodyce i w każdym komentarzu do k.p.k. Ja też na początku myślałem, że to materialne - 18 k.k. ale na szczęście mec. Łojewski wyciągną swoją pomocną dłoń. Martwi mnie tylko, że mam 1 zarzut i nie wiem czy to wystarczy.... :/
Ja napisałem i materialne (18) i procesowe (2, 4, 7) których efektem był błąd w ustaleniach faktycznych. Teraz się zastanawiam, czy nie przedobrzyłem i czy nie będzie to miało negatywnego wpływu na wynik egzaminu.
 
xmichalxplx napisał:
Odnośnie karnego. Z tym błędem w ustaleniach faktycznych to wykładowcy tłukli nam do głowy by to powoływać go w absolutnej ostateczności jak nie można powoływać zarzutów procesowych. "Profesjonalista" wg. nich powinien powoływać się głównie na zarzuty procesowe oparte na przepisach k.p.k. np. w kazusie karnym to było 7 z 410 k.p.k. lub ew. z 92 i 366 k.p.k. poprzez błędne przyjęcie przez Sąd iż oskarżony nie współuczestniczył / nie pomagał. Jak było kilka razy specjalnie napisane jak byk, że Sąd uznał iż nie pomagał, nie brał udziału, nie bił etc. (nawet wyboldowane) to nie wiem jak można wnieść zarzut materialny, iż Sąd nie zastosował danego przepisu 18 lub 158 k.p.k. W takim wypadku Sąd by stwierdził, iż nie bił on i nie pomagał ale jednak go skazuje ;). Zarzut materialny jest wtórny i może być zastosowany tylko i wyłącznie gdy Sąd ustalił prawidłowy stan faktyczny - jest to i w Łojewskim i w metodyce i w każdym komentarzu do k.p.k. Ja też na początku myślałem, że to materialne - 18 k.k. ale na szczęście mec. Łojewski wyciągną swoją pomocną dłoń. Martwi mnie tylko, że mam 1 zarzut i nie wiem czy to wystarczy.... :/

Mimo to - pewnie jak zarzuty materialne będą ładnie sformułowane, a we wnioskach nie będzie wniosku o skazanie w II instancji to będzie do przodu bo tak naprawdę najważniejsze jest zachowanie wymogów formalnych.

Powodzenia jutro dla wszystkich zdających!

Tu się jednak zgodzić nie mogę, że błąd w ustaleniach faktycznych na samym końcu się wyciąga. Czytałem, że błąd w ustaleniach faktycznych jest przed procesowym, jest przecież jego szczególną odmianą.

Zgadzam się natomiast, że powoływanie materialnego na ewidentnie źle przyjętym stanie faktycznym nie ma sensu.
 
Ja nie sensu szukam tylko 3 z karnego. Dlatego się zastanawiam, czy to połączenie materialnego z ustaleniami nie zdyskwalifikuje mojej aplelacji.
 
Powrót
Góra