M
meszrum
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2006
- Odpowiedzi
- 2
Dobry wieczór,
co prawda nie pisałem razem z Wami egzaminu [jestem radcą prawnym], lecz z dużym zaciekawieniem [i współczuciem] śledzę ten topik.
chciałbym rozwiać Wasze wątpliwości w zakresie umowy zawieranej z deweloperem przy jednoczesnym niezachowaniu warunków przewidzianych przez normę art. 9.2 WłLok oraz przy zachowaniu jedynie formy pisemnej. otóż, z powodu chęci uniknięcia paraliżu na rynku nieruchomości spowodowanym masowym uznawaniem takich umów za nieważne, niemalże w każdym przypadku w praktyce uznaje się taką umowę za umowę przedwstępną. faktem jest, iż w ostatnich latach deweloperzy masowo zawierają tego rodzaju umowy, które to zawierają wprawdzie zobowiązanie do zawarcia w terminie określonym umowy o ustanowieniu odrębnej własności lokalu i przeniesieniu jego własności na nabywcę, ale nie są sporządzane w formie notarialnej, a jedynie w zwykłej formie pisemnej. skutkiem braku formy notarialnej sądy wieczystoksięgowe odmawiają ujawnienia roszczenia o ustanowienie odrębnej własności lokalu i przeniesienie jego własności na nabywcę.
w praktyce przyjęto, iż - jak napisałem powyżej - są to wówczas umowy przedwstępne - jest to jedyna droga by zachować ważność tych czynności prawnych. przyjęcie, iż byłyby to umowy właściwe prowadziłoby do ich bezwzględnej nieważności, a tym samym do paraliżu na rynku nieruchomości oraz rynku kredytowym...
...gdyż cały czas, niestety, lecz większość deweloperów z pomocy prawników korzystać nie ma zamiaru. w ten właśnie sposób sądy postanowiły ratować skutki nieznajomości prawa.
powyższe stanowisko, poza bieżącym orzecznictwem sądów powszechnych, potwierdzają niemal wszyscy liczący się komentatorzy [m.in. Doliwa, Bieniek, Strzelczyk].
komisja wybierająca ten kazus wykazała się wyjątkową złośliwością, gdyż jeżeli ktoś z rynkiem deweloperskim nie ma na co dzień do czynienia, to nie ma prawa o tym wiedzieć.
pozdrawiam [i trzymam kciuki],
k
co prawda nie pisałem razem z Wami egzaminu [jestem radcą prawnym], lecz z dużym zaciekawieniem [i współczuciem] śledzę ten topik.
chciałbym rozwiać Wasze wątpliwości w zakresie umowy zawieranej z deweloperem przy jednoczesnym niezachowaniu warunków przewidzianych przez normę art. 9.2 WłLok oraz przy zachowaniu jedynie formy pisemnej. otóż, z powodu chęci uniknięcia paraliżu na rynku nieruchomości spowodowanym masowym uznawaniem takich umów za nieważne, niemalże w każdym przypadku w praktyce uznaje się taką umowę za umowę przedwstępną. faktem jest, iż w ostatnich latach deweloperzy masowo zawierają tego rodzaju umowy, które to zawierają wprawdzie zobowiązanie do zawarcia w terminie określonym umowy o ustanowieniu odrębnej własności lokalu i przeniesieniu jego własności na nabywcę, ale nie są sporządzane w formie notarialnej, a jedynie w zwykłej formie pisemnej. skutkiem braku formy notarialnej sądy wieczystoksięgowe odmawiają ujawnienia roszczenia o ustanowienie odrębnej własności lokalu i przeniesienie jego własności na nabywcę.
w praktyce przyjęto, iż - jak napisałem powyżej - są to wówczas umowy przedwstępne - jest to jedyna droga by zachować ważność tych czynności prawnych. przyjęcie, iż byłyby to umowy właściwe prowadziłoby do ich bezwzględnej nieważności, a tym samym do paraliżu na rynku nieruchomości oraz rynku kredytowym...
...gdyż cały czas, niestety, lecz większość deweloperów z pomocy prawników korzystać nie ma zamiaru. w ten właśnie sposób sądy postanowiły ratować skutki nieznajomości prawa.
powyższe stanowisko, poza bieżącym orzecznictwem sądów powszechnych, potwierdzają niemal wszyscy liczący się komentatorzy [m.in. Doliwa, Bieniek, Strzelczyk].
komisja wybierająca ten kazus wykazała się wyjątkową złośliwością, gdyż jeżeli ktoś z rynkiem deweloperskim nie ma na co dzień do czynienia, to nie ma prawa o tym wiedzieć.
pozdrawiam [i trzymam kciuki],
k