Prześledziłm ostatni wątek dyskusji w sprawie podnoszenia zarzutów procesowych w naszej skardze, i zgadzam się z poglądem Kota.
W każdym postępowaniu (karnym, cywilnym i adm.) sąd (organ) ma za zadanie:
1. prawidłowo przeprowadzić postępowanie dowodowe,
2. na podstawie prawidłowo przeprowadzonych dowodów prawidłowo ustalić stan faktyczny,
3. prawidłowo dokonać subsumpcji stanu faktycznego, czyli prawidłowo zastosować prawo materialne.
Błąd na którymś z powyższych etapów powoduje, że niewłaściwe jest podnoszenie zarzutów co dalszych etapów, bo te są tylko konsekwencją błędu pierwotnego (ta zasada dotyczy też cywila - ktoś tu pisał, że nie). Tak jest zgodnie z wzorcem, choć w praktyce często podnosi się wszystko, jak leci.
M.zd. organ w tej sprawie prawidłowo ustalił stan faktyczny, a jedynie błędnie przjął, że nieruchomość nie była rolna w świetle art. 1 ust. 1 ustawy (w zw. z 46 kc), mimo że ewidentnie była - bo jej aktualne wykorzystanie nie ma w świetle ustawy znaczenia. W tym naruszeniu - prawa materialnego - mieściły się też rozważania co do planu (przyjęcie, że ma jakiekolwiek znaczenie przeznaczenie nieruchomości według nie obowiązującego w chwili wejścia w życie ustawy mpzp) i studium (przyjęcie, że ma znaczenie przeznaczenie w nieruchomości w studium).
Ale kto wie, co jest w tajemniczym kluczu...